Re: Jaki aparat wybrać ?
  Home FAQ Contact Sign in
pl.misc.kolej only
 
Advanced search
POPULAR GROUPS

more...

 Up
Re: Jaki aparat wybrać ?         

Group: pl.misc.kolej · Group Profile
Author: Marcin Wasilewski
Date: Mar 4, 2008 16:04

Użytkownik "jaQbek" napisał w wiadomości
news:fqk6sh$bu4$1@inews.gazeta.pl...
> Użytkownik "SMall42" napisał w wiadomości
> news:fqk5vj$1a6$1@nemesis.news.neostrada.pl...
>> PS Włąśnei, przy okazji - zoom ręczny to bardzo przydatna rzecz - zarówno
>> pod względem energetycznym jak i szybkościowym.
> A właśnie, dobrze że dodałeś ten fakt. Przekręcenie pierścienia w
> obiektywie trwa DUŻO szybciej, niż czekanie, aż silniczek od zooma wysunie
> obiektyw. Poza tym jest bardziej precyzyjne, a to ma niebagatelne
> znaczenie, gdy chcemy złapać kadr np. idealnie między dwoma słupami tak,
> by żaden nie znalazł się na zdjęciu. Jeśli mam aparat na szyi i jest
> włączony, to strzelenie zdjęcia pojawiającemu się nagle obiektowi zajmuje
> mi ok. 3 - 5 sekund.

Tak długo? :P To zmartwię Cię, że np. Fuji S9500, S9600 potrafi to samo,
czyli gotowy jest do pracy natychmiast po włączeniu, pierścień zoom-a ma jak
najbardziej ręczny, a dodatkowo całkiem dobrze radzi sobie z łapaniem
ostrości w warunkach słabego oświetlenia, pomimo, że jest kompaktem.
Dodatkowo posiada złącza na dwie karty pamięci, które można zmieniać z
poziomu menu aparatu, podczas robienia zdjęć. Już wielokrotnie odczułem
komfort tego, że po zobaczeniu "card full", nie muszę w warunkach polowych
zmieniać karty, tylko z poziomu menu aparatu wybieram drugą i znowu mam
około 100 zdjęć do zrobienia. Powiedzmy sobie uczciwie, że lustrzanka, jak
zresztÄ… i wszystko ma swoje wady i zalety, w przypadku lustrzanki nic nie
przebije rozdzielczości i jasności wizjera, do tego ma ona mniejsze szumy,
niż kompakt przy tej samej czułości i rozdzielczości matrycy, co wynika z
tego, że lustrzanki mają o jedną warstwę w matrycy mniej, gdyż nie musi ona
zastępować migawki. W lustrzance zawsze możemy sobie zmienić szkło na jakieś
inne, chociaż mówiąc otwarcie jest to opcja dla ludzi, którzy nie liczą się
z każdą wydawaną złotówką, gdyż komplet 2-3 porządnych szkieł (szeroki kąt,
jakaś jasna stała 50-tka i porządne jasne tele) kilkukrotnie może
przewyższyć cenę samego body. co powoduje, że "impreza" taka i to bez
jakichkolwiek ekstrawagancji może zamknąć się kwotą 5-10 tysięcy złotych. A
już na pewno nie jest to opcja dla osób, które długo "ciułały" na aparat, po
jego zakupie są spłukane, a wydanie kilku tysięcy na osprzęt do niego, to
dla nich czyste s-f, prawdą jest, że obiektyw dodawany do zakupionego body,
to zazwyczaj ciemne badziewie 28-80mm F4,5-5,6, które tylko wpędza nas w
kompleksy, bo szeroki kÄ…t wcale nie jest taki szeroki i zazwyczaj ma
cholerne zniekształcenia, a 80mm, będące odpowiednikiem około 120 mm, w
analogowej lustrzance, to nie jest znowu coś co by powalało na kolana i jest
niewystarczajÄ…ce w wielu sytuacjach. PodsumowujÄ…c - lustrzanka, jak
najbardziej tak, ale tylko wtedy gdy kogoś na nią stać. Trzeba sobie jasno
zdawać sprawę, że zakup body z kitowym obiektywem, to dopiero początek
inwestowania w sprzęt, a nie jego kres. Natomiast kompakt polecam dla osób,
które nie są zainteresowane wiecznym zmienianiem obiektywów, walką z kurzem
na matrycy i nie masturbują się podczas czytania testów jaką to dany
obiektyw ma rozdzielczość. Dla osób, które chcą cieszyć się robieniem zdjęć
i nie chcą ciągle ponosić wydatków na zakup nowych szkieł, polecam dobry
zaawansowany kompakt w cenie od 1500 zł w górę, do tego zapas kart i
akumulatorków pozwalający na bezstresowe robienie zdjęć, statyw, filtr
polaryzacyjny i w sumie mamy komplet. Chociaż ja ostatnio stałem się np.
fanem monopod-u (statyw z jedną nogą) i używan go naprawdę często w trakcie
dnia, gdyż pozwala on zejść z czasami nawet do okolic 1/4 sek., a poza tym
dużo przyjemniej kadruje się zdjęcia robione "lufą" w okolicy 200-300mm.
Cóż mogę jeszcze dodać - niezwykle rajcująca w przypadku kompaktów jest
świadomość, że możemy bezstresowo zrobić jedno zdjęcie z lufy 300mm, a za
kilka sekund cyknąć inną fotkę na odpowiedniku 50mm, która tworzy całkiem
inny klimat, pomimo, że jest robiona dokładnie z tego samego miejsca.
Posiadacz kompakta może też czasem skusić się zrobić jakiś filmik, czego
posiadacz lustrzanki zazwyczaj jest pozbawiony. Posiadacze lustrzanek
natomiast górują, gdy nad całym niebem nisko wiszą ciemne chmury, a oni
zakładają sobie stałoogniskową 50-tkę F1,8 i bezstresowo robią zdjęcia na
czasach takich, jak posiadacze kompaktów w pogodny dzień.
> Z "małpką" byłoby to niemożliwe. Jedyną zaletę małpki widzę w tym, że jest
> mniejsza i mieści się w kieszeni, więc nie trzeba specjalnie kalkulować
> przy pakowaniu plecaka na wyjazd miejsca na aparat.

Pozostaje tylko dodać, że pojęcie kompakt i małpka mają ze sobą niewiele
wspólnego, gdyż obecnie kompakty są też produkowane jako sprzęt dla
zaawansowanych fotoamatorów, pozwalający na baaardzo wiele i nazywanie
takiego aparatu małpką to zwyczajna obelga.
Podsumowująć - jeśli kogoś bawi fotografia, to lustrzanka jest jak
najbardziej OK. Ale pod warunkiem, że nie będzie to zestaw body + kitowy
zoom kupiony na lata. Dodatkowo warto opanować temat robienia zdjęć w RAW i
wybrać aparat taki, który to umożliwia. Tryb RAW to odpowiednik analogowego
negatywu (zrzut danych z matrycy), który pozwala na o wiele więcej niż plik
jpg zgrany z aparatu. Można np. zmienić na komputerze balans bieli, czy
skorygować ekspozycję o dobre +/- 1-1,5EV, co czasami może ocalić nam dane
ciekawe z odległego miejsca.
no comments
diggit! del.icio.us! reddit!