Re: propnuje "Ksiaze" Mikolaj Machiavelli i prosze ze zrozumieniem przeczytac
  Home FAQ Contact Sign in
pl.soc.polityka only
 
Advanced search
POPULAR GROUPS

more...

 Up
Re: propnuje "Ksiaze" Mikolaj Machiavelli i prosze ze zrozumieniem przeczytac         

Group: pl.soc.polityka · Group Profile
Author: Mariusz Merta
Date: Jul 14, 2007 23:17

> no, co robili, niech Pan powie, a nawet - Pan juz powiedzial - zachowali
> umiar i nie wypadli z gry.
> To sa przeciez Pana idealy.
> [...]
no jak to co zrobili, to ja oszolom mam pana uczyc historii
najnowszej ??!!
ano wrzasku narobiono na cala jewropke bo to faszysta zostal wybrany
przez tych glupich ludzi...no moze ze swastyka sie on nie obnosil ale
nie byl swoj chlop tedy nie lza zeby byl kanclerzem...
a swoja droga niech pan nie pali glupa
a w sprawie moich idealow prosze mi niczego nie imputowac
a juz szczegolnie z politykow chocby nie wiem jak nieskazitelnych jak
np. drogi Bronislaw G. czy K. ;-))) toz to idealy chodzace sa...
>
>
>
>> No wiec dokladnie to co sie dzieje w mediach ktore cigle wrzeszcza
>> Kaczynscy nie bo nie...wypowiedzi, wypowiedzi i jeszcze raz
>> wypowiedzi...
>> kilka dni temu wrecz euforia, ze koalicja sie rozpada...mialo to dac
>> skutek zmiany...albo korupcja polityczna i pani Beger w roli
>> autorytetu moralnego...skutak mial byc ale zdechl...
>
> A o co konkretnie chciel sie Pan zapytac??
> Media wrzeszcza, politycy mowia, wszyscy z nich kasuja swoje
> kopertki, a sprawy biegna jak planowano.
> Cos Pan do tego chce dodac??

No jak na razie kopertowki czy wziatki to u Kaczynskich nie
zarejestrowano mimo usilnych wysilkow roznych mediow czy politykow...a
propos, haslo wziatka bylo bardzo populrane w mediach kiedy jeszcze
Kaczynskich nie bylo...
Ale widze, ze metodologia u pana prosciutka wszyscy politycy sa be...i
wszystkie sa przekupne i w ogole takie jakos panie dzieju...
a o co chcialem zapytac ? a o nic tylko po prostu ta wrzawa medialna i
ten yntelygencki slinotok juz mnie nawet nie bawia...
panski slinoto jest pelene zapalu wiec nawet interesujacy...
> [...]
>
>
>
>> Bo takie jest zycie...szanowny panie...ujebane lapy pan powiadasz...to
>> moze pan zwroc uwage kto w obronie Geremka ujadal w parlamencie
>> jewropejskim...czerwona franca ktory publicznie glosil, ze lubil jak
>> dzieci mu do rozporka zagladaja i ten czlowiek pouczal Kaczynskich a
>> propos tolernacji dla pederastow...
>> polecam Ksiaze, Mikolaj Machiavelli i prosze ze zrozumieniem to
>> czytac...
>
> Takie jest Pana zycie, niech Pan bedzie precyzyjny, ja z nim nie mam
> nic wspolnego.
> Malo mnie interesuje Geremek, franca, Kaczynski czy Lepper,
> polityka mnie interesuje, a ci ludzie maja z nia niewiele wspolnego.

Nie wiem czy pan zauwazyl ale polityke robie ludzie, konkretni...nawet
Stalin czy Hitler...
polityka bez ludzi jest jak befsztyk tatarski bez mielonej wolowinki
szanowny panie...nawet Beger tez robi polityke...
> Czytanie zadnych ksiazek mi nie pomoze, bo Pan juz je za mnie
> zrozumial, podobnie jak za mnie rozumieja Geremek, franca, Kaczynski
> czy Lepper, a dla mnie to pech, ze cokolwiek maja do powiedzenia.

