| Re: SV650 S K5 - problem z ładowaniem! |
|
 |
|
 |
|
 |
|
 |
Group: pl.rec.motocykle · Group Profile
Author: zbigizbigi Date: Apr 27, 2008 14:47
jarek_bolo napisał(a):
> Ujechałem jakieś 70km, stanąłem aby popodziwiać widok zameczku w
> Olsztynie (wlatując od Częstochowy) no i po podziwnięciu, próbuje
> odpalić a tu zonk, zegary przygasły i kiszka :(
> Moje szczęście, że pierwszy dom po prawej, 10m od miejsca zatrzymania
> mieszka dobry człowiek, w piękne niedzielne popołudnie pomógł mi odpalić
> kablami z drugiego akumulatora.
A nie mozna bylo odpalic na pych? Tam sporo jest pochylych uliczek, w
ktorych mozna latwo popchnac... Chociaz, kurde, V2 nie jest latwo
odburzyc :(
> No i będąc w domu, zgasiłem i sprawdzam czy odburzy... odburzył...
> Nie wiem już co jest grane.
Ja tam sie nie znam, ale zaczalbym od sprawdzenia pradyu ladowania.
Jezeli jest niezly, to pozyczyc sprawny (pewny) akumulator i pomierzenia
na nim napiecia w instalacji i pradu ladowania. W ten sposob mozna chyba
wykluczyc padajacy akumulator.
Ale ja sie nie znam - elektryke po prostu czaruje, a jak nie daje rady
sam, to jade do magika-elektryka ;)
--
pozdrrrrowienia i... do zobaczenia na szlaku :)
zbigi [@:zbiegusek na wirtualnej polsce w domenie pl]
Bestyja, Sikorka, Jasiek w worku, Dudek na strychu i inne ;)
Nowy Janów - jeszcze blizej najwiekszej dziury w Europie ;)
|