http://www.gazetawyborcza.pl/1,75475,5067256.html
W telewizji pokaza: "Niedokonczona historia: Marzec '68"
Pawel Smolenski 2008-03-29, ostatnia aktualizacja 2008-03-28 17:43
Niektórzy mówia tak piekna polszczyzna, jakby ledwie wczoraj zdawali na
polonistyke. U innych slychac obcy akcent. A sa tacy, którzy wola
angielski, choc w domach mówia jeszcze inaczej. Ale uwaga, gdy ktos obok
rozmawia po polsku, wszystko zrozumieja.
Którys z nich czuje sie Polakiem, ktos woli byc Izraelczykiem lub Szwedem,
a jeszcze ktos powiada, ze ma prawo do kilku ojczyzn i kilku narodowosci.
Opowiadaja o rodzicach, o dziadkach, przywoluja najdawniejsze wspomnienia.
Otwarcie, goraco, lecz bez zlosci, choc do zlych uczuc mieliby pelne prawo.
Sa dziecmi Marca '68. Wiekszosc mieszka daleko stad, gdyz po prostu wtedy
ich rodziców z Polski wyszczuto.
W Marcu sam bylem dzieckiem i pamietam mniej wiecej tyle co bohaterowie
filmu: jakies zamglone obrazy, strzepy jakiegos dowcipu czy piosenki, która
- to tez pamietam - w tamtym ponurym czasie rozsmieszala moich rodziców do
lez. Tylko ze ich nikt z Polski nie wyganial, a wiec i mój bagaz marcowy
jest zupelnie inny.