z
http://www.prawica.net/node/12627
Wiosną 1976 w Gdańsku doznałem wizji - literackiej, ale co to szkodzi -
nadciągającej rewolucji solidarnościowej naszego powojennego narodu
prlowskiego, włącznie z jej ciężkim spartoleniem.
I co, nie było jak napisałem?
Kto nie wierzy niech zmierzy, kawałek z przedsolidarnościowego "Zapisu"
można przeczytać tu
http://www.prawica.net/node/10928, a oryginalne "W
Gdańsku" z 1976 jest w "Twórczości" nr 7, 1981.
"Twórczość" to puściła, bo kraj ciągle był w ruchomych piaskach momentu
solidarnościowego, większość nie wiedziała co będzie.
Zadzwoniłem do Henryka Berezy, że mam towar.
A on że pismo ma już pełno materiału.
No jak pan może wiedzieć, że to nie jest lepsze od tego co pan ma, jak można
mieć takie stanowisko w literaturze.
Tak mu pod ambicję podjechałem.
No i on że niech pan przyniesie.
Chyba nawet "przyśle" powiedział, ale to były dwa kroki.
I jak wicher poszło.