> Jeszcze lepsze jaja...
> Zawod przechodził z ojca na syna ,tradycja rodzinna...
> Julia ,jak ty mozesz zyc pod jednym dachem z takim gosciem...
>
>
>
http://wiadomosci.onet.pl/1496006,1292,kioskart.html
>
>
>
> "W aktach IPN dotyczących Pawła Pitery znajduje się tajna notatka służbowa z
> 3 marca 1980 r., z której wynika, że ojciec Pawła, Zbigniew Pitera, w 1962
> r. został zarejestrowany jako kontakt poufny służb specjalnych PRL o
> kryptonimie "Pelikan".
>
> "W początkowym okresie jako kontakt poufny >Pelikan< przekazał kilka
> ogólnych informacji dotyczących znajomych cudzoziemców i kontaktów na
> terenie RFN" - zapisano w notatce bezpieki. Zbigniew Pitera opowiadał SB
> m.in. o Egbercie Hoffmannie, dziennikarzu "Hamburger Abendblatt". "Jego to
> polecał swemu synowi jako osobę, która może mu na tamtejszym terenie ułatwić
> kontakty ze środowiskiem filmowym" - odnotowano w aktach SB.
>
> Zbigniew Pitera był znanym dziennikarzem czasopisma "Film". Według naszych
> rozmówców współpracował także z redakcją "Trybuny Ludu". - Redakcja tej
> gazety była również dla jego syna, Pawła, drugim domem - mówi znajomy
> reżysera. Właśnie w siedzibie "Trybuny Ludu" miał miejsce pokaz premierowy
> filmu dyplomowego młodego filmowca. - Po redakcji chodził w kapciach. Nikogo
> ze stałych bywalców nie dziwiło też, że brał posiłki w redakcyjnym barze,
> nie płacąc za nie. Ja byłem zszokowany - dodaje znajomy Pawła Pitery."
>
>