z
http://www.prawica.net/node/4199
Gdzie te wszystkie rzeczy, o których słyszeliście dziś rano -
wiktymologiczny feminizm, ruch praw gejów, wymyślone statystyki, poprawianie
historii, kłamstwa, żądania, cała ta reszta - skąd to się wywodzi? Po raz
pierwszy w naszej historii Amerykanie trwożą się przed tym co powiedzą, co
napiszą i co pomyślą. Boją się, że mogą użyć niewłaściwego słowa, słowa
osądzonego jako obraźliwe lub niewrażliwe, lub rasistowskie, seksistowskie,
czy homofobiczne.
My widzieliśmy takie rzeczy, zwłaszcza w naszym XX wieku, w innych krajach.
I zawsze podchodziliśmy do tego z mieszanką litości i, prawdę mówiąc,
rozbawienia, ponieważ uderzało nas to jako bardzo dziwne, że ludzie mogliby
pozwolić na rozwinięcie się sytuacji, w której baliby się jakich używają
słów. Ale my mamy teraz taką sytuacje w naszym kraju. Mamy ją przede
wszystkim na uniwersyteckich kampusach, ale to już się rozprzestrzenia na
całe społeczeństwo. Skąd to się bierze? Co to jest?