WetFork
Ateiści najinteligentniejszą grupą światopoglądową
I kogo to dziwi?
Mnie nie. Już od dawna miałam głębokie przekonanie że ktoś, kto z bezgraniczną
pokorą akceptuje swoje nieudane życie, mając nadzieję, że po śmierci zatryumfuje
sprawiedliwość, musi mieć jakąś dysfunkcję kory mózgowej.
Teraz nauka zdaje się potwierdzać moje skromne domysły.
Badania populacji 137 krajów świata potwierdzają istnienie negatywnej korelacji
pomiędzy inteligencją (a ściślej mówiąc poziomem IQ) a religijnością.
Dla przykładu: badanie przeprowadzone na reprezentatywnej grupie Holendrów
wykazuje średnio 4 punkty różnicy w poziomie IQ pomiędzy agnostykami a teistami.
Oczywiście na korzyść tych pierwszych.
Zaobserwowano także niezwykle niski poziom religijności wśród elit społecznych
oraz spadek religijności w czasie dojrzewania związany ze wzrostem umiejętności
poznawczych.
Obszerny artykuł na ten temat znajdziecie tutaj:
http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,6076
Z grzeczności powinnam na koniec napisać "Mam nadzieję, że katolicy, jak również
wyznawcy innych religii nie poczują się tym artykułem obrażeni. Badania przecież
nie zawsze sÄ… obiektywne."
Ale nie napiszę. Po co kłamać? Wiem, że wierzący poczują się obrażeni. Ale nie
martwcie się. Po śmierci bóg Wam wynagrodzi ziemskie szykany.
http://wetfork.pardon.pl/dyskusja/1272291/ateisci_najinteligentniejsza_grupa_swiatopogladowahttp...
Polska jaka jest, każdy widzi, no może nie ze względu na tak wysoki odsetek
katolików tak stoimy, ale ze względu na bardzo niewielki procentem
inteligentnych ludzi.
Ateista
boukun