>>>>> Tak jak pisałem, Polacy wrócą z olimpiady chyba tylko z jednym brązowym
>>>>> medalem, a wszystko za sprawą rozrabiaków Kaczyńskich i Tusków.
To wiem, że mu wierzysz, toć to towarzysz partyjny.
Co Mówi Moritz Neuman o antysemityźmie i Bublu można posłuchać
http://www.polskapartianarodowa.org/index.php?option=com_content&task=view&id=417&Itemid...
Nowak Jerzy Robert-Moritz Neumann - (ur. 8 września 1940 w Terespolu) Wykładowca
historii w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu oraz w
Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie. Autor ponad 40 książek i około 1400
publikacji prasowych (w tym około 900 artykułów). Publicysta i felietonista TV
TRWAM, Radia Maryja i "Naszego Dziennika". W czasach PRL-u autor książek i
publikacji szkalujących Kościół katolicki, Polskę i Polaków. Mason wysokiej
rangi, etatowy pracownik komunistycznych placówek dyplomatycznych, członek władz
kolaborującego z PZPR-em masońskiego Stronnictwa Demokratycznego. Obecnie -
"moralizator", profesor historii. Wikipedia podaje że ma tylko tytuł dr. hab. W
Radiu Maryja odgrywa rolę Geremka w Solidarności. Osoba mściwa, doradca ks.
Rydzyka. Poglądy wypowiadane dziś przez niego, są przeciwieństwem tego, co
głosił w swych książkach i artykułach przez kilka poprzednich dziesięcioleci.
W 1957 roku rozpoczÄ…Å‚ studia historyczne na Uniwersytecie Warszawskim. W
październiku 1957 r., brał wraz ze studentami udział w trzydniowych
manifestacjach w obronie zakazanego przez cenzurÄ™ czasopisma "Po Prostu".
Począwszy od listopada 1963 r., zaczął współpracę z czasopismem studentów
Akademii Medycznej w Warszawie "Nowy Medyk". Publikował tam m.in. pod
pseudonimem Jerzy Kicki. W latach 1963-1965 uczestniczył w opozycyjnym ruchu
studenckim. Wiosną 1964 r. został zatrzymany przez SB na 48 godzin za
rozpowszechnianie otrzymanego od Słonimskiego Listu 34. 8 maja 1965 roku
Prokuratura Wojewódzka w Warszawie umorzyła postępowanie karne wobec braku
dostatecznych dowodów popełnienia przestępstwa. Po konfrontacji z SB wycofał się
z działalności opozycyjnej.
W styczniu 1966 r. rozpoczÄ…Å‚ pracÄ™ w dziale Polskiego Instytutu Spraw
Międzynarodowych podległego Ministerstwu Spraw Zagranicznych, gdzie pracował aż
do 1992 roku !!! W latach 1969-1972 opublikował cztery pozycje książkowe: dwie o
Hiszpanii i dwie o literaturze i historii Węgier, w których między innymi
atakował prymasa Węgier kardynała Mindszentya za "antyradziecki nacjonalizm"
jednocześnie chwaląc "imponujące sukcesy" komunistycznych władz węgierskich.
Jeszcze w 1988 r. pisząc o węgierskim powstaniu z 1956, obecny ideolog Radia
Maryja, ostro krytykował kardynała Mindszentyego. Powodem był nieprzejednany
antykomunizm duchownego: "Szczególnie jaskrawym przejawem braku rozsądku
politycznego i nieprzejednania Mindszentyego było przemówienie wygłoszone przez
niego w radiu 3 listopada 1956 r. Przemówienie cechowała arogancja i zadufanie.
