|
|
Up |
|
|
  |
Author: Jerzy TabortowskiJerzy Tabortowski Date: Aug 14, 2008 11:55
W 1979 roku miałem 13 lat. Breżniew wchodził do Afganistanu, Moskwa
szykowała się do Olimpiady. Rodzice szarpnęli się i pojechaliśmy
flagowym pojazdem PRL Syreną 105 na miesięczną wycieczkę do ZSRR. Po
kolei, Lwów, Równe, Kijów, Charków, Rostów nad Donem, Krasnojarsk,
wszędzie krainy pogrążone w bolszewickiej beznadziei. Wjechaliśmy w
końcu do Gruzji, Soczi, Gagra i meta w Suchumi (to chyba dzisiaj
Abchazja). I w Suchumi widziałem Gruzinów, którzy nie bali się nosić
Krzyża na łańcuszku, chrześcijański pogrzeb w środku miasta. Potem
przejechaliśmy przez Kaukaz, Wielką Gruzińską Drogą Wojenną do Tbilisi.
Jakby inna ziemia, nie było tam czuć wszechogarniającego Rosję
bolszewickiego zamordyzmu. Żaden ze spotkanych ludzi nie czuł się w
jakimkolwiek stopniu "obywatelem" ZSRR. Tak sobie...
|
| Show full article (0.92Kb) |
|
| | 22 Comments |
|
  |
Author: CodeName: The CleanerCodeName: The Cleaner Date: Aug 14, 2008 11:59
"Jerzy Tabortowski" gowno_prawda_gazeta_wyborcza.gmail.com> wrote in
message news:g81v53$20g$1@atlantis.news.neostrada.pl...
|W 1979 roku miałem 13 lat. Breżniew wchodził do Afganistanu, Moskwa
| szykowała się do Olimpiady. Rodzice szarpnęli się i pojechaliśmy
| flagowym pojazdem PRL Syreną 105 na miesięczną wycieczkę do ZSRR. Po
| kolei, Lwów, Równe, Kijów, Charków, Rostów nad Donem, Krasnojarsk,
| wszędzie krainy pogrążone w bolszewickiej beznadziei. Wjechaliśmy w
| końcu do Gruzji, Soczi, Gagra i meta w Suchumi (to chyba dzisiaj
| Abchazja). I w Suchumi widziałem Gruzinów, którzy nie bali się nosić
| Krzyża na łańcuszku, chrześcijański pogrzeb w środku miasta. Potem
| przejechaliśmy przez Kaukaz, Wielką Gruzińską Drogą Wojenną do Tbilisi.
| Jakby inna ziemia, nie było...
|
| Show full article (1.18Kb) |
|
| | no comments |
|
  |
Author: Zenia PieriewiediencewZenia Pieriewiediencew Date: Aug 14, 2008 12:04
"Jerzy Tabortowski"
gowno_prawda_gazeta_wyborcza.gmail.com> schrieb im
Newsbeitrag news:g81v53$20g$1@atlantis.news.neostrada.pl...
> W 1979 roku miałem 13 lat. Breżniew wchodził do Afganistanu, Moskwa
> szykowała się do Olimpiady. Rodzice szarpnęli się i pojechaliśmy
> flagowym pojazdem PRL Syreną 105 na miesięczną wycieczkę do ZSRR. Po
> kolei, Lwów, Równe, Kijów, Charków, Rostów nad Donem, Krasnojarsk,
> wszędzie krainy pogrążone w bolszewickiej beznadziei. Wjechaliśmy w
> końcu do Gruzji, Soczi, Gagra i meta w Suchumi (to chyba dzisiaj
> Abchazja). I w Suchumi widziałem Gruzinów, którzy nie bali się nosić
> Krzyża na łańcuszku, chrześcijański pogrzeb w środku miasta. Potem
> przejechaliśmy przez Kaukaz, Wielką Gruzińską Drogą Wojenną do Tbilisi.
