http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080903/KOLOBRZEG/210139688
Wysokie trawy, gęsto obrastające tory kolejowe przy przejeździe na ulicy
Grzybowskiej w Kołobrzegu, są zmorą mieszkańców.
Kierowcy, którzy muszą pokonać przejazd, nie mają szans zobaczyć
nadjeżdżającego pociągu. Może dojść do tragedii.
Przez przejazd kolejowy na ulicy Grzybowskiej dziennie przejeżdżają setki,
jeżeli nie tysiące aut. Dlatego przed przejazdem, oprócz półrogatek i
sygnalizacji świetlnej, ustawiono też znak "Stop”. Ale co z tego, skoro widok
na tory kolejowe zasłaniają dawno nie koszone trawy i duże szafy sterujące
półrogatkami... - Gdy jadę od strony Kołobrzegu i chcę sprawdzić, czy jedzie
pociąg z prawej strony, nic nie widać. Kierowca nie jest więc w stanie
zobaczyć żadnego pociągu - denerwuje się Magdalena Żurawicka, nasza
Czytelniczka.
Ulica Grzybowska jest droga powiatową. Jednak dbanie o przejazd należy do
obowiązków Polskich Kolei Państwowych. A te nie bardzo kwapią się do
porządkowania przejść.