On Sep 16, 6:52 pm, "Krzysiek" wrote:
>>nawiazywalem do Panskiego twierdzenia ze pobor 840W bedzie mial
>>"minimalne znaczenie". Ja powiedzialbym ze zwiekszenie zuzycia paliwa
>>i 8.5%% nie jest az tak znow minimalne.
>
> a moim zdaniem minimalne, bo istotne tylko przy motorach z mala moca i tego
> dotyczyl moj warunek, ze wtedy to odczuje (obojetne - trakcyjnie czy w kieszeni),
> przy silnikach duzej mocy oddanie dodatkowego konia (pisalem o 736W)
Aaa, stad
" Pradnica, przykladowo 60 A moze oddac max 14*60=840W
^^^^^^^
i nie ma znaczenia przyspieszanie jej obrotow, bo wiecej nie odda.
A te 840W pobierze z silnika poprzez pasek [...]"
^^^^^^^ Krzysztof Swierczynski
Od razu widac ze pisal Pan "o 736W", a nie "o 840W".
> na dowolny odbiornik bedzie minimalnie wplywalo na ogolny bilans.
> [...]
>
>>bo celem artykulu nie bylo przekonanie Pana co Panskich indywidualnych
>>oszczednosci
>>- lecz o efekty proponowanych przez autorow zmian przepisow w USA - bo
>>producenci
>>samochodow do tej pory nie mieli zadnego motywu aby zrobic proste
>>zmiany ktore
>>obnizylyby zuzycie paliwa na klimatyzacje samochodu.
>
> Ale te efekty sa znane i motyw producentow zeby nie obnizac zuzycia tez
> jest znany - a takie artykuly prezentuja tylko czyjes interesy, a te niekoniecznie
> sa tozsame z moimi.
Pan wybaczy, ale implikacja ze argumentow nie nalezy oceniac
wg ich meritum, a tylko wg tego czy zgadzaja sie z Panskimi interesami
daleko nas nie zaprowadzi (pozostawi jako jedynie wiarygodne wylacznie
Panskie posty).
> Czy Pan mysli, ze mi umknela ta sprawa z elektrycznym
> samochodem w Kaliforni po wydaniu 0-Emnisji prawa?? Prawo mowi,
> wiec producent musi, ale jak juz musi to zrobi tak, zeby wszystkim sie odechcialo,
> szczegolnie GM sie wyroznil. A jeszcze potem te prawo "jakos" sie uniewaznilo,
> a tych klientow ktorzy nie chcieli zwrocic tych wypozyczonych samochodow podano
> do sadu i musieli auta zwrocic. Bo maja jezdzic porzadnymi samochodami
> zuzywajacymi porzadne paliwo, a nie jakimis konstrukcjami wymyslanymi
> przez prawnikow.
co ma piernik do wiatraka? W odroznieniu od samochodow z Zero-emisja,
ktore
nie maja rozwiazanych roznych problemow technicznych - jak np.
ograniczony
zasieg, rozwiazania proponowane przez autorow to nie zaden przelomy
technologiczno/ekonomiczne, a proste modyfikacje istniejacych modeli
samochodow, wykorzystujace istniejace juz technologie.
> A ja chetnie by sie dowiedzial ile kosztuje takie uniewaznienie prawa i w jakim
> parlamencie, ale na rzadowych stronach prozno szukac takich artykulow.
jesli to Pana interesuje to sobie Pan sprawdzi. Mnie to nie
interesuje, bo
to tylko dysgresja oddalajaca nas coraz bardziej od tematu dyskusji.
> [...]
>
>>nie wiem jak w Stanach ale w Kanadzie to nie jest problemem - od
>>klikunastu lat zeby
>>zarejestrowali samochod musi miec automatyczne swiatla dzienne,
>
> Nalezy przez to rozumiec, ze posiadanie automatycznych swiatel dziennych nie
> wplywa na dodatkowe zuzycie a nieautomatyczne maja wplyw??
Nie nalezy. (Nalezalo zrozumiec ze w Kanadzie pytanie czy warto
wylaczac
swiatla w czasie dnia jest bezprzedmiotowa, bo swiatla sie wlaczaja
czy sie chce
czy nie).
> Nawet gdyby to mialy byc LED, to przeciez kilkanascie lat temu ich nie bylo.
patrz moje zdanie powyzej.
> [...]