> Jakby inna ziemia, nie...
|
| Show full article (1.55Kb) |
| no comments |
|
  |
Author: raffraff Date: Aug 14, 2008 12:04
Jerzy Tabortowski pisze:
> W 1979 roku miałem 13 lat. Breżniew wchodził do Afganistanu, Moskwa
> szykowała się do Olimpiady. Rodzice szarpnęli się i pojechaliśmy
> flagowym pojazdem PRL Syreną 105 na miesięczną wycieczkę do ZSRR. Po
> kolei, Lwów, Równe, Kijów, Charków, Rostów nad Donem, Krasnojarsk,
> wszędzie krainy pogrążone w bolszewickiej beznadziei. Wjechaliśmy w
> końcu do Gruzji, Soczi, Gagra i meta w Suchumi (to chyba dzisiaj
> Abchazja). I w Suchumi widziałem Gruzinów, którzy nie bali się nosić
> Krzyża na łańcuszku, chrześcijański pogrzeb w środku miasta. Potem
> przejechaliśmy przez Kaukaz, Wielką Gruzińską Drogą Wojenną do Tbilisi.
> Jakby inna ziemia, nie było tam czuć wszechogarniającego Rosję
> bolszewickiego zamordyzmu. Żaden ze spotkanych ludzi nie czuł się w
>...
|
| Show full article (1.05Kb) |
| no comments |
|
  |
Author: AdamAdam Date: Aug 14, 2008 12:10
Użytkownik "Jerzy Tabortowski"
gowno_prawda_gazeta_wyborcza.gmail.com> napisał w
wiadomości news:g81v53$20g$1@atlantis.news.neostrada.pl...
>W 1979 roku miałem 13 lat. Breżniew wchodził do Afganistanu, Moskwa
>szykowała się do Olimpiady. Rodzice szarpnęli się i pojechaliśmy flagowym
>pojazdem PRL Syreną 105 na miesięczną wycieczkę do ZSRR. Po kolei, Lwów,
>Równe, Kijów, Charków, Rostów nad Donem, Krasnojarsk, wszędzie krainy
>pogrążone w bolszewickiej beznadziei. Wjechaliśmy w końcu do Gruzji, Soczi,
>Gagra i meta w Suchumi (to chyba dzisiaj Abchazja). I w Suchumi widziałem
>Gruzinów, którzy nie bali się nosić Krzyża na łańcuszku, chrześcijański
>pogrzeb w środku miasta. Potem przejechaliśmy przez Kaukaz, Wielką
>Gruzińską Drogą Wojenną do Tbilisi.
> Jakby inna ziemia, nie było tam czuć wszechogarniającego Rosję
> bolszewickiego zamordyzmu. Żaden ze spotkanych ludzi nie czuł się w
> jakimkolwiek stopniu "obywatelem" ZSRR. Tak sobie napisałem, pewnie
> tandetnie sentymentalnie, ale taką Gruzję zapamiętałem.
> J.T.
No a jak było z odbiorem dużej ilości pomników Stalina? W czasach ZSRR to
była chyba jedyna republika, która nadal czciła pomnikami twórcę wielkiego
zamordyzmu w ZSRR. A może właśnie czcili, że to ich ziemia wydała takiego ...
|
| Show full article (1.36Kb) |
| no comments |
|
  |
Author: Jerzy TabortowskiJerzy Tabortowski Date: Aug 14, 2008 12:14
> Bo Krasnojarsk Syreną... :) To bylby wyczyn.
Awiesz kurna, głowy nie dam. Pamiętam jednakże że Syrena ze swoim
przednim napędem znakomicie pomykała po Kaukazie :) Tylko woda w
radiatorze się gotowała :)
|
| |
| no comments |
|
  |
Author: Jerzy TabortowskiJerzy Tabortowski Date: Aug 14, 2008 12:16
> No a jak było z odbiorem dużej ilości pomników Stalina? W czasach ZSRR
> to była chyba jedyna republika, która nadal czciła pomnikami twórcę
> wielkiego zamordyzmu w ZSRR. A może właśnie czcili, że to ich ziemia
> wydała takiego potwora?
