z
http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=562&Itemid=53
Homoseksualizm już od co najmniej ćwierćwiecza przestał być sprawą
prywatnych preferencji.
Stał się - niestety - kwestią ideologiczno-polityczną.
Niestety, ponieważ sprawy społeczne powinny być uwolnione od głębokich
namiętności, dla których jest miejsce właśnie w sferze intymnej.
Znamy z przeszłości takie połączenia - i nic dobrego ludzkości to nie
przyniosło.
Stało się to możliwe, ponieważ nasza permisywna kultura dokonała apoteozy
seksualności.
Otóż można napisać litanię pochwał na temat bogatego życia seksualnego - dr
Eric Berne, najwybitniejszy uczeń Freuda, byłby tu najlepszą inspiracją -
ale trudno zaprzeczyć, że ogromna większość wynalazców, odkrywców oraz
pionierów przemysłu i handlu przynajmniej w młodości ograniczała czy też, że
sublimowała, we freudowskim sensie tego terminu, swoje potrzeby seksualne.
Cywilizacja naukowo-techniczna, która tak ułatwia i wzbogaca nasze życie,
powstała w ciągu ostatnich 300 lat głównie w społeczeństwach, w których aż
do niedawna dominowały wzory purytańskie. Newton, Watt, Smith, Faraday,
Westinghouse, Bell, Edison, bracia Wright - wszyscy oni byli kawalerami.
Zupełnie możliwe, że część z nich tłumiła swoje homoerotyczne popędy.
Kultura, w jakiej żyli, pomogła im przestawić ich "elan vital" na tory pracy
umysłowej, która walnie przyczyniła się do budowy współczesnej cywilizacji
technicznej.
Nie sposób policzyć drwin, jakimi darzono w przeszłości tych, co ostrzegali
przed rozkiełznaniem tego popędu.
Problem jednak jest śmiertelnie poważny.
Jak wytyczyć i utrzymać granice między swobodą seksualną a rozwiązłością,
między rozwiązłością a pogonią za wszelką odmianą, i wreszcie między tym
"poszukiwaniem rozmaitości" a gotowością do każdej, nawet krzywdzącej innych
perwersji?
Trzeba na początek odesłać do lamusa propagandy całą mitologię historyczną,
którą szermują pederaści.
Homoseksualizm starożytny i renesansowy był oparty w 99%% na prostytucji; w
tym pierwszym okresie chodziło zwykle o ułatwienie kariery politycznej lub
wojskowej.
Przyzwolenie obejmowało pederastów dominujących: pederaści bierni byli
traktowani z pogardÄ….
Zabójcą Filipa II, ojca Aleksandra Macedońskiego, był młody arystokrata,
który nie mógł znieść kpin na swój temat po tym, jak król połakomił się na
jego młodość.
Jak widać, nawet wysoka pozycja społeczna nie broniła przed wzgardą.
Nie było też bynajmniej żadnej seksualnej otwartości: Platon wyraźnie
skłaniał się ku chłopcom; jednak w swoich dialogach piętnuje dzieła szczerze
opowiadające o realiach tych stosunków, jako nieprzystojne.
Pamiętajmy o ogromnych kosztach społecznych tego obyczaju, w wyniku którego
kobieta została zredukowana do funkcji przedłużycielki rodu i "narzędzia
rozkoszy".
Monogamia była sposobem na zyskanie gwarancji, że to pan domu jest ojcem
dzieci matki - ale, być może, większe jeszcze znaczenie miał fakt, że dawał
szanse większości mężczyzn na znalezienie sobie żony.
W społeczeństwach poligamicznych większość młodych ubogich mężczyzn
pozostaje bez kobiety; co owocuje zarówno pederastią, jak poparciem dla idei
podbojów wojskowych, z których można będzie przywieźć branki.
Elitarne oddziały janczarów, które przez trzy stulecia terroryzowały sporą
połać Europy, uznawały homoseksualizm za swój esprit de corps.
Podobnie było wśród samurajów.
Także u niektórych plemion afrykańskich pasowanie na wojownika poprzedzone
było inicjacją homoseksualną.
