Re: no to moze teraz ruska agentura zbastuje?
  Home FAQ Contact Sign in
pl.soc.polityka only
 
Advanced search
POPULAR GROUPS

more...

 Up
Re: no to moze teraz ruska agentura zbastuje?         

Group: pl.soc.polityka · Group Profile
Author: Lorn
Date: Aug 20, 2008 06:56

boukun pisze:
>
> Użytkownik "Lorn" gmail.com> napisał w wiadomości
> news:g8h1tc$3sq$1@atlantis.news.neostrada.pl...
>> boukun pisze:
>>>
>>> Użytkownik "Lorn" gmail.com> napisał w wiadomości
>>> news:g8gvk8$pi0$1@atlantis.news.neostrada.pl...
>>>> boukun pisze:
>>>>>
>>>>> Użytkownik "Lorn" gmail.com> napisał w wiadomości
>>>>> news:g8guj2$n4l$1@nemesis.news.neostrada.pl...
>>>>>> boukun pisze:
>>>>>>>
>>>>>>> Użytkownik "raff" napisał w
>>>>>>> wiadomości news:g8gtb7$vko$1@news.onet.pl...
>>>>>>>>>> Ale żydowska jak widać ma się dobrze.
>>>>>>>>>>
>>>>>>>>>> boukun
>>>>>>>>>
>>>>>>>>> juz ci pisalem, ze nie jestem zydem.
>>>>>>>>> Wprost z patrycjuszy rzymskich i polskiej szlachty
>>>>>>>>> Najlepsza krew!
>>>>>>>>
>>>>>>>> Dla niego kazdy kto nie lubi Rosji jest zydem.
>>>>>>>>
>>>>>>>> Co za beton.
>>>>>>>>
>>>>>>>> R.
>>>>>>>
>>>>>>> Są żydzi, żydziaki i głupi szabesgoje.
>>>>>>> A także cała masa polskich parobków niewolniczych.
>>>>>>
>>>>>> w oczach byłego ubeka, któremu teraz ciężko się żyje i płacze po
>>>>>> nocach wyjąc do księżyca "Komuno wróć!!!".
>>>>>
>>>>> No tym się żyje dobrze http://safari.blox.pl/resource/teczka.gif
>>>>
>>>> Napisałem ci niżej o Twoich wklejkach... napisz coś od siebie.
>>>> Przemyśl... uzbrój się po zęby argumentami i do boju. Czekam.
>>>
>>> Zarzuciłeś mi koleżko powiązania z ubekami, nie podpierając się
>>> żadnymi dowodami czy argumentami. Ja ten zarzut w bardzo prosty
>>> sposób podważyłem załączając dokumentację, że to ten, który jest
>>> dzisiaj prezydentem dogadał się w 1989 roku z UBekami i dzięki
>>> Ubekom sprawuje do dzisiaj władzę. Może to jakoś spróbujesz podważyć?
>>
>> Nie jestem Twoim koleżką, zwolennikiem "małego wodza :>" również.
>> Niczego nie podważyłeś... zdjęcie... to żaden dowód/argument.
>> Scenogramy z tych rozmów, zapis audio, przekaz świadków - to jest
>> dowód. Nie twierdzę, że Lechu jest czysty jak łza. Dowody boukun,
>> gdzie są dowody. Kolejny raz dajesz upust własnej wyobraźni kompletnie
>> nie poparte faktami.
>
> Ewa Milewicz opublikowała niedawno w "Gazecie" recenzję z książki "O dwóch
> takich. Alfabet braci Kaczyńskich", w której obecny prezydent i premier
> odpowiadają na pytania dziennikarzy Piotra Zaremby i Michała
> Karnowskiego. Ja
> chciałam zająć się pewnym wątkiem, którego w bardzo ciekawej recenzji
> Ewy nie
> było. Interesujące jest to jak bracia Kaczyńscy mówią o Okrągłym Stole i o
> naradach w Magdalence, a więc o wydarzeniach, które najbardziej zagorzali
> zwolennicy IV RP uznajÄ… za zdradÄ™ narodowÄ….
> Oto fragmenty książki:
>
> Piotr Zaremba Michał Karnowski: Antoni Macierewicz uważa, że do
> Okrągłego Stołu
> nie należało w ogóle siadać, a czekać na dalszy rozwój wypadków.
>
>
> Lech Kaczyński: Nie należało czekać! Ten system miał jeszcze sporo siły,
> a w
> Rosji sytuacja była głęboko niejasna. Nikt nie miał pewności, co będzie
> dalej.
> Należało korzystać z okazji. Nawet jeśli w przemianach 1988-1989 był
> element
> reżyserii przez rosyjskiej, szerzej komunistyczne służby specjalne. Nie
