|
|
Up |
|
|
  |
Author: Marcin KulikMarcin Kulik Date: Sep 1, 2008 17:23
http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?
AID=/20080901/AKTUALNOSCI/473781541&SearchID=7332878527353
Wczoraj po raz ostatni w tym roku z Koszalina do Mielna i z powrotem kursował
szynobus. Niestety, bilans zamknięcia nie jest pomyślny – przejazdy
przyniosły ponad 100 tys. złotych strat. – To było do przewidzenia. To był
sezon próby, trzeba to wliczyć w koszty uruchomienia pociągu – mówi
wiceprezydent Koszalina Andrzej Jakubowski.
W koszalińskim ratuszu są źli, bo PKP nie dotrzymało umowy. – Rozliczenie i
podsumowanie wakacyjnych kursów na trasie Koszalin – Mielno miało być poparte
szczegółową analizą, a tego nie dostaliśmy – mówi Jakubowski. – Dostaliśmy
tylko suche wyliczenie dochodów i wydatków i wysokość kwoty do zapłacenia z
racji deficytu. A nie o to nam chodziło. Dlatego wysłałem do PKP pismo z
prośbą o ponowne przygotowanie analizy. Musimy wiedzieć, w jakie dni, w
jakich godzinach było największe obłożenie. To będzie punktem wyjścia, jak
planować kursy szynobusu na przyszły rok.
Przypomnijmy, miasto wyłożyło na remont torowiska 1,5 miliona złotych. Od
marszałka dostało w użyczenie szynobus. Ten wróci teraz do Szczecina i
zostanie zagospodarowany przez PKP.
|
| Show full article (1.60Kb) |
|
| | 38 Comments |
|
  |
Author: Marcin KulikMarcin Kulik Date: Sep 1, 2008 17:40
Przypuszczam, że deficyt szynobusa do Mielna. C wynika w znacznej mierze z
problemami z nabyciem biletów na jego kursyzy PKP PR są w stanie podać choćby
szacunkowe liczby pasażerów bezbiletowych ? Pytanie jest też takie, czy
miasto za rok musi wchodzić w alianz z PKP PR. Jak widać, kolejarze mają
miasto w głębokim poważaniu - po prostu wyliczyli, ile im brakuje i żądają
zapłaty, nie ponosząc żadnego ryzyka. Koszalin może chyba się dogadać z
urzędem marszałkowskim co do wydzierżawienia szynobusa, a korzystanie z usług
PKP PR nie jest niezbędne. Z biletami można wówczas zrobić tak, jak sprawę
rozwiązuje warszawska WKD: są to bilety jednorazowe (podobne do tych na
komunikację miejską), nie trzeba ich wypisywać, sprzedawać można je wszędzie,
tzn. w sklepach, kioskach, czy tzw. mobilnych...
|
| Show full article (0.99Kb) |
|
| | no comments |
|
  |
Author: Marcin KulikMarcin Kulik Date: Sep 1, 2008 17:43
Przypuszczam, że deficyt szynobusa do Mielna wynika w znacznej mierze z
problemami z nabyciem biletów na jego kursy. Czy PKP PR są w stanie podać
choćby szacunkowe liczby pasażerów bezbiletowych ? Pytanie jest też takie,
czy miasto za rok musi wchodzić w alianz z PKP PR. Jak widać, kolejarze mają
miasto w głębokim poważaniu - po prostu wyliczyli, ile im brakuje i żądają
zapłaty, nie ponosząc żadnego ryzyka. Koszalin może chyba się dogadać z
urzędem marszałkowskim co do wydzierżawienia szynobusa, a korzystanie z usług
PKP PR nie jest niezbędne. Z biletami można wówczas zrobić tak, jak sprawę
rozwiązuje warszawska WKD: są to bilety jednorazowe (podobne do tych na
komunikację miejską), nie trzeba ich wypisywać, sprzedawać można je wszędzie,
tzn. w sklepach, kioskach, czy tzw. mobilnych...
|
| Show full article (0.99Kb) |
| 15 Comments |
|
  |
Author: AronAron Date: Sep 1, 2008 21:29
he he a juz myslalem ze w zach-pomie bedzie lepiej a tu widze tak samo
jak gdzie indziej - dawac kase nie gadac
pozdrawiam aron
|
| |
| no comments |
|
  |
Author: Marek 'marcus075' KarwetaMarek 'marcus075' Karweta Date: Sep 2, 2008 03:30
Marcin Kulik pisze:
> sprzedawać można je wszędzie,
> tzn. w sklepach, kioskach, czy tzw. mobilnych punktach sprzedaży (np. facet
> sprzedający bilety z samochodu).
Ewentualnie w pociągu może znajdować się przecież jakiś osobnik,
nazwijmy go kierpociem, który na wejście sprawdza bilety i sprzedaje
jeżeli ktoś chce (albo wypisuje mandat/opłatę_dodatkową za brak ;-) ).