Wiadomo, jak niska była pozycja kobiety u Greków.
Hezjod wypomina im, że chętnie dzielą z nami słodycze życia, ale niechętnie
dzielą smutek i ubóstwo.
Poeci łacińscy przedstawiają swoje bogdanki niemal wyłącznie w roli
nimfomanek.
Chrześcijaństwo przynosi rewolucję.
W znanym dziele Régine Pernaud "Kobieta w czasach katedr" czytamy:
Właśnie kobiety, i to bardzo wcześnie, już od pierwszych dni głoszenia
Ewangelii zrozumiały, że zostaje im przyznana wolność wyboru.
Ewangelia ofiarowywała im to, czego nigdy dotąd nie posiadały, czego nie
brała pod uwagę żadna z ustaw okazałego prawodawstwa republiki i cesarstwa.
Otrzymywały prawo dokonania wyboru sposobu życia.
I pojęły natychmiast, że ta wolność musi stać się ich zdobyczą, chociażby za
cenę życia.
Nowa wiara nie tylko przynosiła przesłanie miłości: coś, czego kobiety
doświadczały częściej niż mężczyźni, dzięki macierzyństwu.
Pozwalała im także na oddalenie kandydata na męża, jeśli chciały się oddać
służbie Bogu.
Ze statusu półniewolnicy - stała się osobą.
Jak mają zdobywać dojrzałość chłopcy, którzy nie znają dojrzałych, czyli
odpowiedzialnych mężczyzn?
Homoseksualizm był częstą praktyką w sławnych szkołach prywatnych w Wielkiej
Brytanii - tyle że był wymuszany na młodszych przez starszych i skutkował
zniszczeniem szacunku do samego siebie i nierzadko niezdolnością do
prawdziwego życia małżeńskiego: co odbijało się na dzieciach.
Najbardziej znany przypadek to zniszczenie rodziny Oscara Wilde'a.
Sporo historyków brytyjskich jest zdania, że zadziwiająca bierność władców
British Empire wobec Hitlera, a potem Stalina - brała się stąd, że większość
z nich miała przetrącony kręgosłup psychiczny w czasie pobytu w internatach.
Osławiony zdrajca "Kim" Philby był właśnie ofiarą szkolnego gwałtu...
Dzisiaj mniejszości seksualne zdobyły sobie status heroicznych bojowników o
swobody obywatelskie.
Tymczasem faktycznie obowiązuje system preferencji dla homoerotyzmu wśród
obojga płci: gdzieniegdzie formalny, częściej utajony.
W latach 90. było wiedzą powszechną w Warszawie, że w otrzymaniu posady w
TVP okazywanie preferencji homoseksualnej bynajmniej nie przeszkadzało.
Wręcz przeciwnie.
A chodzi o jednÄ… z kluczowych, w naszej obrazkowej kulturze, instytucji.
Ci, którzy próbują wskazać na złe skutki tej tendencji, są prześladowani.
W 1996 r. w Saskatchevan w Kanadzie skazano na 500 $ autora ogłoszenia, w
którym cytowano fragmenty Biblii potępiające homoseksualizm.
10 lat później gazeta "The Saskatoon Star-Phoenix", która wydrukowała
ogłoszenie zawierające jedynie apel, by zajrzeć do Biblii i przeczytać w
niej pięć cytatów oznaczonych tylko literami i cyframi (m.in. z listów św.
Pawła) - musiała zapłacić już 4,5 tys.
$. Drukarz Scott Brockie z Ontario został ukarany grzywną za odmowę
wydrukowania papieru firmowego z nagłówkiem organizacji pederastów.
W 1998 r. na miesiąc więzienia skazany został pastor w Szwecji, który
wygłaszając kazanie zacytował ustępy z Biblii potępiające pederastię.
Z tego samego powodu zmuszono do przejścia na emeryturę dwóch biskupów
anglikańskch.
W kwietniu 2000 r., w czas obchodów Wielkiego Jubileuszu Chrześcijaństwa,
odbyły się w wielkich miastach w Europie "parady dumy" pederastów i
ekshibicjonistów.