Mindszenty wyraźnie dystansował się od legalnego rządu Nagya, jako
"spadkobierców obalonego reżimu", równocześnie podkreślając, iż on sam "nie musi
zerwać z przeszłością, bo dzięki łasce Boga pozostał taki sam jak przed
uwięzieniem" ("Węgry. Burzliwe lata 1953-1956", Almapress-Studencka Oficyna
Wydawnicza ZSP, Warszawa 1988). Nowak atakował też tych zachodnich autorów,
którzy bronili kardynała: "Nie wydają się uzasadnione stosowane przez niektórych
autorów zachodnich (...) próby wybronienia postawy Milldszentyego (...) W
sprzeczności z odpowiednimi fragmentami z przemówienia Mindszentyego pozostaje
np. opinia Hugh Seton-Watsona, który twierdził, iż "kardynał Mindszenty
przedstawił się nie jako reakcjonista, żądny zemsty lecz jako chrześcijański
patriota, występujący na rzecz jedności narodu. Przeczą temu konkretne słowa
Mindsznetyego o rządzie Nagya jako o spadkobiercach obalonego reżimu". Głoszący
dziÅ› narodowÄ… ideologiÄ™ Nowak, jeszcze w 1983 r. antykomunistyczne postawy
Węgrów nazywał "antyradzieckim nacjonalizmem". "Węgrzy nie zdołali rozwiązać
swych problemów własnymi siłami, co bardzo mocno rzutowało początkowo na
nastroje społeczeństwa, powodując zwłaszcza przypływ antyradzieckiego
nacjonalizmu" ("Węgry 56 - Polska 81: bez uproszczonych analogii", "Zdanie"
2/1983). Chwalił węgierską politykę kulturalną po 1956 r.: "Węgierskie
publikacje na temat kultury i polityki kulturalnej należały do najbardziej
efektywnych przykładów ofensywnego działania ideowego krajów socjalistycznych
(...). Dynamiczny i wielostronny rozwój życia kulturalnego WRL w ostatnich dwóch
dziesięcioleciach w poważnej mierze ułatwił wytracenie propagandowego oręża tym
działaczom i propagandystom zachodnim, którzy do końca usiłowali szermować
argumentem "sprawy węgierskiej" na forum międzynarodowym, eksponować węgierskich
opozycyjnych pisarzy itp. ("Polityka kulturalna WSPR w latach 1968-1977", PISM,
Warszawa 1978. Do użytku wewnętrznego). Nowak wspominał też o "trudnościach"
polityki Węgierskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej, konieczności
zawieszenia Węgierskiego Związku Pisarzy i innych stowarzyszeń twórczych,
skazaniu w 1959 roku kilku pisarzy na kary wiezienia. Jak ciężkie były problemy
w niektórych dziedzinach kultury świadczy fakt, iż w samej tylko prasie do 20
grudnia 1957 r. odsunięto od pracy w tej dziedzinie 800 z 2200 pracowników,
zatrudnionych tam przed październikiem 1956 r. a 100 dalszych dziennikarzy
ukarano rożnego rodzaju karami - wspomina Jerzy Robert Nowak. Wobec powyższego
tym bardziej imponujące wydają się sukcesy osiągnięte na drodze konsolidacji w
dziedzinie kultury już w ciągu pierwszej połowy lat sześćdziesiątych. Nutę
krytyki reakcyjnego kleru znajdujemy też w pracach Nowaka na temat wojny domowej
w Hiszpanii. Z nieukrywanym entuzjazmem pisał tam o katolikach, którzy blisko
współpracują z komunistami: "Najbardziej optymistycznym świadectwem pod tym
względem są znamienne słowa sekretarza generalnego Komunistycznej Partii
Hiszpanii - Santiago Carrillo dla francuskiego "Figaro" (3 lutego 1967 r.): "My,
komuniści hiszpańscy, uważamy, że sprzeczności dzielące katolików i siły
lewicowe, które spowodowały tyle zła, są dziś przezwyciężane... W Hiszpanii
naszymi najbardziej lojalnymi i najbardziej aktywnymi sojusznikami w walce o
wolność i sprawiedliwość społeczna są katolicy". ("Siły opozycyjne w Hiszpanii",
PISM, Warszawa 1969). W latach 80. Nowak vel Neumann pisał także o Albanii,
przeciwstawiając się jednostronnemu traktowaniu albańskiego dyktatora Envera
Hodży: Niesłuszne wydają się sądy pomniejszające czy wręcz negujące
intelektualne i polityczne zdolności Hodży. Od roku 1963 publikuje w Polityce,
gdzie krytykuje m.in. organizację studiów historycnych (głównie za "nudę,
sztampowość, i brak kontrowersji w programie nauczania", proponował też
ograniczenie w programie nauczania dziejów Polski sprzed XVIII wieku). W
czasopiśmie publikuje też teksty polityczno-ideowe (np. "Od Cheopsa do Planu
6-letniego"). Okres swojej pracy w "Polityce" opisał w książce "Na przekór
skorpionom - wyznania upartego Polaka", gdzie opisuje swój opozycyjny charakter
publikacji (co nie znajduje potwierdzenia we wspomnieniach innych redaktorów).