A wie Pan, nie było, Wałodia był wszedzie, Soso nie. BTW mordował ich
tak samo jak innych.
|
| |
| no comments |
|
  |
Author: see_yousee_you Date: Aug 14, 2008 12:16
Użytkownik "Jerzy Tabortowski"
>W 1979 roku miałem 13 lat. Breżniew wchodził do Afganistanu, Moskwa
>szykowała się do Olimpiady. Rodzice szarpnęli się i pojechaliśmy flagowym
>pojazdem PRL Syreną 105 na miesięczną wycieczkę do ZSRR. Po kolei, Lwów,
>Równe, Kijów, Charków, Rostów nad Donem, Krasnojarsk, wszędzie krainy
>pogrążone w bolszewickiej beznadziei. Wjechaliśmy w końcu do Gruzji, Soczi,
>Gagra i meta w Suchumi (to chyba dzisiaj Abchazja). I w Suchumi widziałem
>Gruzinów, którzy nie bali się nosić Krzyża na łańcuszku, chrześcijański
>pogrzeb w środku miasta. Potem przejechaliśmy przez Kaukaz, Wielką
>Gruzińską Drogą Wojenną do Tbilisi.
> Jakby inna ziemia, nie było tam czuć wszechogarniającego Rosję
> bolszewickiego zamordyzmu. Żaden ze spotkanych ludzi nie czuł się w
> jakimkolwiek...
|
| Show full article (1.06Kb) |
| no comments |
|
  |
Author: Jerzy TabortowskiJerzy Tabortowski Date: Aug 14, 2008 12:17
> Zazdroszcze ci, ze mozesz zyc wspomnieniami do dzis,
> ciagle tkwiac w tamtych czasach
Że w czym niby tkwię ??
|
| |
| no comments |
|
  |
|
|
  |
Author: Zenia PieriewiediencewZenia Pieriewiediencew Date: Aug 14, 2008 12:16
"Adam" schrieb im Newsbeitrag
news:g820cs$ci5$1@nemesis.news.neostrada.pl...
>
> Użytkownik "Jerzy Tabortowski"
> gowno_prawda_gazeta_wyborcza.gmail.com> napisał w
> wiadomości news:g81v53$20g$1@atlantis.news.neostrada.pl...
>>W 1979 roku miałem 13 lat. Breżniew wchodził do Afganistanu, Moskwa
>>szykowała się do Olimpiady. Rodzice szarpnęli się i pojechaliśmy flagowym
>>pojazdem PRL Syreną 105 na miesięczną wycieczkę do ZSRR. Po kolei, Lwów,
>>Równe, Kijów, Charków, Rostów nad Donem, Krasnojarsk, wszędzie krainy
>>pogrążone w bolszewickiej beznadziei. Wjechaliśmy w końcu do Gruzji,
Soczi,
>>Gagra i meta w Suchumi (to chyba dzisiaj Abchazja). I w Suchumi widziałem
>>Gruzinów, którzy nie bali się nosić Krzyża na łańcuszku, chrześcijański
>>pogrzeb w środku miasta. Potem przejechaliśmy przez Kaukaz, Wielką
>>Gruzińską Drogą Wojenną do Tbilisi.
>> Jakby inna ziemia, nie było tam czuć wszechogarniającego Rosję
>> bolszewickiego zamordyzmu. Żaden ze spotkanych ludzi nie czuł się w
>> jakimkolwiek stopniu "obywatelem" ZSRR. Tak sobie napisałem, pewnie
>> tandetnie sentymentalnie, ale taką Gruzję zapamiętałem. ...
|
| Show full article (1.64Kb) |
| no comments |
|
RELATED THREADS |
  |
|
|
|
|
|