Author: Jacek KaweckiJacek Kawecki Date: Sep 12, 2008 13:20
Czwartek, godzina 22.35. Poseł Przemysław Gosiewski rozmawia o stoczniach na
antenie Radia Maryja.
- To znaczy... Ja chciałbym, żeby były decyzje pozytywne... Bo to jest ważne
dla blisko stu tysięcy pracowników przemysłu stoczniowego... Obawiam się, że
decyzja może być różna, bo rząd pana premiera Tuska....
Nagranie natychmiast obiegło popularne portale internetowe. Nie ze względu
na wagę wypowiedzi, ale raczej - kłopoty ze zrozumieniem treści. Słuchacze
mieli wyraźny problem z dosłyszeniem, co poseł naprawdę mówi. Czy to
zmęczenie, czy spadek formy, a może trema...?
Sam poseł na te pytania odpowiadać nie chciał. Za to chętnie odpowiedział za
niego Jerzy Wenderlich. - Tadeusz Rydzyk tak peszy polityków PiS-u, że
zapominają języka w buzi i może stąd te kłopoty - przypuszcza Wenderlich.
By język giętki...
Kłopoty z wyrażeniem się politykom zdarzają się nie od wczoraj. Wszyscy
pamiętamy wystąpienie byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego na
Ukrainie. Kwaśniewski twierdził wówczas, że niedyspozycja spowodowana jest
chorobą, jakiej nabawił się w czasie podróży na Filipinach. Niestety,
tłumaczenie nie przekonało ani przyjaciół, ani wrogów, ani... wyborców.
|