|
|
Up |
|
|
  |
Author: stevepstevep Date: Sep 11, 2008 00:35
# FRAGMENT SCENARIUSZA KONTROWERSYJNEGO FILMU „TAJEMNICA MICHNIKA"
Scena rozmowy Michnika i Kiszczaka
Kamera wjeżdża przez zakratowane okno więzienia na Rakowieckiej. Okazuje
się, że za oknem, zamiast ponurej celi, jest pokój przypominający
bardziej elegancki gabinet. Michnik siedzi w miękkim fotelu. W jednej
ręce trzyma książkę, w drugiej - papierosa. Obok na stoliku otwarta
butelka whisky.
Otwierają się drzwi, wchodzi Kiszczak, uginający się pod ciężarem
książek i gazet. Rzuca je wszystkie na podłogę i rozsiada się w drugim
fotelu. Zapala papierosa, sięga po szklankę. Michnik odkłada czytana
książkę.
MICHNIK: Masz wszystko?
KISZCZAK: Pewnie, że tak. Połowa tego wprost z Paryża. Masz pozdrowienia
od kolegów.
MICHNIK: O, dziękuję. Od Giedroyca też?
KISZCZAK: On dla nas nie pracuje.
MICHNIK: Reakcjonista!
KISZCZAK: No, ale kiedyś go dorwiemy. To co, kończysz już nową książkę?
Koledzy z opozycji na pewno czekają.
|
| Show full article (1.44Kb) |
|
| | 16 Comments |
|
  |
Author: SMSM Date: Sep 11, 2008 01:26
> ...
> MICHNIK: No dobrze, dobrze. A rozbiliście już Solidarność Walczącą?
> ...
Mam znajomego który był w Solidarności. Opowiadał mi, że kiedy połapali
się że Solidarność jest przesiąknięta agenturą, to "ewakuowali" się do
Solidarności Walczącej.
Opowiadał mi też, że sporo strajków organizowały same służby specjalne -
tzw. strajki wygaszające. Kiedy zanosiło się duży, poważny strajk i
demonstracje, wtedy służby na szybciora organizowały mniejszy strajk
"wygaszający".
Zbierali na szybko "grupkę" ludzi i np. napuszczali dziennikarzy z
kamerą. Na pytania w stylu "o co wam chodzi" (jakie są wasze żądania,
postulaty, itp) zazwyczaj kończyło się to odpowiedzią "yyyyy", "eeee"
strajk szedł w rozsypkę i wszyscy się rozchodzili.
SM
|
| |
|
| | no comments |
|
  |
Author: stevepstevep Date: Sep 11, 2008 02:32
SM pisze:
>> ...
>> MICHNIK: No dobrze, dobrze. A rozbiliście już Solidarność Walczącą?
>> ...
>
>
> Mam znajomego który był w Solidarności. Opowiadał mi, że kiedy połapali
> się że Solidarność jest przesiąknięta agenturą, to "ewakuowali" się do
> Solidarności Walczącej.
>
> Opowiadał mi też, że sporo strajków organizowały same służby specjalne -
> tzw. strajki wygaszające. Kiedy zanosiło się duży, poważny strajk i
> demonstracje, wtedy służby na szybciora organizowały mniejszy strajk
> "wygaszający".
>
> Zbierali na szybko "grupkę" ludzi i np. napuszczali dziennikarzy z
> kamerą. Na pytania w stylu "o co wam chodzi" (jakie są wasze żądania,
> postulaty, itp) zazwyczaj kończyło się to odpowiedzią "yyyyy", "eeee"
> strajk szedł w rozsypkę i wszyscy się rozchodzili.
> ...
|
| Show full article (1.03Kb) |
| no comments |
|
  |
Author: Hans KlossHans Kloss Date: Sep 11, 2008 02:41
Stefcia, proszę zażyć te dwie zielone tabletki które przepisał ci pan doktor.
I odejdź już od tego komputera, potrzebny ci spokój, dużo spokoju....
J-23
|
| |
| no comments |
|
  |
Author: zbigzbig Date: Sep 11, 2008 02:50
Użytkownik "SM" korinsj.com.pl> napisał w wiadomości
news:48c8d628$1@news.home.net.pl...
