Author: boukunboukun Date: Jul 1, 2008 15:44
Chyba ze ćwierć wieku temu grzebałem w starych książkach w Kalifornii. Nie
pamiętam, czy było to w domu, czy na uczelni, ale chyba w bibliotece
uniwersyteckiej. W każdym razie natknąłem się na endecki album z pogrzebu Romana
Dmowskiego w styczniu 1939 roku. Na zdjęciach kondukt pogrzebowy. A w nim
działacze narodowi: Kresowiacy, górale, górnicy, włościanie, wojskowi, lekarze,
prawnicy, inżynierowie, profesorowie, studenci, korporanci, młodzież
wszechpolska. Jak po latach zauważył mój przyjaciel Sebastian, zaiste endecy
sami sprawili sobie pogrzeb tuż przed hekatombą II wojny światowej i okresu
powojennego. Wśród zdjęć, pod koniec albumu, zobaczyłem grupy ludzi nad grobem
Dmowskiego z uniesionymi prawicami. Nie tylko młodzież, ale i osoby sporo
starsze, w tym profesorów. Przyznam się...
|