Mareczek napisał(a):
>
> Pewnie by się znalazło coś jeszcze na skomunikowanie i by wyszło co 15.
Można sprowadzić sprawę do absurdu, tylko jakby nie o to chodzi.
>> Po drugie, te pociągi (poza ostatnim) jadą gdzieś dalej (Świnoujście,
>> Kołobrzeg), więc na Goleniowie linia kolejowa się nie kończy i nie należy
>> rozkładu układać tylko pod kątem Goleniowa.
>
> Czyli pociągi należy dostosowywać pod 5 pasażerów i olewać "lokalnych"
> jeżdżących na miesięcznych. Ciekawe podejście, szczególnie w przewozach
> masowych.
Trzeba znaleźć rozsądny kompromis. Pozostaje faktem, że wieczorem do
Szczecina przyjeżdżają dwa pociągi pospieszne z Przemyśla, przejeżdżające
przez całą Polskę. Żaden z nich nie ma dogodnego skomunikowania do
Świnoujścia, przynajmniej jeden powinien. I to nie jest kwestia 5 osób, tylko
często kilkunastu albo i nawet (piątki) więcej.
Poza tym - wracając do początku. Nadal uważam, że jeśli pociąg do Świnoujścia
na czas robót torowych jedzie 30 minut później, to jeśli pojedzie 8 minut
później, to "lokalny" pasażer dużo więcej nie ucierpi, a ktoś, kto jedzie z
daleka, zyska dogodne skomunikowanie. Choćby przez ten jeden miesiąc. Nieco
inną rzeczą jest zapewnienie stałego skomunikowania z któregoś pociągu z
Przemyśla w kierunku Świnoujścia. Nie mówię, że to musi być już teraz na
stałe, byłoby dobrze, gdybyu zaistniało od nowego rozkładu.
I jeszcze jedna sprawa - nie wierzę, by pociągiem o 21:40 jeździlo aż
tylu "lokalnych" pasaźerów, by nie można było go przesunąc o 15 - 20 minut w
celu skomunikowania z "Chrobrym", ryzykując, że z powodu tego kwadransa ci
pasażerowie przesiądą się na autobus (o ile go w ogole o tej porze znajdą).
>> Po trzecie, w drugÄ… stronÄ™ (odjazdy z Goleniowa do Szczecina) jest na
>> przykład tak: 12:42, 15:42, 15:54, 16:26, 16:51, 17:25.
>
> A jak chcesz zrobić wspólną końcówkę na stacji pośredniej mając:
>
> a) pociągi z 3 różnych kierunków
> b) pociÄ…gi przyspieszone i osobowe
> c) na jednej z linii jednotor i mijanki
> d) komplikację w związku z remontem Rokita - Wysoka Kamieńska
Nie mówię o wspólnej końcówce, tylko o - ewentualnie - nieco bardziej
równomiernym rozłożeniu pociągów. Godziny odjazdów podałem z "cegły", więc
chodzi o stały rozkład, a nie o doraźne zmiany - argument z lit d. zatem
odpada. Poza tym tak naprawdę mam na myśli coś innego - o ile rozkład w
kierunku do Goleniowa ma siÄ™ dogmatycznie trzymac godzinnego taktu, o tyle w
drugÄ… stronÄ™ bywa jego zaprzeczeniem.
Na marginesie: w imię tego taktu większość pociągów do Kolobrzegu stoi w
Goleniowie po 5-7 minut. Po co ? Nie lepiej byloby o te parę minut później
wypuścić je ze Szczecina, skracając ogolny czas przejazdu ?
MK