| Re: Wałęsa broni Jaruzelskiego przed sądem |
|
 |
|
 |
|
 |
|
 |
Group: pl.soc.polityka · Group Profile
Author: cytrynacytryna Date: Sep 16, 2008 00:45
> Kiedyś byli przeciwnikami, dziś Lech Wałęsa broni Wojciecha
> Jaruzelskiego. "Generał miał mało do powiedzenia. Wówczas rządził
> sekretarz partii" - mówił przed sądem były prezydent, pytany, kto wydał
> rozkaz strzelania do robotników na Wybrzeżu w 1970 roku. Głównym
> oskarżonym w procesie jest generał Wojciech Jaruzelski.
>
> Lech Wałęsa, wchodząc na salę sądową, podał rękę Wojciechowi
> Jaruzelskiemu. "Jak kapral generałowi" - powiedział były przywódca
> "Solidarności".
>
>
>
>
> Wałęsa, który w 1970 r. był członkiem komitetu strajkowego gdańskiej
> stoczni, zeznał, że podczas demonstracji "udało mu się wejść" do komendy
> MO, by negocjować zwolnienie aresztowanych stoczniowców i nieatakowanie
> manifestantów. - Komendant obiecał to i prosił mnie, bym zapanował nad
> tłumem - dodał Wałęsa, według którego udało mu się "uciszyć tłum".
>
> Zeznał, że gdy wbrew obietnicom, MO zaatakowała jednak manifestantów,
> pod jego adresem padły okrzyki "zdrajca", a komendę obrzucono "tysiącem
> kamieni". On sam opuścił wtedy komendę przez okno, szczęśliwie unikając
> uderzenia kamieniami. Dodał, że koledzy sądzili, że został on zabity
> przez MO.
>
>
|