|
|
Up |
|
|
  |
Author: boukunboukun Date: Aug 9, 2008 14:57
Z Rosjanami w sumie nie miałem większego kontaktu i wiedziałem o nicht tyle
tylko, co z lekcji języka rosyjskiego w szkole.
Jednak raz miałem kontakt z rosyjskimi żołnierzami w Legnicy. Pojechałem tam
kiedyś z taką dziewuchą do Hotelu "CUPRUM" w 1985 roku. Bawiliśmy się tam na
dyskotece w jakimś lokalu niedaleko hotelu. Na sali jak się później okazało było
też dwóch rosyjskich żołnierzy, dobrze zbudowanych i przystojnych. Zamieniłem z
nimi kilka słów, a im wpadła w oko moja dziewczyna. Ona była trochę podpita i
potem z nimi, czy z jednym z nich tańczyła. Zaczęła mi numer wykręcać i została
w dyskotece z nimi. Wcześniej podchodziłem do niej i mówiłem, że wracamy do
hotelu, ciągnąłem za rękę, a Ruskie się nie wtrącali. Stali kulturalnie i
czekali, jak się sytuacja dalej rozwinie. W tej...
|
| Show full article (1.53Kb) |
|
| | 15 Comments |
|
  |
Author: PanslavistaPanslavista Date: Aug 9, 2008 17:37
On 9 Sie, 23:57, "boukun" wrote:
> Z Rosjanami w sumie nie miałem większego kontaktu i wiedziałem o nicht tyle
> tylko, co z lekcji języka rosyjskiego w szkole.
> Jednak raz miałem kontakt z rosyjskimi żołnierzami w Legnicy. Pojechałem tam
> kiedyś z taką dziewuchą do Hotelu "CUPRUM" w 1985 roku. Bawiliśmy się tam na
> dyskotece w jakimś lokalu niedaleko hotelu. Na sali jak się później okazało było
> też dwóch rosyjskich żołnierzy, dobrze zbudowanych i przystojnych. Zamieniłem z
> nimi kilka słów, a im wpadła w oko moja dziewczyna. Ona była trochę podpita i
> potem z nimi, czy z jednym z nich tańczyła. Zaczęła mi numer wykręcać i została
> w dyskotece z nimi. Wcześniej podchodziłem do niej i mówiłem, że wracamy do
> hotelu, ciągnąłem za rękę, a Ruskie się nie wtrącali. Stali kulturalnie i
> czekali, jak się sytuacja dalej rozwinie. W tej dyskotece, pamiętam, był
> zatrudniony bramkarz, mówili na niego "Cygan", on chyba znał tych Ruskich i też
> był bezstronny. W końcu się zabrałem i poszedłem do hotelu sam. Po kilku
> godzinach, panienka, która przyjechała do Legnicy ze mną wróciła do mnie do
> pokoju w hotelu, zblazowani i ze skruszoną miną. Pozwoliłem jej sie położyć do
> drugiego łóżka, a jak się do mnie próbowała przenieść, to ją nogą zwaliłem z
> mojego wyra. Do Jeleniej Góry wróciłem sam, a ona wracała do Kowar autobusem.
>
> Przecież te Ruskie mogli mnie tam zakatować, tak jak ja tam się stawiałem. A oni ...
|
| Show full article (1.70Kb) |
|
| | no comments |
|
  |
Author: ColgatesBillyColgatesBilly Date: Aug 9, 2008 21:30
"boukun" wrote in message
news:g7l3vn$7ua$1@atlantis.news.neostrada.pl...
|Z Rosjanami w sumie nie miałem większego kontaktu i wiedziałem o nicht tyle
| tylko, co z lekcji języka rosyjskiego w szkole.
