Author: stealthstealth Date: Nov 1, 2007 11:20
"Gdzie jest generał? Historia Mieczysława Kluka
Monika Jaremko-Siarska, Marek Mamoń, Marcin Pietraszewski
2005-06-10, ostatnia aktualizacja 2005-06-10 19:10
- U mnie nie będzie miejsca dla nierobów, cwaniaków i pijaków - zapowiadał
siedem lat temu Mieczysław Kluk, obejmując dowództwo nad śląską policją. Dziś
jest pierwszym w historii policji generałem, który trafił do aresztu.
Prokuratura twierdzi, że sprzedał się mafii paliwowej
Wieczór 12 maja 2005, czwartek. Wioska Miedźno, 25 km od Częstochowy. Do drzwi
eleganckiej willi pod lasem puka para - mężczyzna i kobieta. Drzwi uchyla młoda,
postawna brunetka. Za nią stoi zwalisty starszy mężczyzna.
- Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego - słyszą.
Mężczyzna cofa się i sięga po saszetkę. Wyciąga pistolet. - Nie zatrzymacie
mnie! - krzyczy. Nie zdąży go przeładować. Leży na podłodze w kajdankach. Klnie.
Brunetka jest przerażona. To 29-letnia Marlena Kluk - częstochowska sędzia.
Miotający się po podłodze mężczyzna - jej ojciec, 56-letni Mieczysław Kluk,
generał na emeryturze, były śląski komendant policji. Jeszcze niedawno zwany
"żelazną ręką policji" i "twardym człowiekiem ze Śląska".
Agenci wiozą generała w dresie i klapkach do Krakowa. Tam czekają na niego
prokuratorzy.
|