|
|
Up |
|
|
  |
Author: RaisaRaisa Date: Sep 8, 2008 11:03
Jak się przygotować na wojnę reklamacyjną z PKP PR?
Wszystkim zainteresowanym i zaprawionym w bojach reklamacyjnych
polecam lekturę o najgorszej podróży w życiu, jaką zafundowało mi i
mojemu chłopakowi PKP PR z jednoczesną prośbą o poradę jak dochodzić
swoich praw. Streszczając - z 25-godzinnej podróży z Wrocławia do
Warszawy i z powrotem blisko 8 godzin spędziliśmy koczując w bezruchu
w pociągu i na obskurnym warszawskim peronie. Ale po kolei.
Sobota godz. 9.10 - wsiadamy sobie spokojnie do pociągu PKP PR Wrocław
- Olsztyn wybierając się do Warszawy na wyczekany Red Bull X-fighters.
I wszystko pięknie aż do godz. Ok. 11, kiedy to koło Ozimka...
|
| Show full article (9.79Kb) |
|
| | 106 Comments |
|
  |
Author: /dev/SU45/dev/SU45 Date: Sep 8, 2008 11:10
> Jak widzicie zażaleń jest masa, przepisów złamanych przez PKP również,
> a więc szczerze mówiąc pierwszy raz w życiu nie wiem od czego zacząć
> pisząc reklamację i na które (a może wszystkie) złamane przepisy się
> powołać.
Chyba jakoś tak się przyjęło że PKP jest firmą od której nie oczekuje
się zbyt dużo. Opóźnienie samolotu to konieczność zapewniania noclegów,
posiłków, dostępu do telefonu/internetu, rekompensaty...
W PKP niesamowity jest przede wszystkim brak jakiegokolwiek sztabu
kryzysowego. Czegoś takiego po prostu nie ma. Od dobrej woli i
operatywności pracowników niskiego szczebla (dyspozytor, kierownik
pociągu) zależy czy podejmie się jakieś działania czy po prostu czas
będzie sobie płynąć... A jak jeszcze nie daj Boże zamieszane są dwie
spółki...
Nie przypominam sobie na grupie opisu pozytywnie załatwionej sytuacji
tego rodzaju, czyli odszkodowania, ani nawet wygranego procesu.
|
| |
|
| | no comments |
|
  |
Author: Franciszek GrzegorekFranciszek Grzegorek Date: Sep 8, 2008 11:52
Raisa gmail.com> napisał(a):
> Po 2 godzinach koczowania na peronie i awanturach między kierpociami
> polskim i ruskim, kierpociami a tłumem, tłumem a Policją, która nie
Miejmy nadzieję, że przynajmniej spisała osoby opóźniające międzynarodowy
pociąg i że strona Białoruska i Rosyjska będą miały jasno napisane, od kogo
mają dochodzić stosownego odszkodowania.
Pozdrawiam,
Franek Grzegorek
|
| |
| no comments |
|
  |
Date: Sep 8, 2008 12:00
Raisa napisał(a):
> Panie na Centralnym się nieźle spisały: SPRZEDAŁY PONAD 300
> BILETÓW NA PRZEJAZD JEDNYM WAGONEM!
Nie. Sprzedały bilet na trasę, nie na pociąg, bo rezerwacji w nim nie
było. Z tym akurat nic nie uda się zrobić (znaczy z tym, że sprzedały),
bo nie ma podstaw...
Co do reszty to niech się bardziej kompetentni wypowiedzą.
--
Krzysztof Urbaniec (tu_wpisz_nick@op.pl)
Strzelce Op. - zagłębie kolejowe...
"Ze smutkiem widzę, że od pewnego czasu między naszymi ludźmi zaczynają
kwitnąć nie znane przedtem obyczaje: mało robić, głośno narzekać, a po
cichu snuć intrygi i puszczać plotki".
|
| |
| no comments |
|
  |
Author: Marcin KulikMarcin Kulik Date: Sep 8, 2008 12:09
Reklamacje złóżcie jak najbardziej i zobaczycie, jaka będzie odpowiedź PKP
PR. Nie ma czegoś takiego jak wojna reklamacyjna z PKR PR. Jeśli odpowiedź
będzie negatywna, kończy ona procedurę reklamacyjną i pozostaje pozew do
sądu. Obie sytuacje są specyficzne - w pierwszej PKP PR nie ponoszą
odpowiedzialności za wypadek, w drugiej - zapewne wagon ten nie był objęty
rezerwacją miejsc. Nie można więc powiedzieć, że kasy sprzedały 300 biletów
na jeden wagon, bo bilet nie jest przyporządkowany do konkretnego wagonu czy
pociągu - mozna jechać każdym pociągiem uruchamianym przez PKP PR na odcinku,
na który został wystawiony bilet (także z przesiadkami), w okresie jego
ważności.