"Kiedy w 1969 roku chodziłem na wykłady w Politechnice Warszawsakiej byłem
zdumiony, że studenci żydowskiego pochodzenia trzymali się tylko razem, bo
gardzili nami Polakami. W wieku 20 lat było to dla mnie porażajace, że ktoś może
mnie nienawidzić we własnym kraju. Potem już raz na to zjawisko uczulony
widziałem ogromną pogardę Żydów do Polaków na każdym kroku. Co mnie zastanawia,
to że z archiwów IPN Waldemara Kuczyńskiego wynika, że z "Komandosami"
sympatyzowali się także tacy ludzie jak: doc. Józef Kossecki, prof. Robert
Nowak, związkowiec Krzysztof Wyszkowski, a nawet czołowy antysemita Bronek
Tejkowski w latach 60. był częstym gościem tej grupy, która później objęła pełną
władzę w Polsce. Jak to możliwe, abyście wtedy nie widzieli i nie czuli pogardy
i nienawiści do Polaków? Dla mnie to, że ci ludzie przeciw nam knuli marną
przyszłość było widoczne gołym okiem. Czyżby naprawdę była SB widziała to
niebezpieczeństwo i była jedyną organizacją, która starała się z tym rakiem
walczyć? Może to dlatego komandosi tak szybko rozwiąali SB i tak do tej pory na
nich szczekają?" (Stanisław Tymiński 12 maja 2008 r. w mejlu do "T.P".). W
styczniu 1972 r. obronił w PISM pracę doktorską o Węgrzech, a w 1988 roku pracę
habilitacyjną. Od 1 lutego 1972 do 1 lipca 1974 roku pracował w Ambasadzie PRL w
Budapeszcie jako drugi sekretarz !!! W 1981 pisał do tygodnika "Solidarność" pod
pseudonimem "Maron". Podczas stanu wojennego pisywał w gazetach organów
rządowych PRL wchodząc w skład redakcji razem z prominętnymi komunistami. W
marcu 1982 był prelegentem w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu i
Leninizmu.W latach 1981-1991 Nowak był wysoko postawionym działaczem Stronnictwa
Demokratycznego, przez pewien okres był kierownikiem wydziału propagandy
Centralnego Komitetu SD. Stronnictwo Demokratyczne przez cały czas PRL-owskiego
istnienia było do spółki z ZSL-m komunistyczym kolaborantem figurantem
wspierającym PZPR. SD było też przechowalnią masonów. W latach 80. w
kierownictwie SD była m.in.Hanna Suchocka póżniejsza premier rządu posłanka
żydowskiej Unii Wolności.
Kandydował na prezesa Stronnictwa, ale otrzymał zaledwie trzy głosy. Również
bez powodzenia zabiegał o stanowisko wiceprzewodniczącego Komitetu ds. Radia i
Telewizji, którym kierował Jerzy Urban !!! 20 kwietnia 1989 Nowak został wybrany
do władz Stronnictwa, a w kilka dni później do jego prezydium. W wyborach do
Senatu w 1989 r. był kandydatem SD. Za rządów Tadeusza Mazowieckiego
bezskutecznie stara się o objęcie funkcji ambasadora na Węgrzech.
