Author: Pani ZatorskaPani Zatorska Date: Apr 29, 2007 07:56
Hej,
zgłaszam się w Ten Piękny, Długi i Pracowity Weekend z pytaniem dość
odwiecznie mnie nurtującym, a mianowicie o sensowność i pasowność
wprowadzania w tłumaczeniach na angielski form "dwupłciowych" tam, gdzie po
polsku mam formę męską.
Czyli:
"Przedsiębiorca śmierdzi. Ustawa przewiduje, że przedsiębiorcy nie wolno
śmierdzieć."
a po angielsku:
"The entrepreneur stinks. According to the Act, he is not allowed to stink."
czy:
"The entrepreneur (...) Act, he or she is not allowed to stink."?
Choćby teraz. Mam regulamin pracy, w którym bez przerwy występuje pracownik i
pracodawca, którzy coś robią. Moje przekonania skłaniają mnie ku pisaniu w
każdym wymagającym tego przypadku "he or she", "his or her" i tak dalej. Ale
że formę tę widuję przeraźliwie rzadko, chciałabym Was zapytać - czy
ktokolwiek z Was tak pisze? Jeśli tak piszecie lub nie - dlaczego? Co
sądzicie o stosowaniu takiej formy w kontekście, który przywołałam wyżej?
|