Re: Perypetie zwykÅ‚ych esbeków - "Jak BaÅ›ka obijaÅ‚a Å»ydów"...
  Home FAQ Contact Sign in
pl.soc.polityka only
 
Advanced search
POPULAR GROUPS

more...

 Up
Re: Perypetie zwykÅ‚ych esbeków - "Jak BaÅ›ka obijaÅ‚a Å»ydów"...         

Group: pl.soc.polityka · Group Profile
Author: matusm
Date: Sep 6, 2008 08:36

Użytkownik "Tzva Adonai" lycos.com> napisał w wiadomości
news:0b85e07d-4548-4663-8567-7ea91120736a@a8g2000prf.googlegroups.com...
Baśka (ok. 50 lat) pije. Tarmosi się od świtu z menelami. O szóstej
pierwszy browar albo tanie wino. O dziewiÄ…tej zapada w pijacki sen. Po
południu druga runda. O siódmej wieczorem jest już całkiem ugotowana.
I tak każdego dnia. Wychudzona, zawsze w tych samych znoszonych
ciuchach, na twarzy czerwone plamy. Kiedy idzie, jej ciało wpada w
charakterystyczny dygot. - Trzęsiawkę ma - informuje jej znajomy z
winkla. Winkiel to skrzyżowanie dwóch mokotowskich ulic. Pijaczki
zbierają się zawsze przy delikatesach. Czekają na okazję. Baśka jest
dobrą okazją, bo co miesiąc dostaje emeryturę. - Ma 2,5 tys. zł,
bogata jest - cieszy się jej kumpel. Nie przeszkadza mu, że Baśka
wypracowała swoją emeryturę w resorcie. Dochrapała się stopnia
kapitana. Co tam robiła, żadna tajemnica. Baśka po pijaku chętnie
opowiada. Chłopaki słuchają z grzeczności, bo to Baśki prawo - stawia
wino, musi się wygadać.

Baśka opowiada o swojej pracy w - jak to nazywa - Szkole Budowlanej.
Jak zwalczała wrogów ojczyzny, jak werbowała agenturę, jak obijała
Żydów. To wtedy zaczęła pić, dla dobra służby, jak mówi. Teraz pije,
aby przywołać wspomnienia. Albo je odgonić.

***

Zenon tęskni za ubeckimi knajpami.

Jego zdaniem nie tworzą esbecy już monolitu. Ich drogi się rozeszły,
każdy na własną rękę walczy o przetrwanie. - Kiedyś było życie
towarzyskie, teraz siedzimy w dziuplach, boimy się nawet skoczyć na
wspólne piwko, bo zaraz jakiś dziennikarz ogłosi światu, że esbecy
znów knują - mówi. Dobrze pamięta, że jeszcze w latach 90. w każdym
większym mieście w Polsce były knajpy zwane ubeckimi. Dawni towarzysze
przeważnie upijali się na smutno, z nostalgii za minionym czasem. 1
lipca 2008 r. jedną z ostatnich takich knajp zamknięto na warszawskim
Mokotowie. Zostanie rozebrana, teren nabył deweloper. W stolicy takich
miejsc było szczególnie dużo, ale nie ma już warszawskiej restauracji
Patria (w okolicy, gdzie zawsze funkcjonariusze mieli swoje służbowe
mieszkania), nie ma baru Pod Skocznią, nie ma Złotej Rybki przy ul.
Puławskiej. Do kawiarni Mozaika częściej zachodzą dziennikarze i
politycy niż - jak kiedyś - esbecy, a policyjna kantyna Pod Pałkami
też straciła kombatancki charakter.

***

Nic nam dzisiaj nie zrobiÄ… - twierdzi Krzysztof, lat 48. - Musieliby
uchwalić ustawę, że SB było organizacją zbrodniczą, ale to się tak nie
da. Wtedy trzeba też uchwalić, że zbrodnicza była PZPR, bo to jej
polecenia wykonywaliśmy. I ponad dwa miliony członków partii też
skazać na niebyt.

Krzysztof wzdycha, że nawet chciałby, żeby tak było, jak o esbekach
mówią: - Że jesteśmy potężną grupą wsparcia, że mamy teczki naszych
agentów i nimi żonglujemy. Że nasze są banki i Orleny. Że mamy
pieniądze i władzę. Ja nic nie mam. Emerytura? 1,9 tys. zł. Chcecie to
zabrać? Zabierajcie!

***

Większość bohaterów prosiło o anonimowość, dlatego na użytek tego
artykułu nadaliśmy im konspiracyjne imiona. Rozmawialiśmy z Haliną S.
(kapitan, wydział III Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych),
Szczepanem Strzeleckim (porucznik, kontrwywiad SUSW), Witoldem G.
(kapitan, wydział III SUSW), Janem Lesiakiem (pułkownik, departament
III MSW), Januszem C. (st. inspektor, wydział IV WUSW), Kazimierzem
Sulką (porucznik, komórka SB w Suchej Beskidzkiej) i Hipolitem
Starszakiem (pułkownik, Biuro Śledcze MSW).

http://www.polityka.pl/archive/do/registry/secure/showArticle?id=3359696

Tia rzewne az sie w oku lza kreci ,,,,,,jak ta opozycja sie znecala nad
tym SB,nie chcieli a walczyli z Kosciolem czy bezpartyjnym milicjantem

ale nadal w Policji rzadzi SB ,,,nawet vice minister Rapacki gwarantuje ze
nadal,,,,,,,
--
Sluzba Bezpieczenstwa moze i powinna kreowac rozne stowarzyszenia, kluby
czy nawet partie polityczne. Ma za zadanie gleboko infiltrowac istniejace
gremia kierownicze tych organizacji na szczeblu centralnym i wojewodzkim, a
takze
na szczeblach podstawowych, musza byc one przez nas operacyjnie opanowane.
Musimy zapewnic operacyjne mozliwosci oddzialywania na te organizacje,
kreowania ich dzialalnosci i kierowania ich polityka."
--Czeslaw Kiszczak,
luty 1989 roku z posiedzenia kierownictwa MSW -

Pozdrowienia
matusm
1 Comment
diggit! del.icio.us! reddit!

RELATED THREADS
SubjectArticles qty Group
Re: Dlaczego parser The Multi pass jest wolniejsze od zwykÅ‚ych parserów biblioteki spiritpl.comp.lang.c ·
książka "Zapytania SQL dla zwykÅ‚ych Å›miertelników" M.Hernandez'apl.comp.bazy-danych ·
Re: skracanie uÅ‚amków zwykÅ‚ych-funkcja, ma ktoÅ› pomysÅ‚pl.comp.lang.c ·
Kto w Radomiu instaluje ksenony do zwyk³ych reflektorów?alt.pl.regionalne.radom ·
Re: Dlaczego parser The Multi pass jest wolniejsze od zwykÅ‚ych parserów biblioteki spiritpl.comp.lang.c ·