Author: kriskris Date: Oct 30, 2006 01:37
> Rzuca się gwałtownie. Nic z tego! Ucieka! Goni Fanslavista, zaciska palce
> na
> wyzywających, śliskich krągłościach, unieruchamia... Tak, za chwilę będzie
> Jego... Nie, nadal walczy, kaleczy kciuki, drapie przeguby... Klnie, ale
> nie
> rezygnuje, 'Ona" musi zrozumieć, że nie ma szans. Po rozpaczliwej
> szarpaninie przygniata ją ciężarem ciała, wciekły sięga po nóż. Na jego
> widok kapituluje, leży potulna i gotowa na wszystko. Fanslavisty napawa
> się
> zwycięstwem. Ale potem rżnie, rżnie, rżnie...i po paluchach rżnie.....
> Może być z siebie dumny, i bedzie mogł sie najeść do syta. Otwarcie
> puszki
> szprotek na sniadanie zajęło Fanslaviscie dwadzieścia osiem minut!
> Smacznego ...........
Bardzo fajne. Skąd to przekopiowałeś? Podaj adres. Przeciez sam byś czegos
takiego nie wymyślił.
pozdrawiam
kris
|