| Jednak raz miałem kontakt z rosyjskimi żołnierzami w Legnicy. Pojechałem tam
| kiedyś z taką dziewuchą do Hotelu "CUPRUM" w 1985 roku. Bawiliśmy się tam na
| dyskotece w jakimś lokalu niedaleko hotelu. Na sali jak się później okazało było
| też dwóch rosyjskich żołnierzy, dobrze zbudowanych i przystojnych. Zamieniłem z
| nimi kilka słów, a im wpadła w oko moja dziewczyna. Ona była trochę podpita i
| potem z nimi, czy z jednym z nich tańczyła. Zaczęła mi numer wykręcać i została
| w dyskotece z nimi. Wcześniej podchodziłem do niej i mówiłem, że wracamy do
| hotelu, ciągnąłem za rękę, a Ruskie się nie wtrącali. Stali kulturalnie i
| czekali, jak się sytuacja dalej rozwinie. W tej dyskotece, pamiętam, był
| zatrudniony bramkarz, mówili na niego "Cygan", on chyba znał tych Ruskich i też
| był bezstronny. W końcu się zabrałem i poszedłem do hotelu sam. Po kilku
| godzinach, panienka, która przyjechała do Legnicy ze mną wróciła do mnie do
| pokoju w hotelu, zblazowani i ze skruszoną miną. Pozwoliłem jej sie położyć do
| drugiego łóżka, a jak się do mnie próbowała przenieść, to ją nogą zwaliłem z
| mojego wyra. Do Jeleniej Góry wróciłem sam, a ona wracała do Kowar autobusem.
| ...
|
| Show full article (1.71Kb) |
| no comments |
|
  |
Author: AlexAlex Date: Aug 10, 2008 01:07
Użytkownik "boukun" napisał w wiadomości
news:g7l3vn$7ua$1@atlantis.news.neostrada.pl...
>Z Rosjanami w sumie nie miałem większego kontaktu i wiedziałem o nicht tyle
>tylko, co z lekcji języka rosyjskiego w szkole.
> Jednak raz miałem kontakt z rosyjskimi żołnierzami w Legnicy. Pojechałem
> tam kiedyś z taką dziewuchą do Hotelu "CUPRUM" w 1985 roku. Bawiliśmy się
> tam na dyskotece w jakimś lokalu niedaleko hotelu. Na sali jak się później
> okazało było też dwóch rosyjskich żołnierzy, dobrze zbudowanych i
> przystojnych. Zamieniłem z nimi kilka słów, a im wpadła w oko moja
> dziewczyna. Ona była trochę podpita i potem z nimi, czy z jednym z nich
> tańczyła. Zaczęła mi numer wykręcać i została w dyskotece z nimi.
> Wcześniej podchodziłem do niej i mówiłem, że wracamy do hotelu, ciągnąłem
> za rękę, a Ruskie się nie wtrącali. Stali kulturalnie i czekali, jak się
> sytuacja dalej rozwinie. W tej dyskotece, pamiętam, był zatrudniony
> bramkarz, mówili na niego "Cygan", on chyba znał tych Ruskich i też był
> bezstronny. W końcu się zabrałem i poszedłem do hotelu sam. Po kilku
> godzinach, panienka, która przyjechała do Legnicy ze mną wróciła do mnie
> do pokoju w hotelu, zblazowani i ze skruszoną miną. Pozwoliłem jej sie
> położyć do drugiego łóżka, a jak się do mnie próbowała przenieść, to ją
> nogą zwaliłem z mojego wyra. Do Jeleniej Góry wróciłem sam, a ona wracała ...
|
| Show full article (2.01Kb) |
| no comments |
|
  |
Author: e-zope-zop Date: Aug 10, 2008 05:23
Użytkownik "boukun" napisał w wiadomości
news:g7l3vn$7ua$1@atlantis.news.neostrada.pl...
>
> Przecież te Ruskie mogli mnie tam zakatować, tak jak ja tam się stawiałem.
> A oni nic, dali dziwce wolną rękę, niech sabaka sama zdecyduje.
>
> boukun
Stalin tez mogl poukrecac glowki tym dzieciom, ktore do niego z kwiatami
przyszly - a tego nie zrobil !
|
| |
| no comments |
|
  |
Author: boukunboukun Date: Aug 10, 2008 06:38
Użytkownik "Alex" napisał w wiadomości
news:g7m81p$6lf$1@nemesis.news.neostrada.pl...
>
> Użytkownik "boukun" napisał w wiadomości
> news:g7l3vn$7ua$1@atlantis.news.neostrada.pl...
>>Z Rosjanami w sumie nie miałem większego kontaktu i wiedziałem o nicht tyle
>>tylko, co z lekcji języka rosyjskiego w szkole.
>> Jednak raz miałem kontakt z rosyjskimi żołnierzami w Legnicy. Pojechałem tam
>> kiedyś z taką dziewuchą do Hotelu "CUPRUM" w 1985 roku. Bawiliśmy się tam na
>> dyskotece w jakimś lokalu niedaleko hotelu. Na sali jak się później okazało
>> było też dwóch rosyjskich żołnierzy, dobrze zbudowanych i przystojnych.
>> Zamieniłem z nimi kilka słów, a im wpadła w oko moja dziewczyna. Ona była
>> trochę podpita i potem z nimi, czy z jednym z nich tańczyła. Zaczęła mi numer
>> wykręcać i została w dyskotece z nimi. Wcześniej podchodziłem do niej i
>> mówiłem, że wracamy do hotelu, ciągnąłem za rękę, a Ruskie się nie wtrącali.
>> Stali kulturalnie i czekali, jak się sytuacja dalej rozwinie. W tej
>> dyskotece, pamiętam, był zatrudniony bramkarz, mówili na niego "Cygan", on
>> chyba znał tych Ruskich i też był bezstronny. W końcu się zabrałem i
>> poszedłem do hotelu sam. Po kilku godzinach, panienka, która przyjechała do
>> Legnicy ze mną wróciła do mnie do pokoju w hotelu, zblazowani i ze skruszoną ...
|
| Show full article (2.47Kb) |
| no comments |
|
  |
Author: HaMMeRHaMMeR Date: Aug 10, 2008 08:46
Nu.., maladiec!! Dawaj jeszczio..,
razwietczik iz tiebia oczien choroszyj,
a politíczeskij rukowadítiel, oczien toze bolsze choroszij,
Boukun!!
:))))
|
| |
| no comments |
|
  |
Author: Andrzej KokakolskiAndrzej Kokakolski Date: Aug 10, 2008 09:54
Wedlug panskiej logiki, to najbardziej cywilizowani ludzie zyja w dzungli
Amazonki a takze na Nowej Gwinei. Najprawdopodobniej nie zakatowali nigdy
zadnego Polaka. Czego akurat o Rosjanach powiedziec nie mozna.
Nie rozumiem dlaczego dzieli sie Pan z uczestnikami psp wspomnieniem jak to
dziewczyna Pana "docenila". Musial byc jakis feler, ze wolala ruskich? :)
A w ogole czy to jest temat odpowiedni do tej grupy?
AK
|
| |
| no comments |
|
  |
Author: HaMMeRHaMMeR Date: Aug 10, 2008 14:34
Andrzej Kokakolski wrote:
> Wedlug panskiej logiki, to najbardziej cywilizowani ludzie zyja w dzungli
> Amazonki a takze na Nowej Gwinei. Najprawdopodobniej nie zakatowali nigdy
> zadnego Polaka. Czego akurat o Rosjanach powiedziec nie mozna.
>
> Nie rozumiem dlaczego dzieli sie Pan z uczestnikami psp wspomnieniem jak to
> dziewczyna Pana "docenila". Musial byc jakis feler, ze wolala ruskich? :)
>
> A w ogole czy to jest temat odpowiedni do tej grupy?
>
> AK
>
-----------------
On sie po prostu POCHWALIL, ze mial jedyny w zyciu
'damski epizod', wprawdzie nieudany.., ale byl!!
Zakompleksialy prostak i agent w dodatku...
:)))
-----------------
On sie po prostu POCHWALIL, ze mial jedyny w zyciu
'damski epizod', wprawdzie nieudany.., ale byl!!
Zakompleksialy prostak i agent w dodatku...
:))))
|
| |
| no comments |
|
  |
|
|
  |
Author: e-zope-zop Date: Aug 10, 2008 15:02
Użytkownik "boukun" napisał w wiadomości
news:g7l3vn$7ua$1@atlantis.news.neostrada.pl...
Na sali jak się później okazało było
> też dwóch rosyjskich żołnierzy, dobrze zbudowanych i przystojnych.
> Zamieniłem z nimi kilka słów, a im wpadła w oko moja dziewczyna. > boukun
To ty bekon jakis kiepski dzentjelmen jestes: przychodzisz do lokalu z
panienka, a potem zagadujesz "przystojnych , dobrze zbudowanych , rosyjskich
zolnierzy" !
No i to oczywiste, ze po otrzymaniu od nich kosza mogles juz tylko liczyc
sie z zemsta ze strony tej Pani.
Co i nastapilo !
Ale zeby wyciagac zaraz z tego daleko idace wnioski natury
narodowo-kulturalnej...??? Chyba przesadzasz ?
Pozdrawiam
E-zop
|
| |
| no comments |
|
|
|
|