z
http://www.bibula.com/new/display.php?textid=02448
Trzech młodych chasydzkich uczniów Yeshivy cały czas przebywa w areszcie w
Japonii pod zarzutem przemytu "niespotykanie dużej ilości narkotyków" -
dowiadujemy się z izraelskiej prasy, która wspomina o tym fakcie jedynie w
konteście napisania przez jednego z uwięzionych listu przepełnionego
"bogobojnymi" cytatami z Talmudu i duchowych przywódców żydowskich.
List 20-letniego Yaakov Yosef Greenwald ben Reizel (syn Reizela), który
przebywa w japońskim areszcie od kilku miesięcy oczekując wraz z dwoma swymi
kolegami - Yoel Zev ben Mirel Risa Chava i Yosef ben Ita Rivka - rozprawy
sÄ…dowej, zaadresowany jest do "Moich braci z Domu Izraela".
Adwokat jednego z uwięzionych, Mordechai Tzibin tłumaczy, iż cały incydent z
przyjęciem przez młodzieńców paczki z narkotykami wygląda na "zastawioną
przez Heredi pułakę".
Można z tego wnioskować, że sekta ultraortodoksyjnych Żydów zwanych Haredi,
nawet w oczach innych ortodoksyjnych Żydów specjalizuje się w przemycaniu
narkotyków, co - jak stwierdzają inne policyjne statystyki - niedaleko
odbiega od prawdy.
Rozprawa rozpocznie się za około miesiąc i może skończyć się wieloletnimi
wyrokami więzienia.
Japońskie służby śledcze nie dają wiary zapewnieniom adwokatów twierdzącym,
iż studenci Yeshiwy nie wiedzieli, że przewożą narkotyki ukryte w starych
książkach.
Więzienia japońskie znane są z niezwykle trudnych warunków bytowych. ]
Adwokaci martwią się, iż "bogobojni chłopcy" będą pozbawieni m.in. koszernej
żywności.