>
>>tyle ze pan Kloss chyba juz wycofal sie z tych liczb - porownywal
>>jazde
>>z klimatyzacja nie z normalna jazda, a jazda z otwartymi oknami
>
> Nie, nie wycofal sie, Pan pisze o roznych postach.
Nie, pisze o tym samym poscie, wlasnie tym ktory Pan zaraz ponizej
cytuje:
> Napisal dokladnie:
> "To samo z lodówką klimatyzacji (która zdaje sie ma osobną prądnicę)-
> podłączona żre mi tyle samo paliwa (dodatkowe 0.6 l/100) nieważne czy
> jej każę chłodzic autko czy ustawie klime na dmuchanie ciepłym powietrzem.
> [...]
dokladnie. I gdy ja zakwestionowalem _wlasnie te slowa_, podajac
amerykanskie zrodlo o wplywie klimatyzacji na zuzycie paliwa - pan
Kloss
wycofal sie ze swoich liczb, piszac ze porownywal zuzycie paliwa
z klima z zuzyciem paliwa bez klimy, ale z otwartymi oknami. Co
wiecej,
o tym ze jego wyniki byly jakby podejrzane wskazywal Pan sam -
zwracajac uwage ze powinna byc roznica miedzy ustawieniem klimy
na chlodzenie a ustawieniem na dmuchanie cieplym powietrzem.
Tak wiec te liczbe 0.6l na ktorej Pan oparl swoje "szacunki" i na
podstawie ktorych szydzil Pan z innych - to wynik eksperymentu:
- ze zla grupa kontrolna
- problemem z testowanym urzadzeniem lub pomiarami (brak roznicy
miedzy chlodzeniem a cieplym nadmuchem).
>>patrz powyzej
>
> Wiem, widze: Swiatowid patrzy na mnie.
na wysokim stawie plywaly dwa pawie,
a jeden nie plywal bo to Albin Siwak?
> Ale jego chichot, to... nie wiem...to chyba z Pana.
pozostaje wierzyc na slowo, bo tylko Pan moze wiedziec
co Panu w glowie chichocze.
> [...]
>
>>Huh? W ktorym miejscu zrodla ktore podalem wyczytal Pan o
>>poltorakonnym silniku ?
>
> Ja napisalem o 1000W. A te 1000W wyliczylem z szacunkow.
> W artykule z ktorego Pan cytuje bylo o 400W.
>To troche wiecej niz pol konia mech.
400 W bylo przykladem latwych _oszczednosci_, ktore mozna osiagnac
nawet przy pomocy umiarkowanych zmian w samochodach, a NIE cala
moca pobierana przez klimatyzacje. Pan oczywiscie o tym doskonale wie
bo sam pisal:
"Ale tu juz nie idzie o swiatla, ani o te czterysta W, tylko moce
kompresorow ida w tysiace watow"
Krzysztof Swierczewski
I na dodatek te 1000W ktore Pan "obliczyl z szacunkow", pochodzi
z falszywych szacunkow (opartych na odwolanych 0.6 litra). No, ale
bez tego
nie daloby sie zasmiewac z
"mid-sized vehicle napedzany poltorakonnym motorkiem".
> A teraz niech Pan slucha: w rowerze (
www.trimota.de- skladaczek) mam elek. 200W
> silniczek w piascie i porusza sie toto z predkoscia ok 23km/h (bez pomocy). Moglbym
> zalozyc 400W silniczek i pogrzebac troche w elektronice i raczej bez problemu te
> 56km/h uzyskam.
> Ale to rower, a nie jednotonowy sredniej klasy samochod.
skoro zalozenia falszywe to i szyderstwo na nich oprate - chybione.
Garbage in, garbage out.
> [...]
>
>>jaki znowu trick Pan w tym widzi? Nikt nic nie "porownywal" a jedynie
>>stwierdzili
>>ze w przypadku oszczednych samochodow (np. hybrydowe) wlaczenie
>>klimatyzacji
>>zwieksza zuzycie paliwa o 50%% natomiast w przypadku duzo bardziej
>>typowych
>>samochodow na amerykanskcih drogach (o mniejszej wydajnosci
>>paliwowej)
>
>>klimatyzacja zwieksza zuzcyie o 20%%. Co sie zgadza - bo licznik,
>
>>czyli zuzycie
>>energii na klimatyzacje, w obu przypadkach nie rozni sie duzo za to
>>mianownik,
>>zuzycie paliwa na jazde, w przypadkow hybrydowych samochodow
>>jest duzo mniejszy. Gdzie sie Pan dopatrzyl w tym trickow - nie mam
>>pojecia.
