z
http://kokos.salon24.pl/59730,index.html
Stefan Niesiołowski poczęstował Jacka Kurskiego epitetami "człowiek bez
honoru" , "pozbawiony zdolności honorowych". To drugie określenia nawiązuje
wyraźnie do Polskiego Kodeksu Honorowego Boziewicza z 1919 roku.
Stefan Niesiołowski opluwał, atakował i obrażał w ciągu swojego barwnego
życia dziesiątki osób. Posuwał się również do oszczerstw, pomówień i
kłamstw. Kiedy chciał wystartować do sejmu z list PiS-u, nie szczędził
ciętych uwag na temat PO. Będąc w PO atakuje z furią PiS.
Występując jako autorytet w sprawie oceny zdolności honorowych osób trzecich
zapędza się największy pieniacz III RP do ślepego narożnika.
Kiedyś, myśląc, że historia "Ruchu" to już zamierzchła przeszłość, popełnił
obecny marszałek sejmu artykuł w tygodniku Ozon zatytułowany "Niepodległość,
demokracja, antykomunizm" (Ozon, nr 26, 2006r.), w którym zawarł wiele
kłamstw.
Pech zrządził, że tekst przeczytała jego była narzeczona, dziennikarka
mieszkająca w Wielkiej Brytanii, Elżbieta Królikowska-Nagrodzka.
W liście do "Ozonu" napisała: