Tue, 5 Aug 2008 17:23:35 +0000 (UTC), K/K:
> maziek t.com> napisał(a):
>
>> Fri, 25 Jul 2008 13:33:46 +0000 (UTC), noveyy777@NOSPAM.gazeta.pl:
>>
>>
>>> Sprawa nie jest takas prosta, jak usiłujesz tutaj sugerować,ponieważ
>>> filogenetycy molekularni natrafiają na całe zapory problemów związanych
> z tÄ…
>>> metodÄ….
>>
>> Ale metoda (zasada) jest prosta. To że żadna metoda nie jest idealna
>> to dość oczywiste. To że ten sam gen idąc w dół w dół drzewa wykazuje
>> coraz większą zmienność samo w sobie w skazuje kierunek zmian.
>
> Wykazałem Ci,że ZASADA wcale też nie jest oczywista, jednak Ty,jak to każdy
> darwinista, pominąłęś najistotniejsze akapity ,w których była zawarta
> MERYTORYCZNA argumentacja. Nie wierz nigdy we wszystko czego CiÄ™ uczÄ….
Tylko proszę bez uogólnień OK?
Zasada jest prosta, bo polega zliczaniu błędów i założeniu, ze skoro
mamy wraz FABRYKA oraz wyrazy FABYRKA i FABYNKA to bardziej
prawdopodobne jest, że ktoś przepisując wyraz fabryka najpierw
zamienił RY na YR a dopiero później (w następnym przepisywaniu) R na
N. Choć oczywiście jest to tylko prawdopodobieństwo, mógł najpierw
napisać FABYNKA, a później, całkiem przypadkowo, bliżej oryginału
czyli FABYRKA. Dlatego zasada jest prosta, co do swej istoty, ale nie
oznacza to, że daje jednoznaczne wyniki.
Informacja uzyskiwana tym sposobem jest oczywiście statystycznie tylko
poprawna. To zupełnie oczywiste - nie jest jednoznaczna - jak piszesz
Dalej, rewersje, delecje i inne takie przykre zdarzenia całkowicie
zacierają ślad. To też oczywiste. Mozna to traktowac jako spalenie
części archiwum - oczywiście nie ma sposobu na odtworzenie jego
zawartości, jeśli nie było kopii. Rewersje mozna traktować jako
doskonałe fałszerstwa.
Wreszcie im dalej wstecz, tym te wszystkie problemy bardziej narastajÄ…
i niejednoznacznosci powiększają się.
Czy dotÄ…d zgoda?
Teraz porzucajÄ…c na chwilÄ™ fakty...
Oczywiście ewolucjonizm nie może dać ostatecznej odpowiedzi. To nie
jest światopogląd, tylko podejście do sprawy. Z mojego osobistego
punktu widzenia kreacjonizm jest pusty poznawczo. Jeśli dopuścisz cud
(czyli możliwość zadziałania wbrew fizyce) to wszystko wytłumaczysz i
w niczym nie ma tajemnicy. Każde pozornie "normalne" zdarzenie może
się okazać owczą skórą na ponadrealnej rzeczywistości. Czy nie tak?
Czy może mamy jakiś sposób, aby odróznić ponadrealne od realnego,
chętnie posłucham...
WracajÄ…c do szczatkowych informacji z zapisu kopalnego i drzewa
zycia... Ja nie twierdzę (i chyba nikt) - jeszcze raz to podkreślę -
że to są ostateczne odpowiedzi. Nawet pomijając że są to dziedziny
stosunkowo nowe, których złoty wiek jeszcze - jak sądzę - nie
nadszedł. Ale jak uważasz, czy badania drzewa wnoszą cokolwiek do
nauki, czy zupełnie nic? Moim zdaniem jednak jest to pewien krok
naprzód, bo im mniejsza "odległość" gatunkowa tym szum rewersji i
delecji mniejszy i wiele rzeczy dało sie jednak ustalić. Oczywiście to
kropla naprzeciw oceanu, ale jednak kropla. Nota bene w ostatnim
świecie nauki jest rewolucyjne doniesienie nt. systematyki ptaków...
>> udokumentowany. Koń o ile pamiętam jest świetnie udokumentowany (jak
>> dla mnie) - masa form przejściowych od czteroopalczastej stopy do
>> jednopalczastego kopyta i wielkości od psa wzwyż aż do obecnego konia.
>
>
> No jeśli tak będziemy myśleć, to rzeczywiście pełen luk i braków zapis
> kopalny "dowodzi ewolucji":)))
> No jeśli tak będziemy myśleć, to rzeczywiście darujmy sobie szukanie form
> przejściowych,a takie działania narzucaja przewidywania TE.
Nie ironizuj. Konkretnie, uważasz, że koń jest dobrze udokumentowany
czy jeszcze nie?
> niedzwiedziowatymi. Jak uważasz do jakiej grupy zaliczyli by pandę wielką
> paleontologowie,zwłaszcza gdyby znalezli szkielet pandy małej w niższych
> pokładach geologicznych? Czyż panda mała nie byłaby uznana za formę
> przejściową-krewniaka-tej wielkiej?
Ale to jest zarzut do niedoskonałości warsztatu a nie teorii. Zapewne
wiele się zmieniło, od kiedy na podstawie kilku kości ukuto nazwę
"straszny jaszczur" - i zapewne wiele sie zmieni. Merytorycznie
natomiast nie potrafię Ci odpowiedzieć, bo nie znam anatomii tych
zwierząt i nie wiem, czy anatomicznie mają jakiś "hint" a'la kość
gnykowa, po obecności którego można je odróżnić. Natomiast zespolenie
danych kopalnych i genetycznych zaowocowało obecną systematyką, która
te zwierzęta oddala od siebie - no i znów - ja uważam, że to krok do
przodu, a nie do tyłu.
> Nauka nie zna ANI jednego DOBRZE udokumentowanego przejścia taksonu doinnego
> taksonu i żadne twoje ogólnikowe i naciągane odtłumaczania tego faktu (iście
> w darwinowskim stylu) niczego tu nie zmieniÄ…, bo to tylko chwyty retoryczne
> nie rzetelna argumentacja!
Tu znowu musiałbym zapytać, co uznałbyś za dobre udokumentowanie, bo
takie stwierdzenie, to chwyty retoryczne bez faktów. Podałem Ci
przykład konia - oczekiwałbym merytorycznej krytyki a nie pustych
stwierdzeń. Gdybyś to zdefiniował, to mógłbym spróbować wykazać Ci
albo nadmierne rządania (np. gdybyś ich "rozdzielczością" zszedł
poniżej osobniczej zmienności) lub poszukał przykładu spełniajacego
Twoje wymagania.
--
ukłony, maziek