skrecenie kostki - ile jeszcze??
  Home FAQ Contact Sign in
pl.sci.medycyna only
 
Advanced search
POPULAR GROUPS

more...

pl.sci.medycyna Profile…
 Up
skrecenie kostki - ile jeszcze??         


Author: Andrzej Lawa
Date: Jul 15, 2008 17:42

Ave!

Równiutko 2 tygodnie temu (we wtorek) miałem mały poślizg na skuterze i
troszkę mi kostkę poturbowało.

Pojechałem na ostry dyżur i tam (po rentgenie) stwierdzono skręcenie i
naderwanie wiązadeł przy ich mocowaniu do kości.

Poza tym opuchnięte, bolesne (zwłaszcza od strony wewnętrznej - to była
prawa kostka) i następnego dnia zsinienie (krwiak) zaczęło mi się
rozłazić na palce

Po czym zagipsowano - najpierw chcieli na 6 tygodni, ale po małym
konsylium zeszli do 3 tygodni.

Czyli jeszcze tydzień, ale ja już szału dostaję od tego gipsu!

Czy można jakoś prosto stwierdzić, czy już można zdjąć? Eksperymentalne
bardzo delikatne obciążenie całym ciężarem (tam, gdzie jest pięta i ten
drugi punkt podparcia topy za palcami, gipsu prawie że nie ma i
opatrunek jest miękki) nie spowodowało żadnej bolesności.
Eksperymentalne ruchy (kiwanie stopą) także nie powodują żadnych sensacji.

Oczywiście nadal bym się zapakował w jakieś usztywnienie (mam
"elastyczną opaskę stawu skokowego" oraz solidne "glany" z cholewką) i
oszczędzał tę nogę...
8 Comments
Re: skrecenie kostki - ile jeszcze??         


Date: Jul 15, 2008 23:39

Użytkownik "Andrzej Lawa" lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisał w
wiadomości news:p4tuk5-lbn.ln1@ncc1701.lechistan.com...
> Po czym zagipsowano - najpierw chcieli na 6 tygodni, ale po małym
> konsylium zeszli do 3 tygodni.
>
> Czyli jeszcze tydzień, ale ja już szału dostaję od tego gipsu!
>
> Czy można jakoś prosto stwierdzić, czy już można zdjąć? Eksperymentalne
> bardzo delikatne obciążenie całym ciężarem (tam, gdzie jest pięta i ten
> drugi punkt podparcia topy za palcami, gipsu prawie że nie ma i opatrunek
> jest miękki) nie spowodowało żadnej bolesności. Eksperymentalne ruchy
> (kiwanie stopą) także nie powodują żadnych sensacji.
> Oczywiście nadal bym się zapakował w jakieś usztywnienie (mam "elastyczną
> opaskę stawu skokowego" oraz solidne "glany" z cholewką) i oszczędzał tę
> nogę...

Witam!
Show full article (1.20Kb)
no comments
Re: skrecenie kostki - ile jeszcze??         


Author: Andrzej Lawa
Date: Jul 16, 2008 01:06

regen pisze:
> Można pójść do ortopedy i negocjować wcześniejsze zdjęcie gipsu i
> zastosowanie ortezy. Chociaż dla zerwanych więzadeł i torebki stawowej
> najlepszy byłby okres 6 tygodni...

Więzadła tylko naderwane, nie całkiem zerwane. Torebka stawowa - w sumie
nie wiem. Było tylko "skręcenie" (holender, nie mogę znaleźć tego
świstka z badaniem... XXI wiek i wszystko na tym zasmarkanym papierem).
> Ważniejszą sprawą przy gipsie są iniekcje heparyny drobnocząsteczkowej
> - dajesz sobie codzienne "zastrzyki w brzuch"?

Coś tam sobie wstrzykuję ;)

Ponoć przeciwzakrzepowe. To o to chodzi?

Plus jakieś pigułki z kasztana, które ponoć mogą wywołać swędzenie skóry ;->
no comments
Re: skrecenie kostki - ile jeszcze??         


Date: Jul 16, 2008 19:51

Użytkownik "Andrzej Lawa" lechistan.SPAM_PRECZ.com> napisał w
wiadomości
> Coś tam sobie wstrzykuję ;)
>
> Ponoć przeciwzakrzepowe. To o to chodzi?
>
> Plus jakieś pigułki z kasztana, które ponoć mogą wywołać swędzenie skóry
> ;->

Tak - o to chodzi.
Bezpieczniej dla Ciebie będzie zostawić gips. Wcześniejsze jego zdjęcie
grozi nawracaniem przypadłości przy nawet nieznacznym niestabilnym
ustawieniu stopy. Ja po dziś dzień wyklinam na pania chirurg, która nie
założyła mi gipsu, gdy na studiach mało sobie kostki nie urwałem podczas gry
w kosza ("zabandazujesz to sobie i polezysz"). Niestety, było to na drugim
roku i nie znałem jeszcze zaleceń ortopedycznych przy takich "numerach" :(

Dominik
no comments
Re: skrecenie kostki - ile jeszcze??         


