| Re: TytoĹ Ĺatwo gasnie- za suchy? |
|
 |
|
 |
|
 |
|
 |
Group: alt.pl.fajka · Group Profile
Author: RotmRotm Date: Dec 6, 2006 09:20
Użytkownik "Arturus"...
> [...] Opisane u Ciebie problemy
> również mi się przytrafiły, ale to raczej z tego względu,
> że za mocno ubiłem fajkę
brawo!
takoż sądzę, że Aaaby rozwiązać problemy Mazdy [ Ahury ? ;-) ]
należy poeksperymentować z nabijaniem i techniką samego palenia
(pykania)
mojem skromnem zdaniem (MSZ) MOŻNA poprawnie i nie szkodząc fajce
wypalić tytoń nadmiernie suchy lub zbyt wilgotny,
ale wymaga to mnóstwa cierpliwości i samozaparcia
oraz odrobiny umiejętności,
albo na odwrót ;-)
no i doznania smakowe będą wtedy bardziej ze stanów średnio-niskich :-)
proponuję NA POCZĄTEK nabić fajkę raczej trochę ;-) słabiej,
niż zbyt mocno (straty w substancji fajkowej ;-) są wtedy mniejsze)
bo zawsze można po rozpaleniu POPRAWNIE wyregulować ciąg ubijaczem
oraz NA POCZĄTEK pykać raczej często, ale b. płytko (słabo),
a gdy dobrze 'pali się samo' = leci siwawy, wyraźny dymek,
dać przez czas jakiś ;-) fajce palić się samej
no i warto poczytać książkę Jacka Schmidta vol. I
sukcesów i postępów życzę,
jako rzecze Hot,
a być może i Zaratustra
--
Rotm
--
'pierwsza fajka jak pierwsza dziewczyna - i tak nie wszystko będzie dobrze'
|