[pr] Wyprawa ekstremalna czyli podroz PKP
  Home FAQ Contact Sign in
pl.misc.kolej only
 
Advanced search
POPULAR GROUPS

more...

pl.misc.kolej Profile…
 Up
[pr] Wyprawa ekstremalna czyli podroz PKP         


Author: Aron
Date: Feb 17, 2008 23:37

41 Comments
Re: [pr] Wyprawa ekstremalna czyli podroz PKP         


Date: Feb 18, 2008 00:41

Aron napisał(a):

Wyprawa ekstremalna, czyli witaj na dworcu
Wściekła ciotka z Podhala

Trzyletni Łukasz podróżował w przedsionku wagonu. Potem czekał na pociąg
w strugach deszczu, bo poczekalnia była zamknięta na kłódkę. Do domu
maszerował pieszo, bo pociąg się spóźnił, więc ostatni autobus odjechał
- opowiada nam jego ciotka
Trzyletni Łukasz i pięciomiesięczna Zosia z Chorzowa przyjechali z mamą
i ciocią do babci i dziadka do Koszęcina, by wręczyć im laurki. Wyprawa
odbyła się w przedsionku wagonu, bo wózek nie wjedzie do przedziału. Już
przy wysiadaniu mamę czekała niezła gimnastyka. Okazało się, że zejście
z wysokości półtora metra z wagonu na peron z małym dzieckiem i
gondolowym wózkiem jest nie do pokonania nawet dla młodej, wysportowanej
kobiety (tak samo jak dla osób starszych, chorych, podróżujących z dużym
lub ciężkim bagażem).
Show full article (3.37Kb)
no comments
Re: [pr] Wyprawa ekstremalna czyli podroz PKP         


Author: marek
Date: Feb 18, 2008 01:27

"SMall42" wrote in message
news:fpbgm2$986$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Wyprawa ekstremalna, czyli witaj na dworcu

wyskrobek z g.w. nie wspomnial, ze brak rowniez sterylnych przedzialow z
przewijakami dla niemowlat, mikrofalowek z podgrzewaniem mleka, oraz pasow
bezpieczenstwa to mocowania gondolki, za oknem.
btw, matka, ktora probowala wejsc do pociagu z "gondolka", skad ona sie tam
wziela? zdziwiona, moze nawet oburzona, ze sie nie zmiescila? :)

W drodze powrotnej na dworzec cała gromadka szła w strugach deszczu.
Przez pół godziny w piątkowy wieczór mama z ciocią stały na deszczu,
pilnując zafoliowanej Zosi
Przeżyłeś horror na dworcu? Napisz o tym do nas:

Gazetawybiorcza.pl

i jeszcze trzeba zlozyc skarge do Szefa Na Gorze, za strugi deszczu ;)

marek
no comments
Re: [pr] Wyprawa ekstremalna czyli podroz PKP         


Author: Andrzej Klauza
Date: Feb 18, 2008 01:44

Użytkownik "SMall42" napisał w wiadomości
news:fpbgm2$986$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Aron napisał(a):
>
> Wyprawa ekstremalna, czyli witaj na dworcu
> Wściekła ciotka z Podhala
> Horror na dworcu
>
> Przeżyłeś horror na dworcu? Napisz o tym do nas:
>
> Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa

Dlaczego nikt nie pisze o zdewastowanych przystankach autobusowych z
"pachnącymi" wiatami.
Do autobusu z wózkiem też nie za bardzo...

--
AK
no comments
Re: [pr] Wyprawa ekstremalna czyli podroz PKP         


Author: Czarek
Date: Feb 18, 2008 01:50

Użytkownik "marek" berdyczow.com>
>
>> Wyprawa ekstremalna, czyli witaj na dworcu
>
> wyskrobek z g.w. nie wspomnial, ze brak rowniez sterylnych przedzialow z
> przewijakami dla niemowlat, mikrofalowek z podgrzewaniem mleka, oraz pasow
> bezpieczenstwa to mocowania gondolki, za oknem.
> btw, matka, ktora probowala wejsc do pociagu z "gondolka", skad ona sie tam
> wziela? zdziwiona, moze nawet oburzona, ze sie nie zmiescila? :)