No coz...skoro pan tak uwaza...wolno panu...
za pana nic nie zrozumialem, bo nie mam zwyczaju wypowiadac sie w
czyims imieniu, co moze pan sprawdzic na niniejszej liscie i innych
oraz w archiwach...
i nie zamierzam niczego za pana robic...nawet sikac ;-)))
moge natomiast zwrocic panu uwage, ze jest pan naiwny myslac, ze
polityka to wersal...wygrywa lepszy...i wcale nie musi to byc
Kaczynski... Lepper czy Kwasniewski...w tym meczu na razie prowadzi a
raczej prowadza Kaczynscy...
> [...]
>
>
>
>> Pomylka panie szanowny, Adenauer mial mozliwosc bo mu sie klient sam
>> podkladal a on mial do przeprowadzenia konkretny plan...zreszta efekty
>> sa widoczne do dzisiaj choc czerwona banda robi co moze zeby to
>> upupic...
>
> niech Pan daje - jaki plan mial Adenauer, jaka swiatlista przyszlosc
> mial w glowie??

no czyzbym znowu mial pana pouczyc...ano ta przyszlosc ktora jeszcze
egzystuje za zachodnia granica Polski...choc Euro troche im dalo
popalic...
i niech pan nie pali glupa znowu...
> Juz wielu mialo swiatliste plany na swiatlista przyszlosc, szkoda tylko,
> ze ich piorun nie trafil wlasnie wtedy, gdy zaczeli je realizowac.
> Ale nadzieja pozostala, moze jakiegos nastepnego trafi...

tez mam taka nadzieje...ale pewnie nie myslimy o tych samych
ludziach...
w kazdym razie obawiam sie marksistycznych szakali...
> [...]
>
>
>
>> Panie spokojnie, z tym bo sliny panu zabraknie...ja wiem, ze to musi
>> pana bolec niczym przyslowiowy wrzod na d*** bo tu tyle wysilku a te
>> Kaczynskie nic nie odpuszczaja, malo tego krok po kroku obrzynaja to
>> co zostalo...
>> szubrawcow radze poszukac gdzie indziej...
>> moze w sobie ?
>
> Moze we mnie, nigdy nie twierdzilem, ze akurat ja jestem tym wzorem
> dobra, ale nie zamierzam rozumiec czegokolwiek za Pana, Geremka,
> france, Kaczynskiego czy Leppera... hmmm... wiec jednak nie jestem
> szubrawcem, bo wlazenie w sprawy innych ludzi bez ich zgody to
> wlasnie cecha szubrawcow. Nie ma zadnego znaczenia, ze jako alibi
> wyciagana jest swiatlista przyszlosc, marnosc zycia czy umiary w grze,
> bo to jest tylko racjonalizacja szubrawstwa, a nie jego usprawiedliwieniem.

odnosze wrazenie, ze troche sie pan pogubil w swoich dywagacjach...
swietlana przyszlosc tp cwiczono w latach komunizmu a i teraz cosik
tez mozna powiedziec na ten temat...ale jak pan tak sie interesujesz
polityka to moze zechce pan zauwazyc ze demokracja ciagle karmi sie
przyszloscia i to swietlana...i znowu wracamy do tego, ze jest pan
naiwny myslac ze polityka to slodkie slowka...Machavelli to wyjasnia
szczegolowo...radze poczytac i nie zamierzam za pana myslec...
>> I niech pan wyluzuje proponuje spacer na swiezym powietrzu...
>> I jeszcze raz polecam Ksiecia i jeszcze moze Sztuka wojny Sun Tsu...
>
>> I prosze skonczyc ze zludzeniami, polityka to smierdzaca rzecz...ale
>> jezeli nie morduje sie oponentow jak u bolszewikow to ujdzie...
>> Po prostu wygrywa madrzejszy i bardziej przewidujacy...
>> Takie sa realia...
>> sila, powiem panu, ze sila dla istnienia panstwa jest
>> niezbedna...jezeli chce pan tylko dobrym slowem...no coz, dobrym
>> slowem mozna zdzialac duzo ale dobrym slowem i rewolwerem mozna
>> zdzialac wiecej...
>> I prosze sie nie obrazac na rzeczywistosc ona jest taka jaka jest.
>
> Przeciez Pan tylko wymysla (bo i nic innego Panu nie zostalo...) o opieraniu
> panstwa na dobrym slowie, bo ja tego Panu nie powiedzialem.