> Mam znajomego który był w Solidarności. Opowiadał mi, że kiedy połapali
> się że Solidarność jest przesiąknięta agenturą, to "ewakuowali" się do
> Solidarności Walczącej.
Dobry kawał.
Od tej SW to na pewno agenci trzymali sie z daleka.
Powiedz znajomemu, ze strrasznie z niego sprytny miszcz.
|
| |
| no comments |
|
  |
Author: SMSM Date: Sep 11, 2008 03:35
zbig pisze:
> Użytkownik "SM" korinsj.com.pl> napisał w wiadomości
> news:48c8d628$1@news.home.net.pl...
>
>> Mam znajomego który był w Solidarności. Opowiadał mi, że kiedy połapali
>> się że Solidarność jest przesiąknięta agenturą, to "ewakuowali" się do
>> Solidarności Walczącej.
>
> Dobry kawał.
Kawał mówisz? To może jeszcze parę innych "śmiesznych" kawałków.
W okresie stanu wojennego miał pecha i dał się złapać do policyjnej (czy
zomowskiej) suki. Zanim jednak zaczęli go pałować, oficerek przejechał
mu szybkim wprawnym ruchem miekką rękawiczką po oczach - zarysował mu
oczy żeby nie mógł potem rozpoznać tych, co go pałują. Przez jakieś dwa
tygodnie zwijał się potem z bólu nie mogąc normalnie patrzeć.
Ale jak pewien oficerek próbował go zwerbować. Straszył że np. mogą mu
dziecko na ulicy samochodem rozjechać, bo wypadki chodzą po ludziach.
SM
|
| |
| no comments |
|
  |
Author: zbigzbig Date: Sep 11, 2008 04:11
Użytkownik "SM" korinsj.com.pl> napisał w wiadomości
news:48c8f47b$1@news.home.net.pl...
> zbig pisze:
>> Użytkownik "SM" korinsj.com.pl> napisał w wiadomości
>>>
> Ale jak pewien oficerek próbował go zwerbować. Straszył że np. mogą mu
> dziecko na ulicy samochodem rozjechać, bo wypadki chodzą po ludziach.
Straszny fantasta z tego twojego kumpla. naoglądał się chyba filmów o
Bondzie. Ten numer z rękawiczką gdzieś widziałem, ale raczej w filmie
kategorii political fiction.
Rzeczywistość była bardziej prozaiczna. Mnie też próbowali zwerbować. Jako
wabik wystawiali możliwość otrzymania paszportu (wtedy dla sudentów był
zakaz).
A jakką decyzję podjąl ten twój kumpel po tym "maglowaniu" przez SB.
|
| |
| no comments |
|
  |
Author: PiotrPiotr Date: Sep 11, 2008 04:18
Dnia Thu, 11 Sep 2008 13:11:14 +0200, zbig napisał(a):
>
> (wtedy dla sudentów był
> zakaz).
>
>
Zakaz wyjeżdżania to był dla wszystkich, no, prawie wszystkich. W
każdej bądź razie Michnik wyjeżdżał se za granicę i taki Geremek też.
pz
Piotr
|
| |
| no comments |
|
  |
Author: PiotrPiotr Date: Sep 11, 2008 04:21
Dnia Thu, 11 Sep 2008 09:35:29 +0200, stevep napisał(a):
>
> Stefan Pietrzykowski
>
>
Ty Stiff puszczasz takie teksty? Kurde, co jest zapuścili ci jakiegoś
wirusa?
pz
Piotr
|
| |
| no comments |
|
  |
|
|
  |
Author: stevepstevep Date: Sep 11, 2008 04:22
Hans Kloss pisze:
> Stefcia, proszę zażyć te dwie zielone tabletki które przepisał ci pan doktor.
> I odejdź już od tego komputera, potrzebny ci spokój, dużo spokoju....
> J-23
>
>
Widzisz białe myszki, jesteś schlany już od samego rana?
--
Stefan Pietrzykowski
|
| |
| no comments |
|
|
|
|