Author: Andrzej Lawa
Date: Jul 16, 2008 23:10

Dominik pisze:
> Bezpieczniej dla Ciebie będzie zostawić gips. Wcześniejsze jego zdjęcie
> grozi nawracaniem przypadłości przy nawet nieznacznym niestabilnym
> ustawieniu stopy. Ja po dziś dzień wyklinam na pania chirurg, która nie

Ale ja miałem skręcenie nie zwichnięcie - ze stawu nic mi nie
wyskoczyło... Jak skręcenie może się odnawiać? (tak się tylko pytam, bo
się nie znam)
> założyła mi gipsu, gdy na studiach mało sobie kostki nie urwałem podczas gry
> w kosza ("zabandazujesz to sobie i polezysz"). Niestety, było to na drugim
> roku i nie znałem jeszcze zaleceń ortopedycznych przy takich "numerach" :(

Mam nadzieję, że przy odrobinie ostrożności sobie nie zaszkodzę, bo już
zdjąłem ten gips w cholerę... Nogi nadal nie używam i założyłem sobie
spec-skarpetkę (orteza ponoć) więc jakoś mam nadzieję będzie.
no comments
Re: skrecenie kostki - ile jeszcze??         


Date: Jul 17, 2008 00:53

Użytkownik "Andrzej Lawa" <> napisał w wiadomości
news:1o42l5-jtr.ln1@ncc1701.lechistan.com...
> Dominik pisze:
>
>> Bezpieczniej dla Ciebie będzie zostawić gips. Wcześniejsze jego zdjęcie
>> grozi nawracaniem przypadłości przy nawet nieznacznym niestabilnym
>> ustawieniu stopy. Ja po dziś dzień wyklinam na pania chirurg, która nie
>
> Ale ja miałem skręcenie nie zwichnięcie - ze stawu nic mi nie
> wyskoczyło... Jak skręcenie może się odnawiać?

Normalnie... Uszkodzone więzadła i torebka stawowa nie zregenerują się jak
trzeba, i nie będą prawdłowo utrzymywać kości. Może skutkować to
niestabilnością i nawracaniem bólów przy poruszaniu się. Jeśli sytuacja
rozwinie się nieprawidłowo może skończyć się zabiegiem operacyjnym, że o
powikłaniach nie wspomnę. Może nie będzie tak źle. Tak się zachowałeś mniej
więcej jak laik, który idzie do sądu bez konsultacji z prawnikiem i liczy,
że wygra sprawę. Jeśli ma szczęście to jest OK. ;)

Proponuję wizytę u ortopedy.
Show full article (1.07Kb)
no comments
Re: skrecenie kostki - ile jeszcze??         


Author: Matt Z
Date: Jul 17, 2008 11:57

regen pisze:
>
> Tak się zachowałeś
> mniej więcej jak laik, który idzie do sądu bez konsultacji z prawnikiem
> i liczy, że wygra sprawę. Jeśli ma szczęście to jest OK. ;)

to ci dokopał...
--
pozdrawiam
Mateusz
no comments
Re: skrecenie kostki - ile jeszcze??         


Author: Andrzej Lawa
Date: Jul 17, 2008 13:48

Matt Z pisze:
> regen pisze:
>>
>> Tak się zachowałeś mniej więcej jak laik, który idzie do sądu bez
>> konsultacji z prawnikiem i liczy, że wygra sprawę. Jeśli ma szczęście
>> to jest OK. ;)
>
> to ci dokopał...

;)
no comments
Re: skrecenie kostki - ile jeszcze??         


Author: Andrzej Lawa
Date: Jul 17, 2008 13:54

regen pisze:
> Normalnie... Uszkodzone więzadła i torebka stawowa nie zregenerują się
> jak trzeba, i nie będą prawdłowo utrzymywać kości. Może skutkować to
> niestabilnością i nawracaniem bólów przy poruszaniu się. Jeśli sytuacja
> rozwinie się nieprawidłowo może skończyć się zabiegiem operacyjnym, że o
> powikłaniach nie wspomnę. Może nie będzie tak źle. Tak się zachowałeś

Wiesz, nogi nie obciążam, kiwać też tą stopą nie kiwam (a przynajmniej
nie bardziej, niż w gipsie - zrobił się jakiś luźny). Orteza
"przytrzymuje" w krytycznym miejscu jak gips (tyle że nie tak sztywno).

Właściwie jedyna różnica (jak na moje amatorskie oko) jest taka, że mogę
się podrapać oraz umyć ;)
> mniej więcej jak laik, który idzie do sądu bez konsultacji z prawnikiem
> i liczy, że wygra sprawę. Jeśli ma szczęście to jest OK. ;)
>
> Proponuję wizytę u ortopedy.

Udam się, udam - choćby po to, żeby USG zrobić czy inne czarodziejskie
;) badanie.

Ale to za jakiś tydzień. Niech się jeszcze poregeneruje na świeżym
powietrzu ;)
no comments