MK
|
| |
| no comments |
|
  |
Author: kl1kl1 Date: Sep 8, 2008 12:10
On 8 Wrz, 20:10, /dev/SU45 wrote:
>> Jak widzicie zażaleń jest masa, przepisów złamanych przez PKP również,
>> a więc szczerze mówiąc pierwszy raz w życiu nie wiem od czego zacząć
>> pisząc reklamację i na które (a może wszystkie) złamane przepisy się
>> powołać.
>
> Chyba jakoś tak się przyjęło że PKP jest firmą od której nie oczekuje
> się zbyt dużo. Opóźnienie samolotu to konieczność zapewniania noclegów,
> posiłków, dostępu do telefonu/internetu, rekompensaty...
tutaj też tak powinno być a nie zawsze jest, zwłaszcza w tanich
liniach...
(np.bardzo opóźniony lat Katowice - Cork(chyba) ludzie w Katowicach
całą noc koczowali na lotnisku,
natomiast na lotnisku w Cork dostali szybko nocleg w
hotelu...przewoźnik ten sam)
> W PKP niesamowity jest przede wszystkim brak jakiegokolwiek sztabu
> kryzysowego.
niestety prawda.
|
| |
| no comments |
|
  |
Author: kl1kl1 Date: Sep 8, 2008 12:24
On 8 Wrz, 20:52, "Franciszek Grzegorek"
wrote:
> Miejmy nadzieję, że przynajmniej spisała osoby opóźniające międzynarodowy
> pociąg i że strona Białoruska i Rosyjska będą miały jasno napisane, od kogo
> mają dochodzić stosownego odszkodowania.
Co mogloby być wysunięte jako argument przeciw wprowadzaniu wagonów w
komunikacji krajowej, bez rezerwacji miejsc, do pociągów
międzynarodowych..
|
| |
| no comments |
|
  |
Author: FikanderFikander Date: Sep 8, 2008 12:52
Dnia Mon, 08 Sep 2008 21:00:21 +0200, SMall42 napisał(a):
> Sprzedały bilet na trasę, nie na pociąg, bo rezerwacji w nim nie
> było. Z tym akurat nic nie uda się zrobić (znaczy z tym, że sprzedały),
> bo nie ma podstaw...
Biorąc pod uwagę jednak, że spora część pasażerów prosi o bilet na pociąg,
to biomasa jednak mogłaby ruszyć głową i uprzedzić klienta, co może być
grane. O zatelefonowaniu gdzie trzeba, że może zajść potrzeba dołączenia
dodatkowych wagonów - nie wspomnę.
|
| |
| 3 Comments |
|
  |
Author: dnktdnkt Date: Sep 8, 2008 13:04
Dnia Mon, 08 Sep 2008 21:52:20 +0200, Fikander napisał(a):
> O zatelefonowaniu gdzie trzeba, że może zajść potrzeba
> dołączenia dodatkowych wagonów - nie wspomnę.
O śledzeniu imprez masowych i utrzymywaniu statystyk...
|
| |
| no comments |
|
  |
|
|
  |
Author: Marcin WasilewskiMarcin Wasilewski Date: Sep 8, 2008 13:33
Użytkownik "SMall42" napisał w wiadomości
news:ga3t66$78f$1@nemesis.news.neostrada.pl...
> Raisa napisał(a):
>> Panie na Centralnym się nieźle spisały: SPRZEDAŁY PONAD 300
>> BILETÓW NA PRZEJAZD JEDNYM WAGONEM!
>
> Nie. Sprzedały bilet na trasę, nie na pociąg, bo rezerwacji w nim nie
> było. Z tym akurat nic nie uda się zrobić (znaczy z tym, że sprzedały), bo
> nie ma podstaw...
Nie. PKP zawarło umowę na przewóz. Rola przewoźnika nie kończy się na
sprzedaniu biletów i późniejszym powiedzeniu... radź pan sobie sam. To tylko
kwestia czasu, aż ludzie coraz bardziej świadomi swoich praw zaczną
dochodzić z tego powodu roszczeń od przewoźnika. A Prawo Przewozowe jak
najbardziej daje podstawę do takich roszczeń.
|
| |
| no comments |
|
|
|
|