Author: boukunboukun Date: Sep 18, 2008 14:11
Na wstępie nie trzeba chyba tłumaczyć, że piszę do czytelnika o jasno
sprecyzowanych narodowo-tradycjonalistycznych przekonaniach i nie muszę
przedstawiać podstaw swych poglądów na tematy dla nas oczywiste. Europa gnije
jako Centrum formowania ideologii i cnót heroicznych, zamieniając się od II
wojny światowej w rodzaj gigantycznego straganu, na którym wartość danej waluty
i globalny handel jest ważniejszy od troski o własną (narodową) duszę, którą
Złoty Cielec w zupełności połknął i być może już ostatecznie strawił.
Kontynentalny rynek idei - z wyjątkiem Rosji, gdzie ideologiczny ferment na
tradycjonalistycznej prawicy jest imponujący - to różne odmiany
pseudokonserwatyzmu i lewactwa w głęboko zawiesistym liberalnym sosie.
Europejczyk stał się zwierzęciem domowym przeżuwającym internetowo-telewizyjną
kiszonkę, porzucając dawne przymioty kreatora kultury i cywilizacji, myśliciela
i bohatera. Sterowany przez media jest w połowie człowiekiem już tylko z
biologicznej definicji. DWUGŁOWY ORZEŁ SERBÓW - KARADZIĆ I MLADIĆ
Na przełomie XX/XXI wieku ostatnim bastionem heroizmu idealistycznego w
narodowym duchu, była Serbia - czy też Serbowie. Ten stosunkowo mały kraj i
naród, wydawały się trwać i walczyć do końca o sprawy najważniejsze dla
narodowej duszy wbrew całemu światu, co znalazło swoje apogeum w najeździe wojsk
NATO na Federację Jugosłowiańską w 1999 r. Później przyszły kolejne etapy
rozbijania ziem czarnogórsko-serbskich i wreszcie rozbiór samej Serbii właściwej ...
|