no fakt ale pitoli pan cos o szubrawcach w domysle Kaczynscy bo nie
dali sie zrobic w lolo przez innych szubrawcow...
niezle wysmyslilem ;-))) ?
> Dyskutuje wiec Pan z pogladami ktore sam Pan wypowiada... nawet
> mnie to nie dziwi, jakies takie znajome, Geremek, franca, Kaczynski
> czy Lepper maja te same objawy, czyz nie??

Tutaj jestem sklonny przyznac racje...ale jak na razie Kaczynskiego
bym z tego wylaczyl...chocby dlatego ze nie byl pijany na zadnej
uroczystosci panstwowej no i nie wyraza sie jezykiem juzioloacym jak
Oleksy do Gudzowatego...
Nie jestem admiratorem Kaczynskiego ale po prostu bawi mnie ogladanie
calej rozgrywki i jak na razie Kaczor jest lepszy...
> Mam zludzenia takie, jakie lubie, ale skoro przy tym jestesmy, to
> chetnie skomenuje zludzenia jakie Pan lubi - "[...] jezeli nie morduje sie
> oponentow jak u bolszewikow to ujdzie" - tak Pan napisal.
w rzeczy samej...
> Bolszewicy wrzeszczeli, a gdy nie pomagalo, mordowali.
> Jestesmy teraz (i w Polsce i w Europie) na etapie wrzaskow i to wystarcza
> do zachowania status quo - co nastapi gdy wrzaski przestana skutkowac??
> Jest Pan dumny ze swoich zludzen??

wie pan, jezeli we Francji strajkujacy robotnicy rycza
miedzynarodowke to chyba nie sa zludzenia
i wcale nie jestem z nich dumny tylko po prostu obawiam sie, ze znowu
jakies marksistyczne szakale szykuja sie zeby rzadzic jewropka...
> Niech Pan ma, jakie Pan lubi, ale niech sie Pan mi nimi nie chwali.

a dlaczego mam sie nimi nie chwalic ? to ze czerwona zaraz przenika do
jewropki to nie jest zludzenie tylko fakt...jak na razie oponentow sie
nie rozwala...ale to mozna szybko odrobic...
> To nieprawda, ze polityka jest smierdzaca rzecz, nigdy nie slyszalem
> zeby ktos powazny asocjowal madrosc i zdolnosc przewidywania ze
> smierdzaca sprawa,
prosze pana...juz chocby podawanie reki Putinowi przy spotkanaich
oficjalnych to juz lekki smrod i obwawa ze zaswieci pan polonem...
>ale nie jestem zaskoczony jezeli Pan, Adenauer,
> Geremek, franca, Kaczynski czy Lepper tak to widzi, ale nie tylko,
> takze Bismarck twierdzil, ze polityka jest jak kielbasa, lepiej nie
> wiedziec jak jest robiona.

No wiec sam pan widzi...
> I twierdzil tez, ze z Polakami nie da sie
> robic polityki i, jako Polak, jestem dumny z tego, wiem, ze wiele
> sie zmienia i nie powinno sie generalizowac, ale mimo wszystko
> cieszy. Bo coz taki szubrawiec jak Bismarck rozumial pod
> pojeciem polityka??

Troche szacunku dla tego czlowieka prosze pana, widac jak pan malo o
nim wie...fakt, ze dla Polakow nie mial lekkiej reki ale dobrze
rozumial wiele spraw wiec kamaryla dworska go odsunela od wladzy...i
potem Niemcy zebraly po d***
>Nawet nie chce wiedziec i z takimi jak on
> nie chce miec nic wspolnego.

Oj naiwny, naiwny...

Mariusz Merta
no comments
diggit! del.icio.us! reddit!