Tomek Janiszewski napisał(a):
>>> Ewentualnie można samemu zadzwonić na policję, ale na numer stacjonarny
>> najbliższego komisariatu (jeśli się go zna, oczywiście). WAŻNE: to nie
jest
>> sytuacja wymagajÄ…ca dzwonienia na nr alarmowy (112/997) i tu siÄ™ mozna
>> narazić na słuszne pretensje policji.
>
> ??? Teraz będę już wiedział komu należy "podziękować", jesli któryś z żooli
> jarajÄ…cych szlugi w przedsionku kibla lub Bombardiera przeczyta te bzdoory
i
> poczuje się jeszcze bardziej bezkarny. A może jeszcze pasażer ma wysiaść na
> najbliższej stacji, i zorientować się we własnym zakresie który komisariat
> policji jest najbliższy miejsca gdzei żool jarał szluga? Byś może nie jest
to
> sytuacja wymagająca zatrzymywania składu, i czyniąc to osobiście można
> narazić na słuszne pretensje kierpocia. Dzwonić natomiast należy
natychmiast,
> na 997 lub 112, a psim obowiązkiem przyjmującego zgłoszenie jest powiadomić
> najbliższy komisariat Policji. A jeśli w ślad za szlugiem pójdzie za chwilę
w
> ruch flaszka gorzały a następnie "tulipan"? Do czego to podobne aby pasażer
> musiał nosić w pamięci numery wszystkich komisariatów Policji najbliższych
> linii którą jedzie, i jeszcze dzwonił do nich na swój koszt.