W 2005 bezskutecznie kandydował do Senatu w wyborach parlamentarnych z kanapowej
partii "Dom Ojczysty", która nie potrafiła zebrać podpisów w większości okręgów
wyborczych. Była to bowiem zbieranina różnych odpadków politycznych
skrzykniętych ad hoc na potrzeby kampanii wyborczej. Napisał i wydał sporo
ciekawych i dobrych książek demaskujących kłamstwa żydowskie (...). Wadą jego
publikacji jest nadmierne eksponowanie tzw. uczciwych Żydów.Potrafił nawet
publicznie powiedzieć, że dobrych Żydów jest znacznie więcej niż złych !!!
Tylko, że jakoś ich nie widać w przypadku ciągle trwających konfliktów
polsko-żydowskich.
W dniu 15 stycznia 2006 podczas sesji Rady Miejskiej w Jedwabnem nadano Jerzemu
Robertowi Nowakowi honorowe obywatelstwo miasta Jedwabne za "wkład w
demaskowaniu kłamstw na temat zbrodni na Żydach w Jedwabnem". Z inicjatywą
takiego wyróżnienia dla historyka wystąpił burmistrz Jedwabnego Michał
Chujewski, który w 2005 r.najpierw zarejestrował się jako kandydat na liście
poselskiej Polskiej Partii Narodowej Leszka Bubla, a za namowÄ… Nowaka z niej
zrezygnował i wystartował z 4 miejsca "Domu Ojczystego". "Główny ideolog Radia
Maryja współpracował z SB". Tygodnik "Wprost" 9.09.2007 r.: W latach 60. Nowak
był rozpracowywany przez SB w związku z działalnością grupy trockistów skupionej
wokół Ludwika Hassa, historyka uznawanego przez władze PRL za wrogi element. Z
dokumentów SB wynika jednak, że Nowak szybko zakończył swoją opozycyjną
działalność. Zachowały się za to materiały (mikrofilmy o numerze IPN BU
001043/1742), w których figuruje jako kontakt operacyjny "Tadeusz". Znajdują się
w nich m.in. fotokopie ankiety personalnej "Tadeusza", a także informacje SB na
jego temat oraz notatki ze spotkań, na których Nowak przekazywał SB informacje.
2 lutego 1970 r. kpt. J. Dybicki, inspektor Wydziału II Departamentu III MSW,
zwrócił się do przełożonych o zgodę na rozmowę operacyjną z Jerzym Robertem
Nowakiem. Po jej otrzymaniu 7 lutego 1970 r. wezwał Nowaka do MSW. Nowak w tym
czasie pracował w związanym z MSZ Polskim Instytucie Spraw Międzynarodowych. Jak
zauważył esbek, Nowak nie był zaskoczony wezwaniem - chętnie rozmawiał o swojej
pracy, a kontakty z Hassem i działalność w jego grupie nazwał "błędem". Po tej
rozmowie Nowak został zarejestrowany jako kontakt operacyjny Tadeusz. Tadeusz
przekazał SB m.in. informację, że 14-19 grudnia 1970 r. przebywał w Baranowie
Sandomierskim jako tłumacz spotkania polsko-węgierskiego. Informował także o
sytuacji w MSZ, w którym "oczekuje się zmian kadrowych". W notatce sporządzonej
z rozmowy z Tadeuszem funkcjonariusz SB zapisał, że zlecił mu zdobycie
informacji odnośnie wypowiedzi pracowników w sprawie planowanych zmian w MSZ i
zwrócenie uwagi na negatywne postawy w resorcie oraz w PISM.
Kolejna notatka SB dotyczy spotkania, do którego doszło 31 maja 1971 r. Miało
ono zwiÄ…zek z wytypowaniem "Tadeusza" do pracy w ambasadzie PRL w Budapeszcie.
"Wyraził chęć udzielenia pomocy na terenie Budapesztu z racji wykonywania swoich
obowiązków oraz spotkań środowiskowych" - czytamy w notatce. Ustalono, że
informacje dla SB Nowak będzie przekazywał pocztą dyplomatyczną.