> bylibyśmy pierwsi w rozmontowywaniu komunizmu, a ostatni. To myśmy
> wpłynęli na
> wydarzenia w Berlinie, w Pradze. Co by było, gdybyśmy się znaleźli w ogonie
> przemian? Ten ustrój należało likwidować jak najszybciej. Każdy miesiąc
> jego
> trwania był szkodliwy dla polskiego narodu. Inną sprawą jest jak
> porozumienie
> Okrągłego Stołu traktowano później. Pewna część elity solidarnościowej
> potraktowała je niestety jako coś wieczystego.
>
>
> Często pojawia się teza o tajnych porozumieniach zawartych rzekomo przy
> Okrągłym
> Stole, a właściwie wcześniej w czasie spotkań przygotowujących obrady w
> podwarszawskiej Magdalence.
>
>
> Jarosław Kaczyński: Tajne porozumienia? Dwóch ludzi było we wszystkich
> posiedzeniach Magdalenki - Tadeusz Mazowiecki i Lech Kaczyński.
>
>
> Lech Kaczyński: Przy Okrągłym Stole nie było żadnej umowy dotyczącej
> przejęcia
> władzy przez Solidarność. Była natomiast próba namówienia opozycji do
> udziału we
> władzy - wzięcia kilku resortów w rządzie komunistycznym. Były tzw.
> "półmagdalenki" na górze pałacyku, czy u Rejkowskiego na Żoliborzu, ale
> to nie
> były żadnego tajne porozumienia. Przy Okrągłym Stole została ustanowiona
> nowa
> równowaga. Wcześniej równowaga opierała się na zasadzie ubezwłasnowolnienia
> społeczeństwa. Solidarność wywalczyła w tych negocjacjach prawo do
> stowarzyszania się ludzi i działalności związkowej oraz w parlamencie
> możliwość
> blokowania prawa tworzonego wbrew nam.
>
>
> A co było dorozumiane?
>
>
> Jarosław Kaczyński: Dorozumiane było powiedzenie komunistom: możecie brać,
> możecie kraść. Istotą porozumień było to, że zostaje stary aparat ujęty
> tylko w
> ramy praworządności, zgodnie z zasadą, że nie będzie już mógł dowolnie
> interpretować prawa.
>
> Lech Kaczyński: - Spytałem Geremka wprost: "Czy to znaczy, że oni mogą
> wszystko
> brać, całą własność?". A Geremek: "No dobrze Leszku to zrozumiałeś".
>
>
> W innym miejscu bracia Kaczyńscy sugerują, że tak naprawdę wybór
> Jaruzelskiego
> na prezydenta nie był katastrofą, bo o wiele ważniejszą sprawą było
> pozbawienie
> PZPR kierowniczej roli.I tu pojawia siÄ™ kilka refleksji. Pierwsza: to
> dobrze, że
> bracia Kaczyńscy doceniają wagę Okrągłego Stołu, bo przecież ostatnio w
> modzie
> jest deprecjonowanie tego wydarzenia.
>
> Druga - dlaczego tak łatwo zaakceptowali fakt uwłaszczenia nomenklatury -
> mogliby sami siebie spytać orędownicy IV RP? Tu drobna dygresja trzeba
> pamiętać,
> że ustawy umożliwiające uwłaszczenie nomenklatury zostały wprowadzone na
> długo
> przed Okrągłym Stołem, więc w wielu przypadkach dylemat polegał na tym, czy
> cofnąć procesy, które do tej pory toczyły się zgodnie z prawem. Dodajmy, że
> rządy solidarnościowe zmieniły te przepisy.
>
> Ale najbardziej interesujące jest to, że ci sami bracia Kaczyńscy, a
> konkretnie
> Jarosław, zatrudniają w rządzie Antoniego Macierewicza, który tak oto
> wyrażał
> się na temat przełomu z 1989 roku.
>
> - Było to nadużycie oczywiste, żadne ciało statutowe związku nigdy nie
> zgodziło się na Okrągły Stół. Był to rodzaj zamachu stanu, który przy
> pomocy
> policji i mediów przyklepał ten układ. Ale siłą decydującą - bo my
> często mówimy
> o Unii Wolności itd. - tak, oczywiście Unia Wolności to jest zaraza, ale
> jednak
> siłą decydującą była PZPR i służby specjalne działające na jej rozkaz.
