Re: Pasożyd chciał 190 mln.
  Home FAQ Contact Sign in
pl.soc.polityka only
 
Advanced search
POPULAR GROUPS

more...

 Up
Re: Pasożyd chciaÅ‚ 190 mln.         

Group: pl.soc.polityka · Group Profile
Author: boukun
Date: Sep 18, 2008 05:16

Użytkownik "Reformator" napisał w wiadomości
news:gatccs$cho$1@inews.gazeta.pl...
> jak zwykle "do rzeczy"... :/

"Kastro" Tusk utnie prezydentowi! Popierasz?

Premier Tusk bardzo upodobał sobie ostatnio ideę ucinania. Wręcz się do niej
czule przywiązał. A ponieważ sondaże wykazały, że lwia część Polaków ucinanie
pochwala, zapowiada siÄ™ nam Wielkie Ciachu-Ciach.
"Gazeta Wyborcza" donosi dziś, że w przyszłym roku Platforma obetnie tym,
których nie lubi. A więc: prezydentowi, ale również IPN oraz Krajowej Radzie
Radiofonii i Telewizji.

Kancelaria Prezydenta, która ma potrzeby duże a palące (na przyklad sławetne
złocone krzesła do pałacowej kaplicy) chciała więcej kasy. A dostanie mniej. O
14 milionów.

Proszenie o pieniądze to jest ten moment, gdy prezydent boleśnie przekonuje się,
kto właściwie w Polsce rządzi. Otóż, niestety, w państwie jest podobnie jak w
domu: rządzi ten, kto trzyma kasę. A państwową kasę trzyma większość
parlamentarna.

Pałac Prezydencki swój budżet na rok przyszły zaplanował na skromniutkie 190 mln
złotych. Tłumacząc się, że będą różne wielkie rocznice, więc trzeba nie wyjść na
dziada. Słowem, "Duży Pałac" chce o 30 mln więcej, niż w roku bieżącym. Ale nie
dostanie. Przeciwnie - obetną mu. Skoro Kancelaria Premiera może oszczędzać,
argumentuje PO, prezydent też powinien.

W kraju, w którym 2,5 mln ludzi żyje w nędzy i nie dojada, oszczędnościom na
szczytach władzy trudno nie przyklasnąć. Aliści, Kancelaria Prezydenta się z tym
nie zgadza. Jej szef, Piotr Kownacki, bardzo biadoli.

To byłoby fatalne. Już w tym roku Sejm obciął nam 8 mln zł. Nie mogliśmy
zrobić remontów i kupić komputerów. Nie można ciąć w nieskończoność. W którymś
momencie ograniczanie budżetu prowadzi do paraliżu instytucji. Prezydent może
nie wyjeżdżać za granicę, nie przyjmować gości, nie wręczać orderów. Ale czy
wtedy można mówić o wykonywaniu konstytucyjnych obowiązków?

Tu Platorma oblizuje się z lubością jak tygrys i przystępuje do perfidnego
ataku. Oczywiście, anonimowymi ustami - co powoli staje się regułą.

Akurat na ordery Lech Kaczyński chce wydać w przyszłym roku zaledwie 500 tys.
zł Prawie 130 mln ma kosztować "bieżące funkcjonowanie kancelarii". Te pieniądze
mają pójść m.in. na organizację obchodów rocznic historycznych. Żeby je uczcić,
wcale nie trzeba większego budżetu. Tak naprawdę chodzi o pieniądze, żeby
zatrudnić w Pałacu spadochroniarzy z PiS.

Rocznic, jak juz pisaliśmy, w przyszłym roku wypada ilość zatrważająca. W 2009
rocznica będzie chyba co tydzień. 70. wybuchu II wojny światowej. 20. Okrągłego
Stołu. Dziesiąta wejścia do NATO. Piąta - do UE. Strach się bać. Rodacy! Od dziś
tylko jedna łyżeczka cukru do herbaty.

Złośliwe porachunki PO obejmą też Urząd Kontroli Moralności Publicznej,
oficjalnie występujący pod dość mylącą nazwą Krajowej Rady Radiofonii i
Telewizji. Rada chciała ponad 19 milionów, o 5 więcej niż w roku bieżącym -
dostanie ledwie... 9 mln. Dziką satysfakcję ma tu, oczywiście, SLD. Sojusz musi
tępić pogłoski, że wszedł z prezydentem w tajemny... sojusz. Wojciech
Olejniczak:

Część pieniędzy dla Kancelarii Prezydenta, która jest sztabem wyborczym PiS i
Lecha Kaczyńskiego, KRRiT czy IPN, będziemy chcieli przekazać na projekty
edukacyjne i zwiÄ…zane z infrastrukturÄ….

Wreszcie ograniczony zostanie też budżet IPN - dla wielu dość monstrualnego
Ministerstwa Prawdy, którego istnienie genialnie przewidział George Orwell -
choć pomylił się o 15 lat. IPN powstał nie w 1984, a 1999. Tym niemniej, choć
IPN ma chrapkę na podwyżkę o 50 mln - do 256 mln złotych - dostanie o
kilkanaście milionów... mniej. W proteście Cenckiewicz wprawdzie się nie
samospalił, tylko zwolnił, jednak było to może równie bolesne. Gdyż pensję miał
tam, jak to się teraz mówi, zaje... i tak dalej.

I tutaj, bolejąc oczywiście nad karygodnym okropieństwem własnych charakterów,
musimy się przyznać do pewnej złośliwej satysfakcji. Oraz dobrej pamięci - która
w polskim dziennikarstwie jest rzeczą może równie ohydną.

Otóż znakomicie pamiętamy panu prezydentowi nie tylko 50 pozłacanych krzeseł do
pałacowej kaplicy - po 5 tys. złotych sztuka - ale i nie mniej słynny przetarg
na remont jednego z pałacowych, za przeproszeniem, wychodków. Za 100 tysięcy
złotych. To są te remonty, o których biadoli minister Kownacki.

Słowem, takie obcinanie to my rozumiemy. Pozostaje tylko jeden szkopuł. Skoro
obiecał je premier Tusk...

Magda Hartman

http://www.pardon.pl/artykul/6270/kastro_tusk_utnie_prezydentowi_popierasz

boukun
no comments
diggit! del.icio.us! reddit!