> Ażeby zadać kłam oskarżeniom, że my tylko o seksie, PiS-ie, Kościele i Rydzyku, postanowiliśmy napisać o
> sztuce. Mianowicie o ukraińskim artyście, który wytwarza ikony z Putinem jako świętym Jerzym.
> Malarz Stanisław Wolazłowski (37) to interesujący osobnik z Chersoneża, którego pacholęciem wyrzucono ze
> szkoły plastycznej dla dzieci, w rezultacie czego nauczał ceramiki w zawodówce, trzykrotnie się żenił,
> posiada dwóch synów tudzież wielce unikalną technikę twórczości. Mianowicie maluje długopisem na
> prześcieradłach, które barwi herbatą.
>
> Jego sztuka, wszelako, znaduje uznanie. Artysta ma właśnie indywidualną wystawę w Moskwie w galerii
> "Ridżina", która zakupiła słynne dzieło Cud św. Putina ze smokiem za sumę, w przeliczeniu, 3 tys.
> złotych.
>
> Piszemy zaś o tym dlatego, że wiele osób wciąż nie dowierza, iż w Rosji Putin wyobrażany jest na ikonach
> i innych obrazach religijnych - niby jaki święty. Tymczasem jest. Twórczość Wolazłowskiego stanowi dowód
> może pośredni i przewrotny, ale stanowi. Ponieważ zaś artysta należy do awangardy, posiada poglądy
> awangardowe.
>
> Kiedyś ludzie na wsi wieszali w chałupach święte obrazki na kawałkach tkanin. Moja współczesna
> interpretacja to polityka na poziomie domu wariatów. Politycy, podobnie jak przestępcy, śpiewają ładne
> piosenki, ale jedni i drudzy to element kryminalny.
>
> Oczywiście z polskich mediów wiemy, że Rosja to kraj totalitarny, zamordystyczny, w krórym Putin
> bezwzględnie tłamsi wolność słowa i osobiście zamyka portale internetowe, chcące go ożenić z jakimiś
> sziksami. Z tym większym zdziwieniem przyjmujemy przechwałki Wolazłowskiego, że nikt go jeszcze nie
> pobił, a kłopoty ma wyłącznie z władzami Ukrainy, które jego sztuce wciąż imputują treści pedofilskie
> ("Podręcznik dla miłośnika Lolitek", 2007).
>
> Podobnie spokojnie chodzi sobie po Bratsku pod Irkuckiem tamtejszy artysta Jewgienij Rybaczenko, który
> swą twórczość również poświęcił głównie Putinowi, a impresje na jego temat wykonuje ze starych desek
> sedesowych.
>
> Oczywiście jest to wciąż pewien margines, gdyż upodobania Rosjan pozostają tradycyjne: wielką
> popularnością cieszą się tam na przykład, osobliwie na prowincji, kilimy z Putinem. Choć ostatnio -
> jakby mniej. Podobno Putin w sklepach zalega, za to Miedwiediew - idzie jak woda. Rosjanom spodobały się
> chyba jego wystąpienia telewizyjne przy okazji Gruzji, bo był taki męski.
>
> Słowem, Polacy to jednak inna cywilizacja. Wizerunki polityków zamawiają co najwyżej strzelnice: a jak
> kilim, to wyłącznie z Ojcem Świętym. A swoją drogą, właśnie zauważyliśmy, że ta ikona Putina ma
> nadprzyrodzone właściwości. Jeśli się zrobi scroll strzałką w górę i w dół, to migoce aureola. Cud?
>
> Magda Hartman
>
>
http://www.pardon.pl/artykul/6197/sw_putin_zwyciezca_ze_smokiem_zobacz
>
> boukun