> Nie tylko
> moje środowisko "Głosu" i środowisko niepodległościowe, katolickie
> bardzo jasno
> przestrzegało Lecha Wałęsę, że jego doradcy jak Michnik, Kuroń, Mazowiecki,
> którzy go pchają do Okrągłego Stołu, pchają go ze względu na własne
> interesy. Że
> tu jest interes Związku Radzieckiego, który za wszelką cenę chciał mieć
> stworzenie układu okrągłostołowego. Że jeżeli wyczekamy jeszcze dwa, trzy
> miesiące, to z pewnością jesienią '89 roku wolne wybory staną się
> rzeczywistością - mówił Antoni Macierewicz.
> W tej samej audycji wypowiedział się poseł LPR do Parlamentu
> Europejskiego prof.
> Mirosław Piotrowski. - Przy Okrągłym Stole i w Magdalence został
> przyklepany
> układ mafijny. Na moment zostały przekazane pozory władzy ludziom tzw.
> opozycji,
> na których Czesław Kiszczak mógł polegać, których akta miał u siebie -
> powiedział. Zdaniem Piotrowskiego ci ludzie są zakładnikami Kiszczaka i
> nie mogÄ…
> przeprowadzić lustracji, bo zostałaby ujawniona ich agenturalna
> działalność, co
> spowoduje ich "spalenie w środowisku" i "zostaną utracone aureole
> autorytetów
> moralnych".
>
> Zabawne jest to, że Macierewicz (dziś odpowiedzialny w ekipie
> Kaczyńskiego za
> likwidację WSI) zatrudnił się w rządzie kierowanym - w jego mniemaniu -
> przez
> sprzedawczyków moskiewskich, a Jarosław Kaczyński wziął sobie do rządu
> osobÄ™,
> która przecież śmiertelnie go obraziła. Co więcej gdy Macierewicz
> wygłaszał te
> opinie na antenie Radia Maryja, nikt z obecnych tam polityków PiS (np.
> Zbigniew
> Ziobro), nie protestował. Nie mają szacunku dla liderów swojej partii.
>
> To nie koniec paradoksów. Oto działacze "Solidarności" Anna Walentynowicz i
> Andrzej Gwiazda przyjmują z rąk prezydenta Lecha Kaczyńskiego najwyższe
> odznaczenia państwowe, uznając, że wreszcie w Pałacu Prezydenckim
> zasiada osoba
> godna. Ale przypomnijmy oboje niejednokrotnie twierdzili, że w
> Magdalence doszło
> do zdrady narodowej, a okrągły stół i zmianę systemu przeprowadziła
> bezpieka
> razem ze służalczymi działaczami związkowymi. Może do dziś nie wiedzą,
> że Lech
> Kaczyński wziął udział we wszystkich spotkaniach w Magdalence? Może LPR
> nie ma
> świadomości, że obaj bracia zasiedli do Okrągłego Stołu? A może mamy do
> czynienia z czymÅ› w rodzaju schizofrenii?
>
>
>
>
> P.S. Przełom 1989 roku interesuje mnie szczególnie, bo opracowywałam
> jeden z
> tomów z serii Dekady, poświęcony okresowi 1985-1994. Ta seria poświęcona
> jest
> historii Polski po II wojnie światowej. Została opracowana przez
> historyków i
> dziennikarzy "Gazety Wyborczej". Oczywiście bardzo zachęcam wszystkich do
> przeczytania i obejrzenia Dekad (główną rolę w każdym tomie odgrywają
> zdjęcia)
>
>
> czwartek, 17 sierpnia 2006, dominika.wielowieyska
> http://dominikawielowieyska.blox.pl/2006/08/O-Kaczynskich-i-zdradzie-narodowej.h...

Przejęcie władzy od komunistów jak i późniejsze wydarzenia nie są
znacząco oddalone w czasie, żeby nie móc dojść do prawdy. Wiele jest
tekstów/argumentów potwierdzających jak i zaprzeczających teorii
bezkrwawego przejęcia władzy bez "dogadania" się z komunistami. Wiemy
jak skończyło się to w Czechosłowacji... bez rozmów z "poprzednikami".

--
Immortal silence gathers illusions inside...
no comments
diggit! del.icio.us! reddit!