| Re: Archiwum sygnałów - Pafawag |
|
 |
|
 |
|
 |
|
 |
Group: pl.misc.kolej · Group Profile
Author: zeus04zeus04 Date: Sep 19, 2008 01:49
Użytkownik "zeus04" napisał w wiadomości
news:gaqi3k$5k8$1@news.onet.pl...
Dalszy ciąg perypetii z Pafawagiem
Sygnały nr. 42/88
Rubryka: Ekspresem Przez Prasę
Gliniane nogi
Zawsze była symbolem tutejszego przemysłu. Polskiego przemysłu na ziemiach
odzyskanych. Mimo że od czerwcowego, VII Plenum KC PZPR, na którym premier
Zbigniew Messner zapowiedział zamknięcie "Pafawagu", minęło już sporo czasu,
w załodze nadal wiele jest rozgoryczenia i emocji. Fakt, że kondycja
ekonomiczna zakładu jest kiepska, ale nie krytyczna. W roku 1987 "Pafawag"
znajdował się na 178 miejscu na "liście 500" najlepiej prosperujących
zakładów w kraju. Co prawda na skutek niekorzystnych wyników finansowych dwa
lata temu bank cofnął kredytowanie przedsiębiorstwa, ale przygotowano
program uzdrowienia produkcji. Był on realizowany i powoli fabryka
odzyskiwała równowagę. ...Czym zatem kierował się premier Zbigniew Messner
oświadczając, że wrocławski gigant ma gliniane nogi i nie ma sensu dalej go
utrzymywać? Trzy są poważne argumenty uzasadniające pomysł likwidacji
fabryki. Pierwszy i najważniejszy, że jest ona zdekapitalizowana w 80 proc.
Odtworzenie Jej majątku trwałego wymaga miliardowych nakładów. Drugi taki,
iż odeszło stąd wielu ludzi. Brakuje rąk do pracy, spadła produkcja, a
stary, zacofany technicznie zakład, nie jest dzisiaj atrakcyjnym miejscem
pracy dla młodych robotników. Zwłaszcza, że i płace w "Pafawagu" nie są
konkurencyjne na wrocławskim rynku. Wreszcie trzeci argument, to poziom
techniczny pafawagowskiej produkcji. Fabryce zarzuca się, że produkuje
wyroby nienowoczesne, energo- i materiałochłonne. A przy technicznym
zacofaniu marne są szansę, by dało się tu coś zmienić. Andrzej Karkosz
przyznaje, że faktycznie główny problem stanowi stopień zużycia maszyn i
urządzeń. I nie wspomina już o tym, że jest to wynik błędów polityki
inwestycyjnej jeszcze z czasów gierkowskich. Teraz to się mści, ala też jest
świeża bariera rozwoju. "Pafawag" nie korzysta z żadnych dotacji. Radzi
sobie sam. Cóż jednak może w nim się zmienić, kiedy z 2,1 mld zł zysku
państwo zabiera w postaci podatku ponad połowę i na rozwój pozostaje 800 mln
zł? Dlatego Andrzej Karkosz uważa, że w tej sprawie brak reformie
gospodarczej konsekwencji. Bo nie może być tak. że z jednej strony rąbie się
podatek, a z drugiej żąda rozwoju. Nie sztuka zlikwidować zakład. Trzeba mu
dać szansę, nie zabierając tyle wypracowanego przez załogę zysku. A poza
tym, co to za reforma, kiedy się gada o 3xS. w rzeczywistości zaś "Pafawag"
nie może samodzielnie decydować o tym, co produkuje i za ile sprzedaje swoje
wyroby. Produkcja objęta jest rządowymi zamówieniami. Szkopuł w tym, że
elektrowozy czy trójczłony są skomplikowane technicznie. Podzespoły do nich
produkuje wielu kooperantów. A oni rządowe zamówienia w "Pafawagu" mają
gdzieś. Nie wywiązują się z umów kooperacyjnych. Zrywają terminy. Nie
dostarczają odpowiedniej ilości zamówionych urządzeń i detali. Żądają wsadów
dewizowych. Nie dbają o jakość. - Dlaczego pyta Ryszard Furmanowicz który
siedzi w zaopatrzeniu i zna te sprawy od podszewki - rząd nie pogoni naszych
niesolidnych kooperantów? I tylko nas straszy likwidacją!
"WALKA MŁODYCH" 11.09.88.
|