--
Pozdrowienia,
Marek 'marcus075' Karweta mailto:m.karweta@ gmail.com
GG:3585538 | JID: m_karweta@jabster.pl
Wspieram FLAREprogramme.org
|
| |
| 6 Comments |
|
  |
Author: Tomek JaniszewskiTomek Janiszewski Date: Sep 2, 2008 03:47
> Marcin Kulik pisze:
>> sprzedawać można je wszędzie,
>> tzn. w sklepach, kioskach, czy tzw. mobilnych punktach sprzedaży (np. facet
>> sprzedający bilety z samochodu).
>
> Ewentualnie w pociągu może znajdować się przecież jakiś osobnik,
> nazwijmy go kierpociem, który na wejście sprawdza bilety i sprzedaje
> jeżeli ktoś chce (albo wypisuje mandat/opłatę_dodatkową za brak ;-) ).
ALe właściwie osso chodzi? Szynobus do Mielna jeździł jako normalny pociąg
osobowy PKP PR, i oczywiście wyposażony był w kierpocia sprzedającego bilety,
(lub honorującego bilety turystyczne :-)) Co do frekwencji, to nie zaprzeczę że
była niewielka - ale też jechałem do Mielna pierwszym kursem, około godziny
06:00, i wracałem również jednym z pierwszych kursów, przepuściwszy tylko jeden
szynobus.
|
| Show full article (1.13Kb) |
| no comments |
|
  |
Author: EliEli Date: Sep 2, 2008 04:24
Marcin Kulik napisał(a):
> można wówczas zrobić tak, jak sprawę rozwiązuje warszawska WKD: są to
> bilety jednorazowe (podobne do tych na komunikację miejską), nie trzeba
> ich wypisywać, sprzedawać można je wszędzie, tzn. w sklepach, kioskach,
> czy tzw. mobilnych punktach sprzedaży (np. facet sprzedający bilety z
> samochodu).
Albo tak, jak w KM - kierpoć z małym komputerkiem drukującym bilety.
--
pozdrawiam
Eli z Elbląga
|
| |
| no comments |
|
  |
Author: Marcin KulikMarcin Kulik Date: Sep 2, 2008 04:38
Tomek Janiszewski napisał(a):
> ALe właściwie osso chodzi? Szynobus do Mielna jeździł jako normalny pociąg
> osobowy PKP PR, i oczywiście wyposażony był w kierpocia sprzedającego
bilety,
> (lub honorującego bilety turystyczne :-))
Problem leży w tym, że:
1) kasy biletowe nie wyrabiały się ze sprzedażą biletów, a w Mielnie był w
ogóle problem z uruchomieniem kasy,
2) przy dużej frekwencji kierpoć, wypisując ręcznie bilety, przez krótki czas
przejazdu szynobusu, nie był w stanie wszystkim nieposiadającym biletów ich
sprzedać, co powodowało, że znaczna częśc pasażerów jechała za darmo,
3) finansowe skutki stanu rzeczy opisanego w pkt 1 i 2 ponosi miasto
Koszalin, choć sprzedaż biletów prowadził przewoźnik, czyli PKP PR.
MK
|
| |
| no comments |
|
  |
Author: /dev/SU45/dev/SU45 Date: Sep 2, 2008 04:42
> 3) finansowe skutki stanu rzeczy opisanego w pkt 1 i 2 ponosi miasto
> Koszalin, choć sprzedaż biletów prowadził przewoźnik, czyli PKP PR.
A nie mogli opłat zrobić na zasadzie linii autobusowej, w systemie
biletowym? Ja widziałem kurs po 6 rano prawie pełny, więc nie wiem jak
to mogło się nie opłacać.
|
| |
| no comments |
|
  |
|
|
  |
Author: Marcin KulikMarcin Kulik Date: Sep 2, 2008 04:51
/dev/SU45 napisał(a):
> A nie mogli opłat zrobić na zasadzie linii autobusowej, w systemie
> biletowym? Ja widziałem kurs po 6 rano prawie pełny, więc nie wiem jak
> to mogło się nie opłacać.
Toć ja wyżej o tym piszę ;). Sądzę, że problem polegał na tym, że miasto
powierzyło prowadzenie przewozów PKP PR, a więc i jej bilety obowiązywały w
tym szynobusie, a ta spółka nie ma w zwyczaju prowadzenia sprzedaży biletow
np. w kioskach czy sklepach. Druga sprawa - Koszalin powinien zażądać od PKR
PR szczegółowego rozliczenia, także z uwzględnieniem przejazdów na biletach
turystycznych, regiokarnecie, czy choćby na biletach nabywanych na dłuższe
relacje (np. Warszawa - Mielno).
MK
|
| |
| no comments |
|
|
|
|