Re: Czy to zas3uguje na t? grupe?
  Home FAQ Contact Sign in
pl.sci.biologia only
 
Advanced search
POPULAR GROUPS

more...

 Up
Re: Czy to zas3uguje na t? grupe?         

Group: pl.sci.biologia · Group Profile
Author: Andrzejek
Date: Mar 6, 2008 23:49

Użytkownik "Jan Górski | gdL" napisał w wiadomości
news:17d3cd80-3320-40c1-b899-91c69090dee0@59g2000hsb.googlegroups.com...
Tam nie ma aż takich warunków anaerobowych i ta
> teoria nie może się sprawdzić.
>
> Teoria, że komórki rakowe fermentują zamiast oddychać?
>
Tak

Tak sądzisz . Ale czy ktokolwiek to badał? Jak nowotwór się odżywia? Bo nie
sądzę, żeby Uniwersytet Alberta dawał granty na badania "sufitologicznie
sprzeczne" z oficjalnÄ… teoriÄ… naukowÄ…...
> Pod warunkiem rozpoznania jako intruzów i rywali. Ale czy komórki
> organizmu
> rywalizujÄ… ze sobÄ…?
> Raczej chyba kooperują i to jest główny problem z rakowymi: organizm nie
> rozpoznaje ich jako intruzów.
> Czy komunikują się miedzy sobą komórki organizmu i obce? Może komórki nie
> rywalizujÄ…ce o tlen nie sa rozpoznawane jako wrogowie?
>
Komórki nowotworowe rywalizują ze sobą o zasoby substratowe i miejsce.
Mają jakąś niszę i starają się ją zasiedlić, wypierając inne
nowotworowe i uszkadzając tkanki organizmu. Potem możnaby zauważyć
tworzenie siÄ™ linii odmiennie radzÄ…cych sobie w podobnych warunkach,
tak jak na przykład mamy zwierzęta latające, pływające, z 6 nogami, 8
nogami, 200stoma nogami.

Widzę, że najbardziej cię w tym rajcuje prawdopodobieństwo ewoluowania;-)
Chodziło mi raczej to, że do pewnego momentu "organizm"(?) nie rozpoznaje
tych komórek jako wrogich, zasługujacych na baty od układu immunologicznego.
Może dlatego, że tlenu nie zużywają, a fermentują cukry jak jakies inne
komórki które sa sojusznikami.
>
> Czy tylko my nie wiemy czy także organizm "nie wie"? Patrz wyżej o
> komunikacji między komórkami - powtarzam pytanie.
>
My nie wiemy i nie możemy zapodać sobie magicznego kwasu, który
otworzy mitochondria komórkom w carcinoma in situ, tudzież iść do
lekarza i ordynarnie ten nowotwór wyciąć.

I dlatego organizm sam jest sobie winien, ze zadnej reakcji obronnej nie
wytwarza. Jak mu pomóc odróżniać komórki nowotworzejące od
"konserwatywnych"?

Czy komunikują się miedzy sobą komórki organizmu i obce? Może komórki
nie
> rywalizujÄ…ce o tlen nie sa rozpoznawane jako wrogowie?

Komórki organizmu i obce ? nowotworowe ? Tak komunikują się. Moje i
Twoje teraz też się pośrednio komunikują.
Zdrowa komórka komunikuje się w swoich zdrowych granicach, a rakowe
różnie. Komunikacja to znaczy : reaguje na czynniki wzrostowe -
komórki nowotworowe i bez czynników wzrostowych dokonują podziałów.

Zamiast przetrwalnikować np?

Często nie reagują apoptozą na sygnał oderwania od błony podstawnej
albo innych komórek. Często nie mają ekspresji kaspaz albo Fas-rec,
nie reagują na apoptozę. Często mylą homeostazę w organiźmie, np
ektopowo wydzielajÄ… hormony, albo czynniki angiogenne. Presja
selekcyjna w zmianach w komunikacji idzie w kierunku : "przeżyj".

Komórki są samolubne i głupie :) "rywalizujące o tlen nie sa
rozpoznawane jako wrogowie?" to jest dziwnie ujęte.

Rzeczywiście... Ale ja napisałem "NIE rywalizujące o tlen"

To nie ma nic
wspólnego z rozpoznaniem. Odsyłam do książki "Immunologia"
Jakóbisiaka.

Poszukam. Dziękuję.
> A to co dociera do komórek innych organów to nie "zarodniki"
>
>> tylko informacja, że tak jest.
>
> tego nie zrozumiałem.
>
> Przepraszam. Jaki jest mechanizm przerzutów? Jak to się obecnie tłumaczy?

Zarodniki czego ? Grzyba ? No komórki mogą z prądem krwi albo limfy
ulegać transportowi i albo przeżywać albo ginąć i tworzyć mikrozatory
w krążeniu. Mogą się zatrzymać po drodze, jeśli będą miały
odpowiednie receptory dla selektyn i adhezyn na śródbłonku.

A nowotwór jak się "przerzuca"?

Postulujesz inteligencję pojedynczych komórek na poziomie złożoności
organizmów wyższych. Tak nie jest.

Raczej redukuję wyższą do niższej. Ale to na marginesie. Jeżeli
Inteligencja to biegłość komunikacyjna, a
Komunikacja to źródłowo "uwspólnianie" od "communio", to co dostajemy?
Inteligentne nowotwory dają najwięcej przerzutów.

A czy nie może być myślącego
nowotworu? Może być, bo to komórki tworzą organizmy wyższe. Taki
nowotwór to w zasadzie nowy organizm w organizmie. Inny pod względem
genetycznym i jak najbardziej żywy. Ale w kilka lat nie ma co
oczekiwać po nim, że zacznie myśleć jak człowiek :) Jakoś tam sobie
przeżywa a częste podziały tworzą heterogenną grupę i żeby wszystkie
powyzabijać trzeba stosować kombinację celowanych metod, albo jak już
wspomniałem aktywny system agentowy jak nasz układ immunologiczny.

Czyli powinien w zasadzie ewoluować w kierunku form myślących, a nie tylko
komunikujących. Ale czy mozna mówić w tkance nowotworowej o świadomości
wspólnego interesu, którego wyrazicielem jest u ludzi np układ
immunologiczny

Śmierć chorego ucina dalszą ewolucję poprzez gwałtowną zmianę warunków
środowiska dla nowotworu. Pojawiły się już nowotwory infekcyjne -
komórki infekujące organizmy różne od swojego pierwotnego hosta,
przenoszone drogą bezpośrednią.

Kropelkową czy hmmm... płciową?

Gdyby człowiek umierał dość długo, to
istnieje wielka szansa, że pojawiłby się pewnie nowotwór żyjący pomimo
śmierci żywiciela.

A nie próbowano hodować wyciętych komórek nowotworowych np. w drożdżach?

abc
no comments
diggit! del.icio.us! reddit!