Witam,
>
> Klaus: Nemohu se vézt na módnà vlne zlatá Gruzie, zlé Rusko
> 15. 8. 2008 0.01 Ce�tà politici zatÃm nedali jednoznacná stanoviska k
> soucasné situaci v Gruzii. Proc se doposud nevyjádril k situaci prezident
> Václav Klaus? Na to odpovedel v exkluzivnÃm rozhovoru pro Rádio Cesko: "Tak
> já bych se rád vyjádril a jazyk me svrbÃ, abych se vyjádril, proto�e jsem
> smutný z toho, �e zase se nechce brát realita, jaká je, zase se vytvárejÃ
> urcité mýty, zase se vede zástupná hra nad touto tragickou situacà - a ona
> to tragická situace pro milióny lidà na Kavkaze v ka�dém prÃpade je a obetÃ
> jsou v�dycky ti normálnà lidé, a ne ti politici. Já jsem nevydal �ádné silné
> prohlá�enà proste proto, �e se nemohu vézt na vlne, módnà vlne toho, �e
> zlatá Gruzie a zlé Rusko. To se mi zdá tak zjednodu�ené videnà sveta, �e
> bych o tom musel napsat rozsáhlý text, �e to takhle nevidÃm, tak se do toho
> sna�Ãm prÃli� zatÃm nijak necpat tÃm svým prohlá�enÃm. Ale v ka�dém prÃpade,
> takový ten postoj, který zaujala ctverice mých kolegu - baltských
> prezidentu, vcetne prezidenta polského ve své deklaraci, proste takhle já tu
> situaci nevidÃm."
No to za portalem Interia.pl, cytuje:
Czeski prezydent Vaclav Klaus krytycznie ocenił postępowanie prezydenta RP Lecha
Kaczyńskiego i prezydentów państw nadbałtyckich w sprawie konfliktu rosyjsko-
gruzińskiego.
W wypowiedzi dla Radio Czesko - czyli kanału informacyjnego czeskiej radiofonii
publicznej - Klaus podkreślił, że ostatnie wydarzenia na Kaukazie należy widzieć
w całej ich złożoności, wykluczającej wskazanie jednoznacznego winowajcy.
Na pytanie Radio Czesko, dlaczego do tej pory nie zabrał głosu w sprawie
sytuacji w Gruzji, prezydent odparł: "Właśnie chętnie bym się wypowiedział i
język mnie świerzbi, by się wypowiedzieć, gdyż jest mi smutno, że nie chce się
uznawać rzeczywistości jako takiej, że tworzy się określone mity, że prowadzi
się zastępczą grę nad tą tragiczną sytuacją - dla milionów ludzi na Kaukazie
sytuacja ta jest w każdym razie tragiczna, a ofiarami są zawsze zwykli ludzie, a
nie politycy".
Dodał następnie: "Nie wydałem żadnego oświadczenia po prostu dlatego, że nie
mogę ponieść się fali, modnej fali takiej, że Gruzja jest złota, a Rosja zła.
Wydaje mi się to tak uproszczonym widzeniem świata, że musiałbym o tym napisać
obszerny tekst, że nie tak to widzę - zatem nie staram się mieszać do tego moim
oświadczeniem. Jednak w każdym razie jeśli chodzi o stanowisko, które czterej
moi koledzy - prezydenci państw nadbałtyckich wraz z prezydentem polskim -
zajęli w swej deklaracji, to ja po prostu tej sytuacji tak nie widzę".
Koniec cytatu. Oczywisce, ma prezydent Klaus duzo racji, bo w koncu to nie Rosja
byla inicjatorem niepodleglosci Kosowa. I chyba nie Rosja podszepnela Gruzinom,
by sposrod metod odzyskania kontroli nad zbuntowanymi regionami, wybrac metoda
najgorsza. Juz to napisalem, ze polska polityka zagraniczna jest prowadzona w
mysl zasady: konia kuja, zaba noge podstawia. Tez bym wolal, by Pan Prezydent
Lech Kaczynski - nawet dzialajac w slusznej sprawie - bral choc troche wzor z
Vaclava Klausa, chocby co do metod. Ale z dotychczasowych prezydentow ten jest
najlepszy, a nastepny moze byc gorszy (jesli sprawy pojda, jak sie na to zanosi).
Pozdrawiam,