1) jesli w komunikacji miejskiej są autousy/tramwaje dla wozkow to normalne, ze
podrózojąc koleja oczekujemy tego samego
2) w pociągach ec bywaja juz przedzialy dla matki z dzieckiem
3) jesli juz jest poczekalnia, to powinna byc czynna w takich godzinach kak
jezdzą pociągi, a nie zamykana o 16
4) czy takie dziwne oczekiwac w miare punktualnych pociągow ?
5) czy takie dziwne, ze matka z dzieckiem chce jechac do babci

wnioskuje, tez ze postulujsze, zeby koleją jezdzili mlodzi silni i zdrowi, ze to
taki oboz przetrwania dla wybranych. jesli masz rodzinie a na dworze pada, to
juz podroz koleja odradzasz.
Show full article (1.48Kb)
no comments
Re: [pr] Wyprawa ekstremalna czyli podroz PKP         


Author: Pedro
Date: Feb 18, 2008 02:11

Użytkownik "Czarek" napisał w wiadomości
news:fpbkp1$jea$1@nemesis.news.tpi.pl...
> 1) jesli w komunikacji miejskiej są autousy/tramwaje dla wozkow to
> normalne, ze
> podrózojąc koleja oczekujemy tego samego

Pociąg nie jest - przynajmniej nie ten omawiany - środkiem komunikacji
miejskiej. Jakoś nie przypominam sobie, żebym w jakimkolwiek autobusie
dalekobieżnym spotkał miejsce na wózek dziecięcy.

Pedro
no comments
Re: Wyprawa ekstremalna czyli podroz PKP         


Author: szopag
Date: Feb 18, 2008 02:12

ostatnio do jednej mlodej matki, konduktor poc. rel. Zielona Góa -
Wrocław stwierdził, niech się Pani cieszy że jedzie ;/

pozdrawiam
no comments
Re: [pr] Wyprawa ekstremalna czyli podroz PKP         


Author: Andrzej Karpinski
Date: Feb 18, 2008 02:43


Maly Jarek i Leszek, blizniaki, na rekach u swojej mamy czekaly w strugach
sniegu na dworcu przy Podzamczu w Lublinie. Dzieci plakaly glosno, bo bylo
bardzo zimno, a dodatkowo jezdzace autobusy z rozregulowanymi wtryskami
smrodzily bardzo czarnym gestym dymem, a przejezdzajac obok przystanku
chlapaly na matke z dziecmi brudnym posniegowym blotem. Mama chciala
pojechac z dziecmi od siebie, z Lukowa, do Chelma. Na miejscu czekal na
nie wujek Stasiek, brat stryja siostry babci matki. Wszyscy byli juz
umeczeni, po podrozy z Lukowa, a w Lublinie musieli sie przesiadac na bus
do Chelma. Na podzamczy grube Cyganki chodzily niecierpliwie pokazujac
sobie palcami matke z dwojka dzieci, ktorej 15 min wczesniej ukradly wozek
i torebke, jak wysiadala z busa.
Show full article (3.30Kb)
no comments
Re: [pr] Wyprawa ekstremalna czyli podroz PKP         


Author: zgl3204
Date: Feb 18, 2008 03:15

Uzytkownik "Andrzej Karpinski" napisal w
wiadomosci news:Pine.LNX.4.61.0802181117160.416@fenix.xdata.lublin.pl...
>



MSPANC - ROTFL :-)))
Jagular
no comments
Re: [pr] Wyprawa ekstremalna czyli podroz PKP         


Author: Czarek
Date: Feb 18, 2008 03:16

Użytkownik "Pedro"
>
>> 1) jesli w komunikacji miejskiej są autousy/tramwaje dla wozkow to
>> normalne, ze
>> podrózojąc koleja oczekujemy tego samego
>
> Pociąg nie jest - przynajmniej nie ten omawiany - środkiem komunikacji
> miejskiej. Jakoś nie przypominam sobie, żebym w jakimkolwiek autobusie
> dalekobieżnym spotkał miejsce na wózek dziecięcy.
>
> Pedro
w ezt bywają miejsca dla podroznych z wiekszym bagazem.
w ec bywają przedzialy dla matek z dzieckiem.
w innych skladach są miejsca dla rowerow, to takie dziwne, ze jesli mozna jechac
z duzym pudlem, lub rowerem, że ktos chce jechac z wózkiem ?

Porownaj jeszcze szerokosc autobusu i pociągu. Teoretycznie w wagonie powinno
byc łatwiej z miejscem na wozek.

Chce tylko pokazac, ze takimi dzialaniami kolej odpycha od siebie klienta, bo
jednej podrozy az tyle przeciwnosci.
no comments

RELATED THREADS
SubjectArticles qty Group
Re: [wyprawa]pierwsza wyprawa ... z Krakowapl.rec.rowery ·
1 2 3 4 5