http://www.siskom.waw.pl/artykuly/2008/080119-dz.jpg
Nowe pociągi mogą skończyć na bocznicy
Sławomir Ślubowski dziennikarz działu Warszawa
Jeszcze w sierpniu Warszawa dostanie pierwsze nowoczesne kolejowe wagony
piętrowe. Mają klimatyzacje, rozpędzają się do 160 km na godzinę. Ruszą tam,
gdzie jest największy ścisk - do Czachówka i Radomia.
Niestety, w przeciwieństwie do tradycyjnych pociągów podmiejskich piętrowo
push-pulle - bo o nich mowa - muszą mieć jeszcze lokomotywę. Tymczasem Koleje
Mazowieckie nie mają ani jednej. Co więcej, są problemy z ich kupieniem.
Nowy przetarg
- Na przełomie stycznia i lutego ogłaszamy przetarg na dostawę jedenastu
nowych lokomotyw - mówi Marta Milewska, rzeczniczka urzędu marszałkowskiego.
-Oraz na wypożyczenie jedenastu używanych, bo nowych nie da się do sierpnia
zrobić - mówi Milewska. To już drugie podejście do pozyskania taboru. Pierwsze
skończyło się fiaskiem, bo nikt się nie zgłosił.
Nie byłoby tych problemów, gdyby samorząd kupił tradycyjne pociągi, tzw. EZT.
Na początku i na końcu składu znajduje się tam kabina maszynisty, dzięki czemu
tradycyjna lokomotywa nie jest potrzebna.