Quasi napisał(a):
> Paweł Bochenek napisał(a):
>
>>> Ani literalnie ani koncepcyjnie.
>
>> Oczywiście wiesz najlepiej o tej "koncepcji", wszyscy "inni" się mylą, czy ta
> k ;)
>
> Czytalem Dawkinsa i wiem co pisal, wiem jakie sa jego koncepcje
> szkodliwosci religii. Z tego powodu zapewne wiem lepiej niz ci, co go
> nie czytali a gderaja w oparciu o jakies uprzedzenia i domysly.
Ja też czytałem, wprawdzie jeszcze nie tę najnowszą, ale sam zauważyłeś, że
pokrywa się z wcześniejszymi, więc też wiem co piszę i sądzi. I jak widać
mijamy się swoimi interpretacjami.
>> Natomiast jestem przekonany że D. "ostatnio" mocno się zradykalizował i nawet
>> jeśli kiedyć też był taki (bo tego nie mogę wiedzieć przecież) to tego tak ni
> e
>> uzewnętrzniał. I to miałem na myśli.
>
> Alez uzewnetrznial. I w "Samolubnym genie" (1976), i w "Slepym
> zegarmistrzu" (1986), i w "Wirusach umyslu" (1991), i w "Rozplataniu
> teczy" (1998), i w "A Devil's Chaplain" (2003)...
>
> A ze ostatnio wypuscil cos wiekszego na ten temat ("The Root of all
> Evil?" i "The God Delusion") - coz z tego? Przedstawia tam - w formie
> rozszerzonej - te same poglady, ktore glosi od dawna.
A podobno tylko krowa nie zmienia poglądów :P
Powtórzę: radykalizuje się , dryfuje w ekstremę. Zostanie anarchistą i bedzie
podkładał bomby :)) albo umrze jako zgorzkniały, pełen pretensji upierdliwy
staruszek.
>>> A to niby dlaczego? Dlatego, ze cala tresc "The God Delusion" jest mi
>>> znana i wiem, co Dawkins tam pisal a czego nie pisal?
>
>> Dlatego że tak Cię oceniam na podstawie Twoich dotychczasowych wypowiedzi.
>
> Ech, te uprzedzenie i domysly...
Uprzedzenia? w żadnym razie! Swoje stanowisko wyrażałeś wielokrotnie i jako
takie jest powszechnie znane.
>>> ZSRR nie byl zadna nowa cywilizacja, nie byl tez ateistyczny
>>> (religijnosc nie zostala wykorzeniona; juz Stalin w 1941 na poworot
>>> otworzyl cerkwie).
>
>> No i cóż z tego co zrobił Stalin w 1941 r.??
>
> To, ze ZSRR mozna bylo w miare swobodnie praktykowac teizm?
Powyższe odbiega od prawdy historycznej w tak dużym stopniu, że nie nadaje się
do dalszej dyskusji.
>> Co to jest "nowa cywilizacja" wg Ciebie?
>
> To jest i NTG i nie moja specjalnosc - nic tu nie jest "wg mnie".
Ja mam w zwyczaju nie dyskutować w dziedzinach których nie mam swojego "wg mnie".
> W kazdym razie cywilizacja to cos wiecej niz tylko ustroj polityczny: w
> Europie przez 2 tysiace lat ustroje polityczne, kultura, dominujace
> prady umyslowe i spoleczensto zmienialy sie radykalnie (w kazdym razie
> znacznie glebiej niz Rosja po bloszewickiej rewolucji), a mimo to na
> przestrzeni calej tej historii okresla sie cywiliacje europejska jako
> jedna cywilizacje judeo-chrzescijansko-lacinska.
Szczerze mówiąc nic podobnego dotąd nie słyszałem/czytałem.
Czyli przed "judeo" powinno być jeszcze "semicko-" a gdzie w środku też
"-grecko-". A ponieważ nacją, która doniosła chrześcijaństwo do średniowiecza
byli Ormianie to jeszcze trzeba dodać "-ormiańsko-" etc. etc. I uzyskujemy absurd.
>> Jeśli religijność w ZSRR nie zostało "wykorzeniona" to co tam miało miejsce?
>> i jak by takie wykorzenienie miało wyglądać?
>
> Jak sama nazwa wskazuje - religia mialaby zostac wykorzeniona, czyli
> przestac istniec.
W praktyce - przestała istnieć. Trzy pokolenia wystarczą by całkowicie
przerwać tradycję.
W teorii cerkiew moskiewska istniała, Stalin pozostawił ją jako
przyczółek/wariant rezerwowy, i miał rację gdyż współczesna Rosja ma z Cerkwi
nośny element państwowotwórczy.
>>> Zreszta, to, ze dla wielu idei mozesz znalezc jakies antyczne pierwociny
>>> czy konwergentne odpowiedniki nie znaczy, ze byly one tozsame z owa idea.
>
>> Jasne że "nie znaczy" i Ty to wiesz najlepiej, czy tak?
>> I wiesz też co może znaczyć, nikt inny tylko Ty i Twoje źródła, czy tak?
>
> Wiesz co, z takimi "argumentami" lepiej wracaj do piakownicy.
Odpuszczaj zagadnienia, których nie ogarniasz, a nie kompiluj na szubko z
jakiś źródeł. Wtedy nie będziesz słyszał "argumentów".
