> To było gigantyczne śledztwo. Toczyło się w dwóch prokuraturach, uważnie
> obserwowane przez wszystkie ogólnopolskie media. Cały kraj żył losami
> sprawy wanny Wassermanna.
> Kilka lat temu Polskę obiegła wstrząsająca informacja: ktoś chciał zabić
> prominentnego członka PiS Zbigniewa Wassermanna. Narzędziem zbrodni miała
> być podłączona do prądu wanna. Potem okazało się, że w grę nie wchodzi
> zabójstwo z premedytacją, a jedynie błędy popełnione podczas budowy domu
> polityka:
>
> Powodem zarzutów była wadliwa instalacja wanny z hydromasażem, co -
> według byłego koordynatora ds. służb specjalnych - mogło spowodować
> porażenie prądem. Były także inne usterki wykazane przez biegłych.
> Stwierdzono wadliwą, niezgodną z projektem konstrukcję dachu oraz złe
> usytuowanie wjazdu do garażu. Zgodnie z ustaleniami łączny koszt usuwania
> stwierdzonych wad przekraczał 120 tys. zł.
>
> Niedbałość lub nawet zła wola budowlańców to coś zdarzającego się w naszym
> kraju nagminnie. Wielu z nas mogłoby się nawet identyfikować z problemami
> Wassermanna - gdyby nie cyrk jaki urządził wokół całej sprawy. Polityk
> zdawał się być naprawdę przekonany, iż ktoś czyhał na jego życie.
>
> Początkowo śledztwo, chociaż powolne, zdawało się potwierdzać tezy
> Wassermanna:
>
> Śledztwo przez trzy lata prowadziła prokuratura w Nowej Hucie, która
> sześciu osobom, m.in. przedsiębiorcy Januszowi D. postawiła zarzuty
> narażenia rodziny Wassermannów na groźbę utraty życia lub zdrowia oraz
> oszustwa. Podejrzanymi byli także podwykonawca i jego pracownicy oraz dwie
> osoby, które przeprowadzały kontrolę instalacji elektrycznej przed
> dopuszczeniem jej do użytkowania.
>
> Tak się jednak złożyło, iż Nowa Huta to przecież Kraków, miasto, w którym
> Wassermann przez lata pełnił funkcję prokuratora. Gdy śledztwo
> przeniesiono do Warszawy, jego efekty zaczęły się prezentować zupełnie
> inaczej. W 2007 prokuratora umorzyła śledztwo, co oburzyło rodzinę
> Wassermannów. Odwołali się do sądu:
>
> - Uważamy, że prokuratura mimo tylu lat prowadzenia postępowania nie
> rozstrzygnęła wielu istotnych kwestii i błędnie oceniła materiał
> dowodowy - mówiła reprezentująca rodzinę byłego ministra Małgorzata
> Wassermann. - Wanna jest tylko symbolem, z którego się śmieje cała Polska.
> A my mówimy także o obwodach elektrycznych w łazience, garażu, w całym
> domu, o tym, że każde zapalenie kinkietu powodowało porażenie.
>
> Mimo twardej postawy Wassermannów, dziś nastąpiło ostateczne
> rozstrzygnięcie. Krakowski sąd podtrzymał decyzję warszawskiej prokuratury
> i umorzył śledztwo w sprawie słynnej wanny.
>
> Wieloletnie śledztwo w sprawie błędów budowlanych na posesji Watermanów
> stało się, jak ostatnio wszystko, sprawą polityczną. Z jednej strony
> przedstawiono je jako przykład pisowskiej paranoi charakteryzującej się
> szukaniem spisków i wrogów. Z drugiej - wskazywano, iż każdy obywatel,
> także polityk, ma prawo dochodzić swych praw. Ciekawe, jak teraz politycy
> zinterpretujÄ… wyrok sÄ…du. I jak skomentuje to sam Wassermann? W feralnej
> wannie utopił przecież pięć lat życia.
>
> Paweł Rybicki
>
>
http://www.pardon.pl/artykul/6084/koniec_sledztwa_wanna_nie_chciala_zabic_wasser...
>