Być konsekwentnym jak Zbigniew Girzyński.
Bojkot TVN24 i innych stacji holdingu ITI władze partii Jarosława Kaczyńskiego
ogłosiły w połowie lipca. Już wtedy pisaliśmy, że nieobecność posłów PiS w
telewizji Mariusza Waltera skończy się najpóźniej tuż po wakacjach. Mieliśmy
rację - parlamentarzyści wymyślali różne sposoby, by jakoś na antenie TVN się
znaleźć, a dziś w "Magazynie 24 godziny" w TVN24 wystąpił nie kto inny jak
Zbigniew Girzyński, poseł Prawa i Sprawiedliwości z Torunia.
Girzyński przybył do studia wrażej stacji, by bronić Sławomira Cenckiewicza,
współautora głośnej książki o związkach Lecha Wałęsy z SB. Cenckiewicz - jak sam
twierdzi - jest ofiarą w wojnie PO z IPN-em. Musiał odejść, bo inaczej rząd
doprowadziłby do zmniejszenia przyszłorocznej dotacji dla instytutu. Tylko, że
prezes IPN Janusz Kurtyka zaprzecza, żeby takie naciski miały miejsce.
Poseł Girzyński nie wierzy w zapewnienia Kurtyki, na antenie TVN24 grzmiał, że
PO chce ukrócić wolność badań naukowych. Twierdził także - wbrew faktom - że
bojkot TVN nadal trwa. A on prostu się z niego wyłamał. I sam wystąpi o to, żeby
go ukarano.
Komedia. A taki Tadeusz Cymański przynajmniej jest konsekwentny.
bart
http://www.pardon.pl/artykul/6267/komedia_posel_pis_poszedl_do_tvn_a_teraz_prosi...