Gazeta Wyborcza wyraźnie się obnażyła, a raczej pokazała, że Jarosław Kaczyński
stoi tam, gdzie stoi Adam Michnik. W artykule z 08.09.2008 r. pt. "Jak PiS
obalił komunę", gazeta próbuje nieudolnie ukierunkować czytelnika na pro
PiSowskość, wyprzedzając trend myśleniowy patriotycznej części polskiego
społeczeństwa. Adam Michnik tak samo jak Jarosław Kaczyński zdają sobie
doskonale sprawę z tego, że nastroje Polaków wobec pasożytniczej i wrogiej roli
KORników w przemianach ustrojowych naszego kraju, są jednoznacznie negatywne. A
przecież zbliża się małymi krokami okrągła rocznica "Solidarności" i trzeba
będzie kogoś ze starej nomenklatury uwiarygodnić. Jak to zrobić, skoro wszyscy
Żydzi przewrotowcy byli z KORu i wszyscy oni siedzieli po tej samej stronie
okrągłego stołu. Ponieważ Żydzi Kaczyńscy są czarnymi końmi SBecji, i dobrze się
przysługują światowemu syjonizmowi, neleży właśnie ich uwiarygadniać jako
opozycję opozycji. I tak to teraz organ Michnika niby z przekorą, ale z zamiarem
dotarcia do świadomości czytelnika wpaja nam, że Kaczyński stał po innej stronie
KORu, bo a jakże, KOR był fałszywy i niedobry dla Polaków. W artykule tym
czytamy m. in. "Piszcie swoją historię sami, bo inaczej napiszą inni i napiszą
źle" - cytowali Józefa Piłsudskiego Walentynowicz i Kaczyński. I z innymi
uczestnikami opowiedzieli historię, w której czarnymi charakterami są Wałęsa,
Borusewicz i Komitet Obrony Robotników.
http://wyborcza.pl/1,75248,5669393,PiS_albo_zaglada.html ...