dobrze, zeznania swiadkow zawsze cos wnosza, bo najczesciej niosa informacje
nie tylko w tym, co mowia, ale i czego nie mowia.
Tu od razu widac, ze wszyscy swiadkowie sa zgodni co to tego, ze cos widzieli, a tylko
widzieli rozne rzeczy, a niektore dane sa sprzeczne. To jest zupelnie normalne i zawsze
tak jest przy wielu swiadkach.
Ale prosze zwrocic uwage - wszyscy cos widzieli, ale nikt nie mowi, ze cos slyszal.
Nawet ten kierowca z samochodu nad ktorym przelecial... no, niech bedzie samolot,
wspomina, ze: tuz nad przednia szyba, rozumiem przez to, ze kilka metrow nad nim,
mowi o tym, ze go widzial. A huk turbin powinien go ogluszyc i o tym by wspomnial.
Niech Pan pamieta, ze wszelkie sprzeczki lotnisk i towarzystw przewozowych z "tubylcami"
zawsze dotycza nie tego, ze samoloty widac, ale, ze je slychac.
Wiec - obiekt byl widoczny, ale bezglosny.
26 osob rozpoznalo kolory i znaki AA, ale tylko 7 rozpoznalo B757 - z tego mozna przyjac,
ze obiekt rzeczywiscie mial malunek i znaki typowe dla AA.
Interesujaca jest wypowiedz o "cialach w fotelach" - niestety, temu swiadkowi (swiadkom)
bardzo pomogla kreatywna wyobraznia podpowiadajaca mu co widzial, to sie czesto
zdarza - w fotelach moglby widziec pasazerow (badz ludzi), a nie ciala, czyli martwych.
I kiedy mialby je widziec?? Przed uderzeniem nie, bo dopiero wtedy gdy zostala zniszczona
struktura kabiny, ale co widac po uderzeniu pokazuja zdjecia i na nich nie ma foteli, ani cial
w fotelach.
Silnik rzeczywiscie widac na zdjeciach, jednak jest on za maly, silniki z B757 sa wieksze
od Pana i inne katastrofy pokazuja, ze od uderzenia nie robia sie mniejsze.
Na zdjeciach widac rozne czesci - ten silnik, dyfuzor, golen, kolo (bez opony) i widac mase
ludzi - strazakow, agentow i ok. 30 osob w szeregu zbierajace drobne czesci, ale tych
czesci ma byc 60 ton, a nie kilka.
Dla mnie wynika z tego - Global Hawk z jednym, "cichym" silnikiem, duralowa konstrukcja
i poszyciem z wlokien weglowych. Na zapytanie wiosna 2002 padla odpowiedz, ze
na stanie sa cztery sztuki takich maszyn. Jednak rok wczesniej bylo ich szesc.
Jest on konstruowany jako maszyna dla zdalnych sterowan.
Tu ma Pan pare linkow, do ktorych sie odnosze i zdjecia i filmy:
http://loosechange911.com/lc2.shtml
http://thewebfairy.com/killtown/pentalawn.html
http://0911.site.voila.fr/index1.htm
http://www.81x.com/pentanew/debris/
Oczywiscie, nie jestem pewien, moze Amerykanie maja jeszcze jakies inne podobne wynalazki
jak GH, ale jestem pewien, ze nie byl to B757, ta wersja nie pasuje ani z przodu, ani z tylu,
ani z bokow.
Do tego drugiego postu to musze pogrzebac na stronach gdzie o taym czytalem, ale jeszcze
nie mialem czasu, ale juz podsuwaja sie pewne wnioski - sam Pan podaje swiadkow,
ktorzy widzieli woz strazacki i strazakow, ktorzy cos robili (moze grilla??) przed zdarzeniem.
Na jednym z filmow widac strazaka w pelnym rynsztunku przed WTC zatrzymujacego pasantow
w zwiazku z jakas akcja, na sekundy PRZED pierwszym uderzeniem i w Anglii tez oni pojawiaja
sie wczesniej.
I taka byla moja rada - gdy sie zobaczy strazakow ktorzy przyjada i kreca sie po okolicy
to najlepiej drzec zelowy, bo to moze byc bieg o zycie. A nawet gdy sie nic nie stanie, to...
bieg jest bardzo zdrowy...
Bo, w ogole, to warto sie interesowac - ja juz zdobylem doswiadczenie, ze ignorowanie aktywnosci
sluzb ratowniczych nie poplaca, ze dwa lata temu czy jakos tak, srodek nocy, ja sobie spokojnie pisze
post, slysze jakies syreny, ale niewiele sie przejalem i dopiero nastepnego dnia stwierdzilem,
ze gasili moj samochod i to szybko - drzwi i okna "otwierali" toporami. Potem nie pozostalo
mi nic innego jak pozbierac lezace wokol rzeczy i poszukac nowego samochodu. Ale nie jestem
jakims goracym zwolennikiem teorii spiskowych, bo nie wydarlem natychmiast ryja, ze rzad...
tajne sluzby... miedzynarodowe banki... itd... itp...
MFG
Krzysiek