>
>
>>> Poza tym Platon i grecka mysl filozoficzna zawiera sie w "lacinskiej"
>>> (kultura grecka zostala wchlonieta przez Rzym) komponencie cywilizacji
>>> judeo-chrzescijansko-lacinskiej.
>
>> A cóż nie jest synkretyczne na tym świecie?
>> Idąc takim rozumowaniem wszystko to jedna cywilizacja.
>
> Zapewne nie, skoro ludzie ktorzy sie tym zajmuja (historycy,
> archeolodzy, etnografowie, jezykoznawcy itp.) jakos te cywilizacje sobie
> wyrozniaja i klasyfikuja.
>
> Ale jakie to ma znaczenie? Jak nie o znaczenie slowa "zawsze", to o
> znaczenie slowa "cywilizacja" bedziesz sie teraz z gorliwoscia godna
> "lepszej sprawy" wyklocal, generujac miliony watkow pobocznych?
Patrz uwaga wyżej, od słów "odpuszczaj zagadnienia ...".
>>> A cywilizacja chinska na czym jest oprta jak nie na filozofii
>>> konfucjonizmu i taoizmu?
>
>> Chciałbyś.
>> Podpowiem: to tylko jeden maleńki kamyczek cywilizacji chińskiej.
>
> Truizm. Ale ten kamyczek jest kluczowy i wyrozniajacy.
Tylko widzisz, akurat taki taoizm był bardzo "anarchistyczny" więc nie mógł
być elementem "cywilizacyjno-twórczym" :)))
Chiny w swojej długaśnej, pokręconej historii i olbrzymich terytoriach
pomieściły tyle różnych nurtów filozoficznych, że jeśli ktoś pisze że akurat
jeden z nich stworzył Chiny to to jest po prostu naiwne, a nawet śmieszne.
> Tak jak
> chrzescijanstwo dla Europy.
Eee, nie spodziewałem się że będziesz powielał akurat takie mity :)))
Nie ma jednolitej Europy, chrześcijaństwo nie "stworzyło" Europy, już prędzej
na Pax Romana bym się zastanowił, choć to też tylko kawałek Europy.
>>> Mysle, ze przeciwstawianie agnostyczymu (teoretyczne dopuszczanie
>>> mozliwosci istnienie boga) ateizmowi (niewiara w boga) jest bledne -
>
>> Ależ oczywiście że błędne :)))
>> Wszak Ty się z tym nie zgadzasz więc musi być błędne.
>
> Do piaskownicy!
Patrz wyżej :P
> Przeciwstawianie agostycyzmu ateizmowi jest bledem, choc troche
> pokrecilem - to ateizm (slaby) zawiera sie w agnostycyzmie, a nie
> odwrotnie. A to co nazwalem anty-teizmem, w rzeczywistosci nazywa sie
> "ateizmem silnym".
>
> [
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm#Rodzaje_ateizmu ]
Radosne plaplapla :)))
A papier/internet/wikipedia wszystko przyjmie.
>>>> Pępek byłby tu dobrym przykładem jakby go miały ptaki.
>>> I u ssakow jest dobrym przykladem. Jest ubocznym/plejotropowym efektem
>>> zasilania plodu przez pepowine. Sam niczemu nie sluzy.
>
>> Nic "samo" w człowieku czemuś nie służy :P
>
> Piszac "niczemu nie sluzy" mialem na mysli: nie ze wzgledu na efekt
> fenotypowy w postaci pepka geny determinujace istnienie pepka byly
> faworyzowane przez dobor naturalny.
>
>> Ja nie widzę najmniejszej analogii w Twoich przykładach.
>
> Ktorych?
>
>> Religia jest obecna we wszystkich cywilizacjach,
>
> Przypuscmy, choc nie jestem pewien czy akurat we wszystkich.
>
>> powstawała wielokrotnie,
>
> Zapewne.
>
>> nic
>> nie wskazuje na to że jest jakąś "pozostałością" ewolucyjną czy t.p.
> [Nie religia sama w sobie ma byc pozostaloscia/efektem plejotropowym,
> lecz ludzkie predyspozycje do tworzenia i ulegania memom religii.]
> A wiec odsylam do zrodel ktore podawalem.
Puki co - nie ma źródeł. Memy nie pluskają się jeszcze w mainstreamie.
> Mysle, ze zamiast tracic czas na zarzucanie mnie piaskownicowa erystyka,
Patrz wyżej (od słów "odpuszczaj...") :P
> lepiej zapoznaj sie z tym co Ci rzucilem w "przypisach" oraz z
> ksiazkami/filmami Dawkinsa traktujacymi o religii (zwlaszcza "The God
> Delusion"), ktore tak krytykujesz,
A po co mam czytać _wszystko_? mądrej głowie dość dwie słowie, gdy widzę
_kilka_ nietrafionych pomysłów to całość nie może być genialna, czyż nie?
> bo po tym co piszesz wnioskuje, ze
> ich zbyt dobrze nie znasz.
KK też tak pisze, albo ten ostatni nasz kreacjonista produkujący się na psb.
Łączy Was tego samego rodzaju rozemocjonowanie i żarliwość w wyznawaniu swojej
religii.
> EOT
Jasne! pogadaliśmy, wysypałeś jak zwykle stos linków, kolejny raz
przedstawiłeś swoje uwielbienie do guru, więc o czym gadać więcej? :))
pzdr., PB