Minister: szkolne mundurki zachęcały do gwałtów
PAP 10:40
Malezyjski minister oświaty Hishamuddin Tun Hussein odparł zarzuty
islamskiego ugrupowania, jakoby mundurki szkolne dla dziewcząt były zbyt
seksowne i wręcz zachęcały do gwałtów - poinformowały władze.
Minister podkreślił, że jest mało prawdopodobne, żeby jego resort zdecydował
się na zmianę mundurków. To nie fair, żeby za akty gwałtu karać kobiety i
dzieci oraz ubrania, które noszą. O ile mi wiadomo, ubiór nie jest główną
pobudką tych, którzy dokonują owych nikczemnych aktów - podkreślił
Hishamuddin.
Sprawa mundurków pojawiła się w lokalnych mediach, kiedy mało znane
ugrupowanie - Narodowe Stowarzyszenie Islamskich Uczniów Malezji - wydało
oświadczenie krytykujące luźne białe bluzki uczennic jako "zbyt
przezroczyste". Dla Islamskich Uczniów takie bluzki nie odpowiadają "ideałom
islamu", są "zachętą do gwałtu i seksu przedmałżeńskiego", a także "kłują
mężczyzn w oczy".
Sprawa została wprawdzie nagłośniona przez media, ale nie odbiła się
szerszym echem w społeczeństwie Malezji, w którym muzułmanie stanowią
większość. Stanowisko zajęła natomiast frakcja kobiet opozycyjnej Partii
Islamskiej Malezji, uznając, że "nie możemy ignorować faktu, iż materiał, z
którego szyte są te mundurki jest za cienki i sprawia, że dziewczęta
wyglądają seksownie, zwłaszcza jeśli nie noszą chust, którymi mogą także
zasłonić piersi".
Muzułmanie stanowią ok. 60%% 27-milionowej ludności Malezji. Większość ubiera
się konserwatywnie, ale sporo kobiet, także muzułmanek w miastach, nie
stroni od krótkich spódniczek i obcisłych topów. (ap)
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=9987503