W Rzymie otwarcie takiej Parady odbyło się w ogrodach filharmonii i było
transmitowane przez telewizję włoską.
Wzięła w niej udział minister do spraw walki z dyskryminacją p. Katia
Belillo.
Na platformach prezentowano sceny z repertuaru sado-maso.
Zmusiło to kierowników polskiej Pielgrzymki Narodowej do rezygnacji z Drogi
Krzyżowej.
Jan Paweł II wyraził smutek z tego powodu, dodając, że parady takie
znieważają wartości chrześcijańskie, gdyż homoseksualizm jest sprzeczny z
naturÄ….
W reakcji grono Holendrów skupionych wokół pisma "Gay Kraut" złożyło do
prokuratury w Amsterdamie skargę na "dyskryminacyjne" wypowiedzi papieża.
Także większość czołowych dzienników włoskich surowo skrytykowała to
oświadczenie Jana Pawła.
"Wyzbądźcie się wstydu!" - wzywał prorok nihilizmu, Friedrich Nietzsche.
To hasło brzmi przyjemnie i doczekało się realizacji.
Problem w tym, że raz wygnany z kultury, wstyd przestał funkcjonować w
ogóle.
Wraz z ochroną praw najsłabszych.
W czerwcu 1985 r. burmistrz Nowego Jorku Edward Koch szedł na czele wielkiej
parady pederastów, którzy nieśli m.in. plakaty nawołujące do legalizacji
pedofilii.
Podobno koncert ku czci solisty homoseksulnej grupy Queen - który zanim
zmarł na AIDS, zaraził kilkudziesięciu chłopców - oglądało pół miliarda
widzów. Potem opinia publiczna zaczęła się coraz więcej dowiadywać o zasięgu
pedofilii, zwłaszcza w Belgii i Francji - gdzie śledztwa były blokowane
wskutek interwencji wysokich czynników.
Uważa się, że potwór Dutroux, który najpierw gwałcił a potem mordował swoje
małe ofiary, mógł tak długo cieszyć się bezkarnością, gdyż był chroniony
przez wysoko postawionych urzędników Królestwa Belgii.
Zbulwersowani rodzice i członkowie Stowarzyszenia Obrony Dzieci
zorganizowali w końcu we Francji biały marsz przeciw pobłażaniu dla tego
ohydnego przestępstwa ze strony wymiaru sprawiedliwości (co zbiegło się z
wydaniem wspomnień b. "rewolucjonisty" Daniela Cohn Bendita pt. "Le Grand
Bazar", w których przyznał, że opiekując się przedszkolakami dopuszczał się
wobec nich "niewinnych pieszczot").
Ale, o dziwo, legiony moralistów francuskich, którzy tak chętnie angażują
się w najróżniejsze sprawy i z upodobaniem piętnują np. polski
"ciemnogród" - nie były tam widoczne. Marsz nie przyciągnął półtora miliona
demonstrantów, jak te, które przeszły ostatnio przez miasta francuskie.
Nie zgromadził nawet promila tej liczby.
Wzięło w nim udział... tysiąc uczestników.
Ustanawiane w coraz to nowych krajach prawo pederastów do ślubów i adopcji
dzieci zaczęło już skutkować oczywistymi dla każdego (bez klapek na oczach)
konsekwencjami. W Birmingham w Anglii policja oskarżyła dwóch takich
rodziców o trwające trzy lata molestowanie ich przybranego "synka".
Okazało się, że nauczyciele i sąsiedzi wielokrotnie donosili władzom o
niepokojących oznakach, ale urzędnicy chowali ich zeznania na dno szuflady,
bojÄ…c siÄ™, jak otwarcie przyznali, posÄ…dzenia o "homofobiÄ™".
Dawno temu Monteskiusz zanotował na marginesie swoich studiów historycznych:
Więcej państw zginęło od zepsucia obyczajów niż wskutek pogwałcenia prawa.
Piotr Skórzyński
Zródło: Opcja na prawo styczeń 2008