Ateistycznych krucjat nie będzie. Niewierzącym brak kasy
Ateiści nie zebrali pieniędzy, za które chcieli wykupić reklamę na londyńskim
autobusie.
Brytyjscy ateiści planowali reklamować ateizm na londyńskim autobusie, ale udało
się im zebrać jedynie 4.385 funtów. Potrzebowali 23.400. Projektem kierował
znany bloger polityczny John Worth, ale wsparł ją również słynny naukowiec i
ateista Richard Dawkins. Na autobusie chcieli umieścić hasło: "Boga
prawdopodobnie nie ma. Teraz przestań się martwić i zabierz się za swoje życie".
Pomysłodawcy chcieli odpowiedzieć na religijne reklamy pojawiające się często na
londyńskich autobusach. Biblijne cytaty umieszcza tam grupa znana jako "Głoszący
prawdę w Londynie". Kierują londyńczyków na stronę
JESUSsaid.org. Sprawę opisał
serwis
telegraph.co.uk.
Dlaczego brytyjskim ateistom się nie udało? Kontrowersyjny pomysł był szeroko
komentowany w sieci i popierany przez autora "Boga urojonego". Jednak mimo
wsparcia Dawkinsa, głoszącego tezę, że religia to niebezpieczny nonsens,
pieniądze wysupłało jedynie 877 internautów spośród tysięcy, którzy odwiedzili
stronę akcji.