Wiemy już, którzy PiS odpowiedzą za fałszywe usprawiedliwienia. Na liście
niegrzecznych dzieci jest sam prezes Jarosław Kaczyński.
141 posłów PiS nie głosowało na jednym z lipcowych posiedzeń. Urządzili w tym
czasie konferencję na schodach, podczas której Jarosław Kaczyński krzyczał, że w
Polsce skończyła się demokracja i zamieniamy się w drugą Białoruś. A że nie
chcieli stracić dniówki, to zaczęli słać do marszałka Sejmu usprawiedliwienia.
Że pogrzeb, spotkanie z wyborcami w terenie, sprawy rodzinne...
"Gazeta Wyborcza" podaje dziś kilka nazwisk posłów, którzy tak się zachowali. Na
feralnej liście są takie persony jak Ludwik Dorn, Aleksander Szczygło czy
Zbigniew Ziobro. PiS jednak nic nie wiedział, przynajmniej rano. Rzecznik
Mariusz Kamiński długo dziś w Sejmie zaprzeczał, że taka lista w ogóle wyciekła
i odmawiał komentarzy na temat czegoś, co przecież nie jest do końca pewne.
Enigmatycznie wypowiadali się też pozostali posłowie PiS. Przedstawiciele innych
partii nie mają już takich skrupułów:
Wiemy już, którzy PiS odpowiedzą za fałszywe usprawiedliwienia. Na liście
niegrzecznych dzieci jest sam prezes Jarosław Kaczyński.
141 posłów PiS nie głosowało na jednym z lipcowych posiedzeń. Urządzili w tym
czasie konferencję na schodach, podczas której Jarosław Kaczyński krzyczał, że w
Polsce skończyła się demokracja i zamieniamy się w drugą Białoruś. A że nie
chcieli stracić dniówki, to zaczęli słać do marszałka Sejmu usprawiedliwienia.
Że pogrzeb, spotkanie z wyborcami w terenie, sprawy rodzinne...
"Gazeta Wyborcza" podaje dziś kilka nazwisk posłów, którzy tak się zachowali. Na
feralnej liście są takie persony jak Ludwik Dorn, Aleksander Szczygło czy
Zbigniew Ziobro. PiS jednak nic nie wiedział, przynajmniej rano. Rzecznik
Mariusz Kamiński długo dziś w Sejmie zaprzeczał, że taka lista w ogóle wyciekła
i odmawiał komentarzy na temat czegoś, co przecież nie jest do końca pewne.
Enigmatycznie wypowiadali się też pozostali posłowie PiS. Przedstawiciele innych
partii nie mają już takich skrupułów:
Wiemy już, którzy PiS odpowiedzą za fałszywe usprawiedliwienia. Na liście
niegrzecznych dzieci jest sam prezes Jarosław Kaczyński.
141 posłów PiS nie głosowało na jednym z lipcowych posiedzeń. Urządzili w tym
czasie konferencję na schodach, podczas której Jarosław Kaczyński krzyczał, że w
Polsce skończyła się demokracja i zamieniamy się w drugą Białoruś. A że nie
chcieli stracić dniówki, to zaczęli słać do marszałka Sejmu usprawiedliwienia.
Że pogrzeb, spotkanie z wyborcami w terenie, sprawy rodzinne...
"Gazeta Wyborcza" podaje dziś kilka nazwisk posłów, którzy tak się zachowali. Na
feralnej liście są takie persony jak Ludwik Dorn, Aleksander Szczygło czy
Zbigniew Ziobro. PiS jednak nic nie wiedział, przynajmniej rano. Rzecznik
Mariusz Kamiński długo dziś w Sejmie zaprzeczał, że taka lista w ogóle wyciekła
i odmawiał komentarzy na temat czegoś, co przecież nie jest do końca pewne.
Enigmatycznie wypowiadali się też pozostali posłowie PiS. Przedstawiciele innych
partii nie mają już takich skrupułów:
http://www.pardon.pl/artykul/6286/prezes_kaczynski_tez_sie_usprawiedliwial_wieci...
Listę na pewno znają marszałkowie, którzy podczas porannego posiedzenia
Prezydium odmownie potraktowali usprawiedliwienia posłów. Sprawa trafi do
sejmowej komisji etyki, aby ta mogła ją gruntownie zbadać. Jak to się skończy,
nie wiadomo. Na pewno nie będzie dniówek. Ale istnieje możliwość, że
niegrzecznymi posłami zajmie się prokurator.
Jak pisze "Newsweek":
Nie jest wykluczone, że parlamentarzyści PiS, którzy złożyli fałszywe
usprawiedliwienia w związku z nieobecnością podczas głosowań 11 lipca, będą
musieli tłumaczyć się prokuratorowi. - To, co zrobili posłowie to nie tylko
poświadczenie nieprawdy, ale także próba wyłudzenia - mówi karnista prof. Piotr
Kruszyński.
Żyjemy w ciekawym kraju. Ludzie, którzy zajmują się tworzeniem prawa,
jednocześnie je łamią. A kiedy przedstawia im się dowody, tłumaczą się, że mają
nadzieję, iż taka sytuacja w ogóle nie miała miejsca. Dziecinada? Owszem. Ale
wcale nie taka niepoważna. Bo tak zachowują się najważniejsze persony w
państwie.
--------------------------------------------------------------------------------
AKTUALIZACJA
Po południu została ujawniona lista posłów, którzy pisali usprawiedliwienia za
dzień 11.07, kiedy to odbyła się konferencja na schodach. Są na niej: Ludwik
Dorn, Wojciech Jasiński, Marek Kuchciński, Wojciech Mozjesowicz, Bolesław
Piecha, Andrzej Sośnierz, a także sam prezes Jarosław Kaczyński. Wymienieni
przez "Wyborczą" Ziobro i Szczygło znajdują się na liście usprawiedliwień
przekazanych do zbadania przez komisjÄ™ etyki, ale sprawa dotyczy innego dnia.
Na deser usprawiedliwienie prezesa Kaczyńskiego:
Absencja była spowodowana niemożliwymi do przewidzenia przeszkodami jakie
miały miejsce w wyżej wskazanych dniach.
No tak. Trudno było przewidzieć konferencję na schodach. Tylko mównica, jakimś
cudem, była już przygotowana.
Marta Wawrzyn