http://miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,5615256,Zielonogorski_dworzec__Na
sza_marna_wizytowka.html
W rankingu polskich dworców kolejowych zielonogórski znalazł się na 10.
miejscu. Ale nie ma się z czego cieszyć. Trzeba jeszcze wiele zmienić, aby
nasz dworzec stał się prawdziwą wizytówką miasta
Reporterzy "Gazety" pokusili się o pierwszy ranking dworców RP. Chłodnym
okiem przybyszy z zewnątrz nasi dworcowi globtroterzy ocenili kilkadziesiąt
miast i sprawdzili, co czeka w nich pasażera, gdy tylko wysiądzie z pociągu.
Każdy dworzec oceniony został w 10 kategoriach, za każdą mógł otrzymać
maksymalnie 10 pkt. Najlepsze mają zaledwie ok. 70. Zielona Góra, z
uzbieranymi 55 pkt, znalazł się na 10. miejscu.
Przybyszom z zewnątrz dworzec jawi się jako nieciekawe pudełko, ale dość
czyste. Narzekali na nudę na dworcu, wytykali brak parkingu przy samym
dworcu i kulejącą informację. Turysta musi wiele się natrudzić, aby znaleźć
tabliczkę informującą o tym, jak dojść na peron III. Zostaliśmy skrytykowani
także za to, że na froncie dworca nie ma żadnego szyldu. Natomiast atrakcją
była dla nich lokomotywa, którą ściągnięto do miasta dzięki akcji "Gazety".
Jak we Włoszczowej
Zielonogórski dworzec półtora roku temu przeszedł kapitalny remont, który
kosztował ponad 2 mln zł. Zmieniono szaroburą elewację na blaszaną "falę",
od frontu wymieniono okna na czerwone, plastikowe...