>
> To tez nie, bo "high fuel-economy vehicles" to oszczedny, a nie hybrydowy
aaa, to stad autorzy artykulu, ktory tu dyskutujemy, robili oblicznia
dla
"hybryd" po to zeby podkreslic, ze "nie hybrydowy". Ma sens.
> i jest to odpowiednikiem europejskiej grupy pojazdow jak Lupo 3l czy
> podobne.
>A dane nie znajduja potwierdzenia w sprawdzaniach, bo VAG-Com
> melduje nastepujace wartosci:
oczywiscie przy zalozeniu ze przez "hybryd" autorzy mieli na mysli
"nie-hybryd"
> Bieg luzem (bez klimatyzacji) - zuzycie paliwa 0,45l/h
> Bieg luzem (klimatyzacja stopien 4) - zuzycie paliwa 0,9 l/h.
> A wiec sama klimatyzacja (bez liczenia zuzycia na jazde) zabiera 0,45 l/h.
> Ten sam samochod - jazda po autostradzie, zwawa, ok 130 km/h, klima wlaczona,
> zuzycie paliwa ok 3,9 l/100. Typowe powtarzalne zuzycie paliwa bez klimy to
> 3,2 - 3,5 l/100km
> I gdzie tu ten Pana wzrost zuzycia o 50%%, skoro nie wzroslo nawet o 15%%??
> Opiera sie Pan na danych ktorych Pan nie sprawdzal, a tylko zaufal i tak sprawa wyglada.
nie, opieralem sie na tekscie ktory przeczytalem. Pan wysmiewa tekst o
ktorego zawartosci
najwyrazniej nie ma Pan pojecia.
> Dla mnie ten artykul jest nierzetelny,( wlasciwie nie artykul, a cytaty ktore Pan
> przedstawil)
nieprawda - podalem link to oryginalu wlasnie po to aby czytlenik nie
musial polegac
na moim wyborze cytatow lecz sam mogl sprawdzic calosc.
> bo widze w tym naciaganie dla obrony zalozonej wczesniej tezy.
> Autor jest przekonany, ze ma racje i tak bedzie argumentowal (mniej lub bardziej
> sensownie) zeby przekonac kogo sie da.
bardzo pewne siebie wnioski jak na czlowieka, ktory nie zadal sobie
trudu
przeczytania (lub nie potrafil zrozumiec) krytykowanego przez siebie
artykulu
> Czy Pan podobnego krecenia nie zauwazyl na psp??
moja znajomosc psp jest raczej ograniczona. Ale opis:
"Autor jest przekonany, ze ma racje i tak bedzie argumentowal
(mniej lub bardziej sensownie) zeby przekonac kogo sie da."
pasuje do Pana argumentow w tym watku jak ulal.
> Przeciez tez daloby sie wyskoczyc z takim fantem, ze 2,5 tonowe Audi Q7
> z jego V10 motorem jest bardziej oszczedne niz zuzywajace 3 litry 850 kg
> Lupo - wystarczy tylko przeliczyc zuzycie paliwa na jednostke wagi.
jesli celem samochodu jest przewozenie wagi samochodu. Jesli jednak
celem
sanmochodu jest przewozenie ludzi, to jednak Lupo jest bardziej
oszczedne.
> [...]
>
>>Pan wybaczy "witty saying proves nothing". A powyzsze nawet nie
>>specjalnie
>>witty. Ja nie mam zamiaru odrzucac z gory danych tylko dlatego ze
>>"rzadowe"
>>- liczy czy potrafi wykazac Pan blad w ich metodologii czy wynikach
>>czy nie.
>
>>Na razie nie zauwazylem zadnych zeby zaprezentowal Pan jakies dowody
>>na to ze te badania sa niewiarygodne.
>
> Tu moze miec Pan racje - jezeli czegos nie sprawdzalem lub nie widzialem
> to przewaznie jest dla mnie niewiarygodne.
innymi slowy, jak obrocic ignorancje tematu na ktory zabiera sie glos
w zalete.
>Kazdemu co jego, Panie Trela.
nie mam pojecia co chcial Pan tym wyrazic
> MFG
> Krzysiek
> Krzysztof Swierczynski
> krzysi...@arcor.de
Piotr Trela